Views: 479
![]()
CZĘŚĆ I: OBJAWY
1. „Covid19” i grypa mają IDENTYCZNE objawy. Nie ma żadnych objawów lub zestawów objawów unikalnych lub specyficznych tylko dla „Covid” i tylko „Covidowych”. Wszystkie objawy „Covid” są powszechne w wielu innych chorobach i stanach, w tym w zbiorze powszechnych zakażeń dróg oddechowych potocznie nazywanych „grypą”.
Jest to powszechnie przyznawane przez główne źródła i „ekspertów”, którzy rutynowo opisują objawy „Covid” jako „podobne do grypy”.
Zgodnie z własną stroną internetową amerykańskiego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom, porównującej „Covid” i grypę:
Nie można odróżnić objawów grypy i COVID-19 tylko po wyglądzie objawów, ponieważ mają one część tych samych objawów.
Podczas gdy brytyjski NHS twierdzi:
Objawy [Covid] są bardzo podobne do objawów innych chorób, takich jak przeziębienie i grypa.
Podczas gdy wszystkie główne źródła wyrażają uznanie w miękkich słowach – „część tych samych objawów”, „bardzo podobne” – prawda jest taka, że objawy są identyczne. Jedynymi punktami różnic są wahania dotyczące nasilenia i czasu wystąpienia.
Ten artykuł z Health Partners podkreśla, że „Covid” może być bardziej lub mniej nasilony niż grypa, zauważając, że „Covid” czasami „przypomina przeziębienie”.
Z kolei według Mayo Clinic, w ich artykule na temat „Covid” a grypa, jedyną różnicą w objawach jest to, że „pojawiają się w różnych czasach”.
2. „Zmętnienia” NIE są unikalne dla „Covid”. We wczesnym okresie pandemii raportowano, że obrazowanie medyczne wykazuje tzw. „mętności szklane” w płucach podejrzanych przypadków „Covid”, a to zostało wykorzystane do diagnozowania pacjentów, ale anomalie tego typu nie są unikalne dla „Covid”.
Zgodnie z niemieckim artykułem opublikowanym w czasopiśmie Radiologie w 2010 roku:
„Zmętnienie” (GGO) jest definiowana jako dyfuzyjna infiltacja płuc [która może być spowodowana] obrzękiem, zapaleniem miąższowym i śródmiąższowym, nieinfekcyjnym zapaleniem płuc, a także manifestacjami guzów. Procesy fizjologiczne, takie jak słaba wentylacja dolnych obszarów płuc oraz efekty wydechu, mogą również wystąpić jako „mętności szklane”.
W 2012 roku Journal of Respiratory Care opublikował artykuł na temat „Obrazowanie zespołu ostrej niewydolności oddechowej„, który opisywał „zmętnieniee” w ten sposób:
„Zmętnienia” na CT są nie specyficznym objawem, który odzwierciedla ogólny spadek zawartości powietrza w dotkniętym płucu.
W 2022 roku Lancet opublikował opis przypadku od indyjskiego lekarza, którego tytuł brzmiał dosłownie „Zmętnienia nie zawsze oznaczają COVID-19”.
Inny artykuł opublikowany przez Health.com w maju 2022 roku podkreśla, że:
Zmętnienia nie są specyficzne dla COVID-19 […] mogą pojawić się z powodu innych stanów i infekcji.
3. Utrata węchu i smaku NIE jest charakterystyczna dla „covid”. Podobnie jak w przypadku GGO, powszechnie donoszono, że utrata zmysłu smaku i węchu jest charakterystyczną oznaką „Covid” , ale jest to znany objaw wielu infekcji górnych dróg oddechowych.
Zgodnie z artykułem z 2001 roku opublikowanym na stronie internetowej University of Connecticut School of Medicine :
U dorosłych dwie najczęstsze przyczyny problemów z węchem, z którymi spotykamy się w naszej Klinice to: (1) utrata węchu spowodowana toczącym się procesem w nosie i/lub zatokach, takim jak alergia nosa oraz (2) utrata węchu spowodowana urazem wyspecjalizowana tkanka nerwowa w górnej części nosa (lub prawdopodobnie wyższe ścieżki węchowe w mózgu) z wcześniejszej wirusowej infekcji górnych dróg oddechowych.
