Telewizja wRealu24 usunięta z YouTube! Kto za tym stoi?

W sobotę (20.08.2022) telewizja wRealu24 została usunięta z platformy YouTube. Redaktor naczelny Marcin Rola zaprasza wszystkich widzów na platformę Banbye i zapowiada: „Będziecie musieli nas zabić, żebyśmy przestali mówić prawdę”.

Kto stoi za usunięciem wRealu24 z YouTube? Telewizja, która miała ponad pół miliona subskrybentów, od dawna jest na celowniku środowisk lewicowych, w tym Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, którego założyciel, Rafał Gaweł,  został prawomocnie skazany na dwa lata więzienia za oszustwa. Gaweł uciekł do Norwegii, ale OMZRiK nadal działa. 20 sierpnia z radością poinformował na Twitterze, że udało się zamknąć kanał wRealu24, a „zgłoszenia treści na skrajnie prawicowym kanale to efekt pracy wielu osób”.

W ataki na telewizję wRealu24 zaangażowało się też stowarzyszenie „Nigdy Więcej”, które przedstawia się jako „organizacja wyspecjalizowana w monitorowaniu przejawów rasizmu”. Ze stowarzyszeniem związany jest prof. Rafał Pankowski sporządzający listy polskich „antysemitów”, które wysyła do Izraela. Stowarzyszenie sporządziło raport na temat rzekomych „nienawistnych treści” na kanale wRealu24, tłumacząc wybrane fragmenty programów na język angielski i w połowie lipca przesłało go do przedstawicieli YouTube, którzy potwierdzili odbiór dokumentu i zapowiedzieli, że go przeanalizują.

26 lipca „Gazeta Wyborcza” opublikowała wywiad z Pankowskim, w którym atakuje telewizję wRealu24 za rzekome „szczucie na Ukraińców”, dr Lucynę Kulińską za to, że wskazuje na nazistowską symbolikę stosowaną przez Azow, oraz Jacka Międlara za to, że „wykorzystuje historyczną zbrodnię na Wołyniu” i sprzeciwia się śpiewaniu piosenki „Czerwona kalina”. Oczywiście Pankowski nie wspomina, że ta piosenka była nieformalnym hymnem UPA. W tyradzie Pankowskiego nie mogło zabraknąć oskarżeń o antysemityzm, przy czym jako antysemici występujący na antenie wRealu24 zostali wskazani: Marek Jakubiak, Wojciech Sumliński i Stanisław Michalkiewicz.

Pankowski skarży się na łamach „Wyborczej”, że pomimo starań stowarzyszenia „Nigdy Więcej” YouTube nie zamknął jeszcze kanału wRealu24. W maju 2022 pojechał do Dublina na zorganizowane przez Komisję Europejską spotkanie z przedstawicielami Google’a i przekonywał ich do zamknięcia kanału. Czyżby usunięcie wRealu24 z YouTube było „zasługą” Pankowskiego?

Marcin Rola wskazuje na jeszcze jeden trop. – Z nieoficjalnego, ale poważnego źródła dostałem info, że chłopcy Morawieckiego i PiS również maczali brudne paluszki w wywaleniu wRealu24 z YouTube. Ma to mieć związek z wyborami parlamentarnymi w 2023 roku i dostępem Polaków do rzetelnego źródła informacji – napisał Rola na Twitterze. Nie zapominajmy, że szefową YouTube jest kuzynka premiera Mateusza Morawieckiego, Susan Wojcicki. Czyżby rodzinna przysługa?

Źródło




DuckDuckGo przechodzi na „pełne Google”, manipuluje wynikami wyszukiwania, by przeforsować propagandę przeciwko Rosji

Wyszukiwarka DuckDuckGo, która pojawiła się jako pozornie prowolnościowa alternatywa dla Google, teraz obejmuje cenzurę Big Tech.

Założyciel DuckDuckGo, Gabriel Weinberg, ogłosił, że wyszukiwarka będzie tłumić tak zwaną „rosyjską dezinformację”, dołączając do krucjaty Wielkiego Brata, aby cenzurować wszystkie nieglobalistyczne narracje dotyczące konfliktu rosyjsko-ukraińskiego.

„W DuckDuckGo wprowadzaliśmy aktualizacje wyszukiwania, które obniżają pozycję witryn związanych z rosyjską dezinformacją” – napisał Weinberg w tweecie.

„Oprócz witryn o niższym rankingu związanych z dezinformacją, często umieszczamy również moduły wiadomości i pola informacyjne u góry wyników wyszukiwania DuckDuckGo (tam, gdzie są one widywane i klikane najczęściej), aby podkreślić wysokiej jakości informacje w szybko rozwijających się tematach” – kontynuował.

„Oprócz witryn o niższym rankingu związanych z dezinformacją, często umieszczamy również moduły wiadomości i pola informacyjne u góry wyników wyszukiwania DuckDuckGo (tam, gdzie są one widywane i klikane najczęściej), aby wyróżnić wysokiej jakości informacje dotyczące szybko rozwijających się tematów” – dodał Weinberg, twierdząc, że DuckDuckGo będzie nadal chronić prywatność użytkowników nawet podczas inicjowania drakońskiej cenzury.

