30 stycznia 2026

Ocenzurowane.pl

Wiadomości bez cenzury

Naukowcy ostrzegają przed geoinżynierią słoneczną: zaciemnienie słońca może wywołać chaos klimatyczny, głód i globalny konflikt

Views: 71

Loading

  • Geoinżynieria słoneczna polega na rozpylaniu w atmosferze cząstek odbijających światło, takich jak dwutlenek siarki (SO?), aby naśladować efekt chłodzenia wywołany przez erupcje wulkanów. Jednak modele klimatyczne są idealizowane i nie uwzględniają nieprzewidywalności rzeczywistego świata, co grozi poważnymi niezamierzonymi konsekwencjami.
  • SAI może zdestabilizować globalne wzorce pogodowe, powodując ekstremalne powodzie, susze i mrozy. Wstrzyknięcia w pobliżu biegunów mogą zakłócić tropikalne monsuny, zagrażając dostawom żywności dla miliardów ludzi.
  • Dwutlenek siarki powoduje kwaśne deszcze, zatruwając wodę i glebę, a długotrwałe narażenie powoduje korozję płuc. Alternatywne materiały (takie jak pył diamentowy) są niepraktyczne lub rzadkie, a cząsteczki mogą gromadzić się w atmosferze w nieprzewidywalny sposób.
  • Po rozpoczęciu SAI jej zatrzymanie mogłoby wywołać „szok terminacyjny” – gwałtowne, śmiertelne skoki temperatury. Scentralizowana kontrola grozi konfliktem geopolitycznym, ponieważ państwa lub miliarderzy mogliby wykorzystać manipulację klimatem jako broń, co doprowadziłoby do wojen o zasoby.
  • SAI jest zgodna z poglądami globalistycznych elit, takich jak Bill Gates i Światowe Forum Ekonomiczne, które pod pretekstem ochrony środowiska forsują kontrolę populacji. Zamiast niebezpiecznych technokratycznych rozwiązań, prawdziwe rozwiązania obejmują energię odnawialną, rolnictwo regeneracyjne i zdecentralizowaną samowystarczalność.

W miarę nasilania się debaty klimatycznej z cienia wyłoniło się kontrowersyjne i niebezpieczne „rozwiązanie”: stratosferyczne wtryskiwanie aerozoli (SAI), forma geoinżynierii słonecznej popierana przez globalistów, takich jak Bill Gates.

Zwolennicy twierdzą, że rozpylanie cząstek odbijających światło w atmosferze może schłodzić planetę, naśladując erupcje wulkaniczne. Jednak koalicja 60 naukowców bije teraz na alarm. Ostrzegają oni, że SAI może wywołać katastrofalne zakłócenia pogodowe, niestabilność geopolityczną, a nawet pogorszyć zmiany klimatyczne – a wszystko to służąc jako zasłona dymna dla prawdziwego planu elity dotyczącego zmniejszenia liczby ludności.

Silnik Enoch firmyBrightU.AI wskazuje, że SAI jest kontrowersyjną metodą proponowaną w celu zwalczania antropogenicznych zmian klimatycznych poprzez odbijanie promieniowania słonecznego z powrotem w przestrzeń kosmiczną, a tym samym ochładzanie powierzchni Ziemi. Proces ten polega na wprowadzaniu do stratosfery cząstek odbijających światło, takich jak siarczany lub tlenek glinu, w celu rozproszenia promieniowania słonecznego i naśladowania efektu chłodzącego dużych erupcji wulkanicznych.

SAI, niegdyś odrzucane jako science fiction, zyskało popularność wśród decydentów politycznych desperacko poszukujących technokratycznej odpowiedzi na zmiany klimatyczne. Koncepcja ta polega na wykorzystaniu samolotów do uwalniania dwutlenku siarki (SO?) lub innych cząstek odbijających światło do stratosfery, co teoretycznie odbija promieniowanie słoneczne z powrotem w przestrzeń kosmiczną i obniża globalne temperatury.

Jednak według przełomowego badania przeprowadzonego przez Climate School Uniwersytetu Columbia podejście to ma wiele fatalnych wad. „Nawet jeśli symulacje SAI w modelach klimatycznych są zaawansowane, to i tak będą one z konieczności idealizowane” – ostrzega chemik atmosferyczny Faye McNeill, główny badacz w tym projekcie.

Naukowcy modelują idealne cząsteczki o idealnych rozmiarach, a w symulacji umieszczają dokładnie taką ilość, jaką chcą, w miejscu, w którym chcą. Jednak gdy zaczniemy zastanawiać się nad tym, gdzie faktycznie się znajdujemy w porównaniu z tą idealizowaną sytuacją, ujawnia się wiele niepewności w tych prognozach”.