Według brytyjskiej NHS wiadomo, że wiele powszechnych schorzeń powoduje zarówno ostre, jak i przewlekłe uszkodzenie zmysłu węchu i smaku :
Zmiany w węchu są najczęściej spowodowane przeziębieniem lub grypą, zapaleniem zatok (infekcja zatok) [lub] alergiami (takimi jak katar sienny)
CZĘŚĆ II: DIAGNOSTYKA I TESTY PCR
4. Nie jest możliwe kliniczne zdiagnozowanie „Covid19”. Diagnoza meyczna to praktyka diagnozowania choroby na podstawie unikalnego objawu lub zbioru objawów. Wikisłownik definiuje to jako :
Szacunkowa identyfikacja choroby leżącej u podstaw dolegliwości pacjenta oparta jedynie na oznakach, objawach i historii medycznej pacjenta, a nie na badaniu laboratoryjnym lub obrazowaniu medycznym.
Ponieważ „Covid19” nie ma unikalnego profilu objawowego, a WSZYSTKIE główne objawy „Covida” mogą potencjalnie odnosić się do dosłownie każdej powszechnej infekcji dróg oddechowych, niemożliwe jest zdiagnozowanie „Covid19” na podstawie objawów.
5. Testy przepływu bocznego są niewiarygodne. W czasie „pandemii” najczęściej stosowanym „autotestem” dla „Covida” były testy przepływu bocznego (LFT). Testy te są wysoce niewiarygodne i wiadomo, że dają pozytywne wyniki testów z płynami używanymi w gospodarstwie domowym, takimi jak soki owocowe i napoje gazowane.
Dzieci w Wielkiej Brytanii często „łamią” swoje LFT za pomocą octu lub coca-coli, aby uzyskać fałszywie pozytywne testy i dostać kilka dni wolnych od szkoły.
W lutym 2022 r. „ekspert” powiedział The Guardian, że LFT mogą generować fałszywe alarmy w oparciu o dietę osoby testowanej lub poprzez „reakcję krzyżową” z innym wirusem.
W lutym 2022 r. zespół „ekspertów” z Imperial College poinformował również, że LFT mogą „przegapić” osoby zakaźne. Innymi słowy, oficjalne stanowisko jest takie, że LFT dają wyniki fałszywie ujemne ORAZ fałszywie dodatnie.
Ponadto uznaje się – i jest to przedmiotem artykułów wyjaśniających – że wyniki LFT i PCR często będą ze sobą sprzeczne. Oznacza to, że możesz uzyskać pozytywny wynik testu na jednym, ale nie na drugim.
Krótko mówiąc, testy przepływu bocznego nie mają prawie żadnej wartości diagnostycznej.
6. Testy PCR nie zostały zaprojektowane do diagnozowania chorób. Test reakcji łańcuchowej polimerazy z odwrotną transkryptazą (RT-PCR) jest opisywany w mediach jako „złoty standard” diagnozy „Covid”.
Ale Kary Mullis, zdobywca Nagrody Nobla, wynalazca tego procesu, nigdy nie zamierzał używać go jako narzędzia diagnostycznego i powiedział to publicznie:
PCR to po prostu proces, który pozwala zrobić coś z czegoś. Nie mówi ci, że jesteś chory, ani że to, z czym skończyłeś, miało cię skrzywdzić lub coś w tym stylu.
7. Testy PCR mają historię niedokładności i niewiarygodności. Wiadomo, że „złoty standard” testów PCR dla „Covida” daje wiele wyników fałszywie dodatnich, reagując na materiał DNA, który nie jest specyficzny dla Sars-Cov-2.
Chińskie badanie wykazało, że ten sam pacjent może otrzymać dwa różne wyniki z tego samego testu tego samego dnia. Wiadomo , że w Niemczech testy wykazały reakcję na wirusy przeziębienia. Niektóre testy w USA reagowały nawet na negatywną próbkę kontrolną.
Nieżyjący już prezydent Tanzanii, John Magufuli, przedłożył próbki koziego, papai i oleju silnikowego do testów PCR, wszystkie dały wynik pozytywny na obecność wirusa.
Już w lutym 2020 roku eksperci przyznawali, że test jest niewiarygodny. Dr Wang Cheng, prezes Chińskiej Akademii Nauk Medycznych, powiedział chińskiej telewizji państwowej „Dokładność testów wynosi tylko 30-50%”. Na stronie internetowej rządu australijskiego napisano: „Istnieją ograniczone dowody pozwalające ocenić dokładność i użyteczność kliniczną dostępnych testów na COVID-19”. A portugalski sąd orzekł, że testy PCR są „niewiarygodne” i nie powinny być wykorzystywane do diagnozy.
Niewiarygodność testów PCR nie jest również unikalna dla „Covida”. Badanie z 2006 roku wykazało, że testy PCR dla jednego wirusa reagowały również na inne wirusy. W 2007 poleganie na testach PCR spowodowało „wybuch” krztuśca, który tak naprawdę nigdy nie istniał.
Możesz przeczytać szczegółowe zestawienia niepowodzeń testów PCR tutaj, tutaj i tutaj.
8. Wartości CT testów PCR są zbyt wysokie. Testy PCR są przeprowadzane w cyklach, liczba cykli potrzebnych do uzyskania wyniku jest znana jako „próg cyklu” lub wartość CT. Kary Mullis powiedział: „Jeśli musisz wykonać więcej niż 40 cykli […], coś jest nie tak z twoim PCR”.
Wytyczne MIQE PCR są zgodne, stwierdzając: „wartości [CT] wyższe niż 40 są podejrzane ze względu na implikowaną niską wydajność i generalnie nie powinny być zgłaszane”.
Sam dr Fauci przyznał nawet, że nic powyżej 35 cykli prawie nigdy nie nadaje się do hodowli.
Dr Juliet Morrison, wirusolog z University of California, Riverside, powiedziała New York Times: Każdy test z progiem cyklu powyżej 35 jest zbyt czuły… Jestem zszokowana, że ludzie pomyślą, że 40 [cykli] może oznaczać wynik pozytywny… bardziej rozsądnym odcięciem byłoby 30 do 35 ″ .
W tym samym artykule dr Michael Mina z Harvard School of Public Health powiedział, że limit powinien wynosić 30, a autor zwraca uwagę, że zmniejszenie CT z 40 do 30 zmniejszyłoby liczbę „przypadków COVID” w niektórych stanach o aż 90%.
Własne dane CDC sugerują, że żadna próbka powyżej 33 cykli nie może być hodowana, a niemiecki Instytut Roberta Kocha twierdzi, że nic ponad 30 cykli nie może być zakaźne.
Mimo to wiadomo, że prawie wszystkie laboratoria w USA przeprowadzają testy co najmniej 37 cykli, a czasem nawet 45. „Standardowa procedura operacyjna” NHS dotycząca testów PCR określa limit na 40 cykli.
Na podstawie tego, co wiemy o wartościach CT, większość wyników testów PCR jest w najlepszym razie wątpliwa.
9. Światowa Organizacja Zdrowia (dwukrotnie) przyznała, że testy PCR dały fałszywe alarmy. W grudniu 2020 r. WHO wydała notatkę informacyjną na temat procesu PCR, w której instruuje laboratoria, aby uważały na wysokie wartości CT powodujące fałszywie dodatnie wyniki:
kiedy próbki zwracają wysoką wartość Ct, oznacza to, że do wykrycia wirusa potrzeba było wielu cykli. W niektórych okolicznościach rozróżnienie między szumem tła a rzeczywistą obecnością docelowego wirusa jest trudne do ustalenia.
Następnie, w styczniu 2021 r., WHO wydała kolejną notatkę, tym razem ostrzegającą, że „bezobjawowe” pozytywne testy PCR powinny zostać ponownie przetestowane, ponieważ mogą być fałszywie pozytywne:
Jeżeli wyniki testu nie odpowiadają obrazowi klinicznemu, należy pobrać nową próbkę i ponownie zbadać przy użyciu tej samej lub innej technologii NAT.
Ogłoszenia te zbiegły się w czasie z pierwszym uruchomieniem „szczepionek covidowych”.
10. Podstawy naukowe WSZYSTKICH testów „Covid” są wątpliwe. Genom wirusa Sars-Cov-2 został rzekomo zsekwencjonowany przez chińskich naukowców w grudniu 2019 r., a następnie opublikowany 10 stycznia 2020 r. Niecałe dwa tygodnie później niemieccy wirusolodzy (Christian Drosten i in.) rzekomo wykorzystali genom do stworzenia testów do testów PCR.