W rzeczywistości SAI może wywołać ekstremalne zjawiska pogodowe – powodzie, susze i gwałtowne ochłodzenia – jednocześnie zakłócając globalne wzorce opadów, w tym ważne monsuny, które zapewniają pożywienie miliardom ludzi. Badanie wykazało, że uwalnianie aerozoli w pobliżu biegunów może destabilizować tropikalne systemy pogodowe, a wprowadzanie ich w okolicy równika może zmienić strumienie prądów powietrznych, powodując głębokie zamarznięcia regionów lub wywołując gwałtowne burze.

Ukryte zagrożenia: kwaśne deszcze, uszkodzenia płuc i zatrucie gleby

Oprócz chaosu pogodowego, SAI stanowi bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia ludzkiego i rolnictwa. Dwutlenek siarki, najczęściej proponowany aerozol, może powodować kwaśne deszcze, zatruwając ekosystemy słodkowodne i grunty rolne. Co gorsza, długotrwałe narażenie na SO? prowadzi do uszkodzeń układu oddechowego, nudności i korozji płuc – zagrożeń, które zwolennicy geoinżynierii wygodnie bagatelizują.

Rozważano alternatywne materiały, takie jak pył diamentowy lub dwutlenek tytanu, ale naukowcy uznali je za niepraktyczne. „Wiele z proponowanych materiałów nie jest szczególnie łatwo dostępnych” – mówi Miranda Hack, naukowiec zajmująca się aerozolami z Columbia.

Na przykład diament jest zbyt rzadki i drogi, aby można go było stosować na masową skalę. Nawet jeśli byłoby to wykonalne, cząsteczki te mogłyby się zbrylać w atmosferze, co sprawiłoby, że stałyby się nieskuteczne – lub, co gorsza, nieprzewidywalne.

Być może najbardziej niepokojącym odkryciem jest to, że po rozpoczęciu SAI nie można bezpiecznie zatrzymać. Jeśli wdrożenie zostałoby nagle wstrzymane z powodu konfliktu politycznego, braku funduszy lub awarii technicznych, globalne temperatury mogłyby gwałtownie wzrosnąć – zjawisko to znane jest jako „szok terminacyjny”. Takie gwałtowne ocieplenie mogłoby zniszczyć ekosystemy i rolnictwo, prowadząc do masowego głodu.

Ponadto badanie ostrzega, że SAI wymagałoby scentralizowanej globalnej koordynacji – co jest prawie niemożliwe, biorąc pod uwagę napięcia geopolityczne. Potężne narody, a nawet nieuczciwi miliarderzy mogliby jednostronnie zmienić klimat Ziemi, wywołując międzynarodowy konflikt.

Naukowcy ostrzegają, że nie ma czegoś takiego jak globalny termostat, który odpowiadałby wszystkim. Regiony korzystające ze zmienionych warunków pogodowych mogłyby prosperować, podczas gdy inne cierpiałyby z powodu katastrofalnych susz lub powodzi – podsycając wojny o wodę i żywność.

Globalistyczna agenda stojąca za geoinżynierią

Krytycy twierdzą, że geoinżynieria jest niebezpiecznym odwróceniem uwagi od prawdziwych rozwiązań klimatycznych, takich jak energia odnawialna, rolnictwo regeneracyjne i redukcja zanieczyszczeń. Co gorsza, gra to na rękę globalistycznym elitom, takim jak Bill Gates i Światowe Forum Ekonomiczne, które otwarcie naciskają na kontrolę populacji pod pozorem ekologii.

Geoinżynieria idealnie wpisuje się w ich długofalowy program depopulacji – czy to poprzez toksyczne aerozole, niedobory żywności, czy też wywołane sztucznie głody. Promując SAI jako „rozwiązanie”, odwracają uwagę od sprawdzonych, zdecentralizowanych alternatyw, które wzmacniają pozycję ludzi, zamiast zniewalać ich technokratycznym reżimem.

Konsensus naukowy jest jasny: geoinżynieria słoneczna to lekkomyślna gra z przyszłością Ziemi. Zamiast oddawać kontrolę nieodpowiedzialnym elitom, ludzkość musi odrzucić te niebezpieczne eksperymenty i skupić się na prawdziwych, zrównoważonych rozwiązaniach – czystej energii, detoksykacji i samowystarczalnych społecznościach.

Jak ostrzegają naukowcy z Columbia: „Droga do rzeczywistego ochłodzenia planety może być znacznie bardziej niebezpieczna i nieprzewidywalna, niż się wydaje”. Słońce nie jest po to, aby ludzie je przyćmiewali, a ci, którzy chcą bawić się w Boga, mogą skazać całą ludzkość na zagładę.

image_pdfGeneruj PDFimage_printDrukuj