Napisali artykuł Detection of 2019 novel coronavirus (2019-nCoV) by real-time RT-PCR, który został przesłany do publikacji 21 stycznia 2020 r., a następnie zaakceptowany 22 stycznia. Oznacza to, że artykuł został rzekomo „zrecenzowany” w mniej niż 24 godziny. Proces, który zwykle trwa tygodnie.
Od tego czasu konsorcjum ponad czterdziestu naukowców złożyło petycję o wycofanie artykułu, pisząc obszerny raport wyszczególniający 10 głównych błędów w metodologii artykułu.
Zwrócili się również o wydanie raportu z recenzji czasopisma, aby udowodnić, że artykuł naprawdę przeszedł przez proces recenzji. Czasopismo jeszcze nie spełniło prośby.
Testy Cormana-Drostena są podstawą każdego testu PCR „Covid” na świecie. Jeśli artykuł jest wątpliwy, każdy test PCR jest również wątpliwy.
CZĘŚĆ III: „PRZYPADKI” I „ZGONY”
11. Ogromna liczba „przypadków Covid” przebiega „bezobjawowo”. Na początku „pandemii” donoszono, że większość „przypadków Covida” nigdy nie wykazywała żadnych objawów. W marcu 2020 roku badania przeprowadzone we Włoszech sugerowały, że 50-75% pozytywnych testów na Covid nie miało żadnych objawów. Inne badanie przeprowadzone w Wielkiej Brytanii w sierpniu 2020 r. wykazało, że aż 86% „pacjentów z Covid” nie doświadczyło żadnych objawów wirusowych .
Chiński artykuł z marca 2020 roku wykazał, że ponad 80% „przypadków bezobjawowych” było w rzeczywistości fałszywie dodatnimi wynikami testów.
Krótko mówiąc, zdecydowana większość „przypadków” w pierwszym roku „pandemii” to osoby, które w ogóle nie zachorowały.
Zgodnie z dyrektywą WHO dotyczącą ponownego testowania przypadków bezobjawowych w styczniu 2021 r. – tak jak po raz pierwszy wprowadzono „szczepionki” – odsetek „przypadków bezobjawowych” był podobno niższy, około 40%.
12. Liczby „przypadków Covid” są z natury bez znaczenia. Od początku „pandemii” „przypadek Covid” był definiowany w kategoriach gwarantujących sztuczne zawyżanie statystyk.
Według definicji Światowej Organizacji Zdrowia „przypadek potwierdzony” to każdy, kto uzyska pozytywny wynik testu PCR, niezależnie od objawów lub historii osobistej. Ponadto wiadomo, że wiele agencji zdrowia na całym świecie – w tym amerykańskie CDC – uwzględnia w swoich statystykach „prawdopodobne przypadki”.
WHO definiuje „przypadek prawdopodobny” jako każdego, kto spełnia „kryteria kliniczne” (tj. ma objawy grypopodobne) i miał kontakt z „przypadkiem potwierdzonym” LUB innym „przypadkiem prawdopodobnym”:
Przypadek prawdopodobny: Pacjent, który spełnia kryteria kliniczne ORAZ jest osobą kontaktową z prawdopodobnym lub potwierdzonym przypadkiem lub powiązanym z klastrem COVID-19”.
Jak ustalono powyżej, testy PCR nie działają i dają fałszywe wyniki. Testy przepływu bocznego również dają fałszywe wyniki. Wiadomo, że testy te mogą dawać nawet sprzeczne wyniki u tej samej osoby w tym samym czasie. „Covid19” nie ma również unikalnego profilu objawów, co wyklucza diagnozę kliniczną.
Jeśli nie możesz wiarygodnie przetestować choroby w laboratorium i nie możesz jej zidentyfikować za pomocą unikalnego profilu objawów, a wiele „przypadków” uznaje się za „bezobjawowe”, wówczas „Covid19” staje się etykietą bez znaczenia.
Przy braku jakiejkolwiek wiarygodnej metody diagnostycznej statystyki przypadków jakiejkolwiek choroby są z natury bez znaczenia.
13. „Zgony Covid” zostały stworzone przez manipulację statystyczną. Ponieważ statystyki przypadków „Covid” są zawyżone, naturalnie wynika z tego, że statystyki zgonów „Covid” również byłyby niewiarygodne. W rzeczywistości od samego początku „pandemii” zauważono, że liczba „śmierci Covid” była sztucznie zawyżona.
Według brytyjskiej Agencji ds. Standardów Zdrowia WHO zdefiniowała „śmierć Covid” w następujący sposób:
Zgon z powodu COVID-19 jest definiowany do celów nadzoru jako zgon wynikający z klinicznie zgodnej choroby w przypadku prawdopodobnego lub potwierdzonego przypadku COVID-19, chyba że istnieje wyraźna alternatywna przyczyna zgonu, która nie może być związana z chorobą COVID-19 (np. uraz).
Podczas „pandemii” wiele krajów na całym świecie poszło jeszcze dalej i zdefiniowało „śmierć Covid” jako „zgon z jakiejkolwiek przyczyny w ciągu 28/30/60 dni od pozytywnego wyniku testu”.
Urzędnicy służby zdrowia z Danii, Włoch, Niemiec, Wielkiej Brytanii, USA, Irlandii Północnej i innych krajów przyznali się do tej praktyki:
Amerykańskie CDC odnotowuje nawet „prawdopodobne” zgony na Covid w swoich statystykach.
Usunięcie jakiegokolwiek rozróżnienia między śmiercią z powodu „Covida” a śmiercią z powodu czegoś innego po pozytywnym wyniku testu na Covida w naturalny sposób doprowadzi do całkowicie bezsensownej liczby „zgonów z powodu Covida”.
Brytyjski patolog, dr John Lee, ostrzegał przed tym „znacznym zawyżeniem” już w kwietniu 2020 r. Donosiły o tym również inne źródła głównego nurtu.
Biorąc pod uwagę ogromny odsetek „bezobjawowych infekcji Covid”, dobrze znaną częstość występowania poważnych chorób współistniejących oraz fakt, że wszystkie „testy Covid” są całkowicie niewiarygodne, sprawia to, że liczba zgonów „Covid” jest całkowicie bezsensowna statystyka.
CZĘŚĆ IV: BLOKADY
14. Blokady nie zapobiegają rozprzestrzenianiu się chorób. Istnieje niewiele dowodów na to, że blokady mają jakikolwiek wpływ na ograniczenie „zgonów spowodowanych przez Covid”. Jeśli porównasz regiony, które zostały zablokowane, z regionami, które tego nie zrobiły , nie zobaczysz żadnego wzorca.


Metaanaliza przeprowadzona przed drukiem z Johns Hopkins University wykazała, że blokady nie miały prawie żadnego wpływu na śmiertelność z powodu Covid-19, podczas gdy inny artykuł na temat „Determinants of COVID-19 Fatalities” opublikowany w kwietniu 2021 r. wykazał:
niewiele dowodów na to, że blokady zmniejszyły liczbę ofiar śmiertelnych
15. Blokady zabijają ludzi. Istnieją mocne dowody na to, że blokady – poprzez społeczne, ekonomiczne i inne szkody dla zdrowia publicznego – są bardziej śmiercionośne niż rzekomy „wirus”.
Dr David Nabarro, specjalny wysłannik Światowej Organizacji Zdrowia ds. Covid-19, opisał blokady jako „globalną katastrofę” w październiku 2020 r.:
My w Światowej Organizacji Zdrowia nie opowiadamy się za blokadami jako głównym środkiem kontroli wirusa […]. Wydaje się, że do przyszłego roku możemy mieć podwojenie światowego ubóstwa. Równie dobrze możemy mieć do czynienia z co najmniej podwojeniem niedożywienia dzieci […] To straszna, upiorna globalna katastrofa”.
Raport ONZ z kwietnia 2020 r. ostrzegał, że 100 000 dzieci zostanie zabitych w wyniku ekonomicznych skutków blokad, podczas gdy dziesiątki milionów innych grozi ubóstwo i głód.
Bezrobocie, ubóstwo, samobójstwa, alkoholizm, zażywanie narkotyków i inne kryzysy społeczne/psychiczne nasilają się na całym świecie. Podczas gdy nieudane i opóźnione operacje i badania przesiewowe już odnotowały zwiększoną śmiertelność z powodu chorób serca, raka i innych schorzeń w wielu krajach na całym świecie.
W raporcie Banku Światowego z czerwca 2021 r. oszacowano, że blisko 100 milionów ludzi pogrążyło się w skrajnym ubóstwie w wyniku tak zwanych „środków anty-Covid”.
Od stycznia 2023 r. służby zdrowia na całym świecie nadal doświadczają chaotycznych zaległości w leczeniu i diagnostyce. Skutki domina związane z blokadą prawdopodobnie będą szkodzić zdrowiu publicznemu przez lata.
Wpływ blokady może odpowiadać za zaobserwowany wzrost nadmiernej śmiertelności.
16. Dzieci urodzone podczas kwarantanny mają niższe IQ. Badanie przeprowadzone na Brown University wykazało, że dzieci urodzone po marcu 2020 roku miały średnio o 21 punktów IQ niższe niż poprzednie pokolenia, podsumowując:
pozostają pytania dotyczące wpływu pracy z domu, schronienia na miejscu i innych polityk zdrowia publicznego, które mają ograniczone interakcje społeczne i typowe doświadczenia z dzieciństwa, na rozwój neurologiczny wczesnego dziecka.
Odzwierciedla to doniesienia u starszych dzieci (w wieku 4-5 lat) o zahamowaniu rozwoju umiejętności społecznych i niezdolności do odczytywania sygnałów mimicznych.
17. Szpitale nigdy nie były wyjątkowo przeciążone. Głównym argumentem używanym w obronie blokad jest to, że „spłaszczenie krzywej” zapobiegłoby szybkiemu napływowi zachorowań i uchroniłoby systemy opieki zdrowotnej przed upadkiem. Ale większość systemów opieki zdrowotnej nigdy nie była bliska upadku.
W marcu 2020 roku zgłoszono, że szpitale w Hiszpanii i we Włoszech są przepełnione pacjentami, ale dzieje się tak w każdym sezonie grypowym. W 2017 r. hiszpańskie szpitale były zapełnione w 200% , a w 2015 r. pacjenci spali na korytarzach. Artykuł JAMA z marca 2020 r. wykazał, że włoskie szpitale „zwykle pracują na 85-90% pojemności w miesiącach zimowych” .
W Wielkiej Brytanii służba zdrowia NHS jest regularnie przeciążona zimą.
W ramach swojej polityki Covid, NHS ogłosiła wiosną 2020 r., że „zreorganizuje pojemność szpitali na nowe sposoby oddzielnego leczenia pacjentów z Covid i innych” oraz że „w rezultacie szpitale będą odczuwać presję na przepustowość przy niższych ogólne wskaźniki obłożenia niż miało to miejsce wcześniej.”
Oznacza to, że usunęli tysiące łóżek.
Tak, podczas rzekomej śmiertelnej pandemii faktycznie zmniejszyli maksymalne obłożenie szpitali.
Mimo to NHS nigdy nie odczuła presji wykraczającej poza typowy sezon grypowy, a czasami faktycznie miała 4 razy więcej pustych łóżek niż zwykle.
Zarówno w Wielkiej Brytanii, jak iw Stanach Zjednoczonych miliony wydano na tymczasowe szpitale ratunkowe , z których nigdy nie korzystano.
Artykuł w Health Policy z listopada 2021 roku wykazał, że w całej Europie Zachodniej „przepięcie” łóżek OIOM zostało przekroczone tylko przez jeden dzień – w Lombardii 3 kwietnia 2020 roku.
18. Nastąpił ogromny wzrost wykorzystania „niezgodnych z prawem” DNR. Organy nadzorujące i agencje rządowe odnotowały ogromny wzrost stosowania nakazów nie reanimacji (DNR) w latach 2020-2021.
Już w marcu 2020 r., kiedy „pandemia” była jeszcze na wczesnym etapie, w czasopismach głównego nurtu pojawiały się już artykuły przewidujące „jednostronne” użycie DNR, coś, co „rzadko odgrywało rolę przed Covid” :
klinicyści w niektórych placówkach opieki zdrowotnej mogą jednostronnie zdecydować o wydaniu nakazu DNR. To drugie podejście nie jest powszechnie akceptowane, a przed COVID-19 rzadko odgrywało jakąś rolę. Jednak podczas tej pandemii, w sytuacjach ekstremalnych, takich jak pacjent z ciężką chorobą przewlekłą i ostrą niewydolnością krążeniowo-oddechową, która pogarsza się pomimo maksymalnego leczenia, jednostronna DNR może odgrywać rolę w zmniejszaniu ryzyka daremnej medycznie RKO u pacjentów, rodziny i pracownicy służby zdrowia.
W Stanach Zjednoczonych szpitale rozważały „uniwersalne DNR” dla każdego pacjenta, u którego uzyskano pozytywny wynik testu na Covid, a pielęgniarki informujące o nieprawidłowościach przyznały, że system DNR był nadużywany w Nowym Jorku.
W Wielkiej Brytanii nastąpił „bezprecedensowy” wzrost „ nielegalnych” DNR dla osób niepełnosprawnych, przychodnie lekarskie wysłały listy do pacjentów nieterminalnych, zalecając im podpisanie nakazów DNR, podczas gdy inni lekarze podpisali „ogólne DNR” dla całych domów opieki.
Badanie przeprowadzone przez Sheffield University wykazało, że ponad jedna trzecia wszystkich „podejrzanych” pacjentów z Covid miała DNR dołączone do ich akt w ciągu 24 godzin od przyjęcia do szpitala.
Artykuł opublikowany w czasopiśmie „Public Health Frontiers” w maju 2021 r. przedstawił „etyczne” uzasadnienie „jednostronnego” stosowania DNR u pacjentów z Covid:
Niektóre kraje zostały zmuszone do przyjęcia jednostronnej polityki DNR dla określonych grup pacjentów […] W obecnej trudnej sytuacji… trzeba podejmować trudne decyzje. Mogą przeważać korzyści społeczne, a nie indywidualne.
Masowe stosowanie przymusowych lub nielegalnych nakazów DNR może odpowiadać za wzrost śmiertelności w sezonie 2020/21.
CZĘŚĆ V: RESPIRATORY
19. Wentylacja NIE jest sposobem leczenia infekcji dróg oddechowych. Wentylacja mechaniczna nie jest i nigdy nie była zalecanym sposobem leczenia wszelkiego rodzaju infekcji dróg oddechowych. Na początku pandemii wielu lekarzy zgłosiło się, kwestionując użycie respiratorów w leczeniu „Covida”.
Pisząc w The Spectator, dr Matt Strauss stwierdził:
Respiratory nie leczą żadnej choroby. Mogą napełnić twoje płuca powietrzem, gdy sam nie będziesz w stanie tego zrobić. W świadomości społecznej kojarzone są z chorobami płuc, jednak nie jest to w rzeczywistości ich najczęstsze i najwłaściwsze zastosowanie.
Niemiecki pulmonolog dr Thomas Voshaar, przewodniczący Stowarzyszenia Klinik Pneumatologicznych, powiedział:
Kiedy przeczytaliśmy pierwsze badania i raporty z Chin i Włoch, od razu zadaliśmy sobie pytanie, dlaczego intubacja jest tam tak powszechna. Przeczyło to naszemu doświadczeniu klinicznemu z wirusowym zapaleniem płuc.
Mimo to WHO, CDC, ECDC i NHS „zalecają” wentylację pacjentów z Covid zamiast stosowania metod nieinwazyjnych.
Nie była to polityka medyczna mająca na celu jak najlepsze leczenie pacjentów , ale raczej ograniczenie hipotetycznego rozprzestrzeniania się Covid poprzez zapobieganie wydychaniu przez pacjentów kropelek aerozolu, co zostało jasno określone w oficjalnie opublikowanych wytycznych.
20. Respiratory zabijają ludzi. Podłączenie do respiratora osoby cierpiącej na grypę, zapalenie płuc, przewlekłą obturacyjną chorobę płuc lub inną chorobę, która ogranicza oddychanie lub wpływa na płuca, nie złagodzi żadnego z tych objawów. W rzeczywistości prawie na pewno pogorszy sytuację i zabije wielu z nich.
Rurki intubacyjne są potencjalnym źródłem infekcji znanej jako „zapalenie płuc związane z respiratorem”, które według badań dotyka do 28% wszystkich osób podłączonych do respiratorów i zabija 20-55% zakażonych.
Wentylacja mechaniczna uszkadza również fizyczną strukturę płuc, powodując „uszkodzenie płuc wywołane respiratorem”, co może radykalnie wpłynąć na jakość życia, a nawet spowodować śmierć.
Eksperci szacują, że 40-50% wentylowanych pacjentów umiera niezależnie od choroby. Na całym świecie zmarło od 66 do 86% wszystkich „pacjentów z Covid” podłączonych do respiratorów.
Według „tajnej pielęgniarki” w Nowym Jorku wentylatory były używane tak niewłaściwie, że niszczyły płuca pacjentów:
Ta polityka polegała w najlepszym przypadku na zaniedbaniu, aw najgorszym na potencjalnie umyślnym morderstwie. To niewłaściwe użycie respiratorów może odpowiadać za wzrost śmiertelności w sezonie 2020/21.
CZĘŚĆ VI: MASECZKI
21. Maseczki nie działają. Co najmniej tuzin badań naukowych wykazało, że maski nie powstrzymują rozprzestrzeniania się wirusów układu oddechowego.
Jedna metaanaliza opublikowana przez CDC w maju 2020 r. wykazała „brak znaczącego zmniejszenia przenoszenia grypy przy użyciu masek na twarz”.
W kanadyjskim przeglądzie z lipca 2020 r. znaleziono „ograniczone dowody na to, że używanie masek może zmniejszyć ryzyko wirusowych infekcji dróg oddechowych”.
W innym badaniu z udziałem ponad 8000 osób stwierdzono, że maski „nie wydają się skuteczne w przypadku potwierdzonych laboratoryjnie wirusowych infekcji dróg oddechowych ani w przypadku klinicznych infekcji dróg oddechowych”.
Jest ich dosłownie zbyt wiele, aby wymienić je wszystkie, ale możesz je przeczytać: [ 1 ][ 2 ][ 3 ][ 4 ][ 5 ][ 6 ][ 7 ][ 8 ][ 9 ][ 10 ] Lub przeczytaj streszczenie przez SPR tutaj.
Chociaż przeprowadzono niektóre badania, które twierdzą, że maska działa na Covid, wszystkie są poważnie wadliwe. Jeden opierał się na ankietach zgłaszanych przez samych siebie jako danych. Inny był tak źle zaprojektowany, że panel ekspertów zażądał jego wycofania. Trzeci został wycofany po tym, jak jego przewidywania okazały się całkowicie błędne.
WHO zleciła własną metaanalizę w Lancet, ale badanie to dotyczyło tylko masek N95 i tylko w szpitalach. [Aby uzyskać pełny przegląd złych danych w tym badaniu, kliknij tutaj.]
Oprócz dowodów naukowych istnieje wiele rzeczywistych dowodów na to, że maski nie powstrzymują rozprzestrzeniania się chorób.
Na przykład Dakota Północna i Dakota Południowa miały prawie identyczne liczby „przypadków” , mimo że jeden miał mandat za maskę, a drugi nie:

W Kansas hrabstwa bez nakazów noszenia masek miały w rzeczywistości mniej „przypadków” Covid niż hrabstwa z nakazami masek. I pomimo tego, że maski są bardzo powszechne w Japonii, w 2019 roku miała miejsce najgorsza epidemia grypy od dziesięcioleci.
Maski nie tylko nie działają, ale powszechnie wiadomo było, że nie działają przed 2020 rokiem.
Przegląd literatury z 2016 roku opublikowany w Journal of Oral Health wykazał:
nie ma przekonujących danych naukowych potwierdzających skuteczność masek do ochrony dróg oddechowych.
(To badanie zostało po cichu usunięte ze strony internetowej czasopisma w czerwcu 2020 r., ponieważ „nie było już aktualne w obecnym klimacie”. )
Inne badanie, opublikowane w 2020 r., ale przeprowadzone w 2019 r., wykazało:
brak istotnego wpływu masek na twarz na przenoszenie potwierdzonej laboratoryjnie grypy.
W swojej recenzji z 2020 r. „Maski nie działają” dr Denis Rancourt cytuje badania z lat 2009, 2010, 2012, 2016, 2017 i 2019… z których żadne nie wykazało żadnych znaczącyc