Jego tweety można zobaczyć tutaj:

https://twitter.com/yegg/status/1501716484761997318?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1501716484761997318%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1
https://twitter.com/yegg/status/1501717826457022464?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1501717826457022464%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1

Big League Politics poinformowało o wojnie informacyjnej podjętej przez globalistów w celu demonizowania Rosji i pompowania skorumpowanego marionetkowego rządu Ukrainy, gdy ten konflikt trwa:

Gdy globaliści promują antyrosyjską propagandę, która wywołałaby rumieniec Colina Powella i próbowali skłonić ludzi Zachodu do zaakceptowania uzasadnienia III wojny światowej, zagraniczne serwisy informacyjne są wyrzucane z Internetu.

Antynatowski organ nadzorczy Rick Rozoff poinformował, że od środy odłączono 112 Ukrainy, Interfax (Rosja), RIA Novosti (Rosja) i Białoruską Agencję Telegraficzną. W chwili publikacji tego artykułu 112 Ukraina i Białoruska Agencja Telegraficzna pozostają offline.

Russia Today była również regularnie atakowana przez hakerów w całym konflikcie rosyjsko-ukraińskim. Dzieje się tak, gdy zachodnie serwisy informacyjne z zawrotną szybkością tworzą fałszywe wiadomości, aby pompować ukraiński rząd marionetkowy, który został zainstalowany w wyniku zamachu stanu w 2014 roku.

https://twitter.com/AgencyNews27/status/1497706310984474632?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1497706310984474632%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1

Big League Politics donosiło o tym, jak globalistyczne pieniądze są wrzucane na Ukrainę, której potencjalna ekspansja do NATO była głównym punktem spornym dla Rosji…

Globalistyczna propaganda wojenna zostaje przeniesiona na nowy poziom, a zakaz alternatywnych źródeł informacji jest sposobem, w jaki zamierzają indoktrynować umysły, aby zaakceptowały ich psychotyczny program ”.

DuckDuckGo okazał się niegodnym następcą Google. Osoby, które wierzą w wolność i sprzeciwiają się cenzurze, powinny skorzystać z wyszukiwarki Brave i zostawić DuckDuckGo na lodzie.

Źródło: Big League Politics




Czechy blokują niezależne czeskie portale informacyjne

„Osiem stron wyłączonych. Po konsultacji z siłami bezpieczeństwa”, „25.02.2022, 15:51 – bezprecedensowy krok w Republice Czeskiej. Web First Notiptiony.cz i inne podobne źródła zostały zablokowane. Ze względu na rosyjską inwazję na Ukrainie” – pisze czeska strona NovaRepublika.cz znajdująca się na liście stron do zablokowania. Po chwili wyświetlił mi się na niej komunikat „502 Bad Gateway” świadczący o przeciążeniu serwera (albo z powodu wzrostu zainteresowania wywołanego publikacją listy stron zakazanych, albo z powodu ataku DDoS).

Władze Czech zablokowały niezależne portale informacyjne, które nie brały udziału w proukraińskiej narracji wojennej. Sprawdziłem, że część stron z opublikowanej listy nie działa (m.in. bardzo podobny do „Wolnych Mediów” portal „Czech Free Press”). Decyzję podjęli operatorzy internetowi na prośbę władz państwowych. To wydarzenie bez precedensu, ponieważ Czechy oficjalnie nie znajdują się w ani stanie wojny, ani nawet w stanie wyjątkowym, aby można był wprowadzać tak daleko idącą cenzurę jaką jest blokowanie obywatelom dostępu do niezależnych wiadomości.

Lista czeskich stron, które przestały działać lub działają, ale są na liście „do zablokowania”: Ac24.czAeronet.czCeskoBezCenzury.cz24Kroons.NewsCzechFreePress.czEurrabia.czExanpro.czInfokuryr.czNarodniNoviny.czNovaRepublika.czNwoo.orgPravyprostor.czProtiproud.czPrvniZpravy.czRukojmi.czSkrytapravda.czSlovanskenebe.comSvobodnenoviny.euSvobodny-vysilac.czVoxpopuliblog.cz i Zvedavec.org. Oprócz tego na liście stron do blokowania znajduje się czeska wersja rosyjskiego „Sputnika” – cz.SputnikNews.com.

Kilka stron jeszcze działa, inne wyświetlają komunikat o przeciążeniu bazy danych (może być to skutek ataków DDoS ukraińskich hakerów), a większość wyświetla komunikat, że strona nie istnieje (co oznacza, że zablokowano ich domeny i serwery).

Większość tych stron to oddolne inicjatywy obywatelskie, które krytykują NWO, banskterów, Wielką Farmację, pandemię, itd., a zablokowanie ich – bez nakazu sądu – może oznaczać koniec niezależnych mediów w Czechach.

Jeśli nasz portal czytają polskie władze – informuję, że „Wolne Media” nie są proukraińskie, antyukraińskie, prorosyjskie ani antyrosyjskie. Informacje przedstawiamy bezstronnie zestawiając informacje wszystkich stron obok siebie, a propagandę rosyjską wyraźnie oddzielając stosownym śródtytułem, gdyż nie interesuje nas propaganda którejkolwiek ze stron, ale obiektywna prawda. W przypadku blokady naszego portalu osoba decydująca o wyłączeniu zostanie zaskarżona do sądu o złamanie prawa (konstytucyjnego zakazu cenzury prewencyjnej i konstytucyjnego prawa do wolności szerzenia informacji i poglądów). Będziemy żądać wysokiego odszkodowania za wyrządzone straty finansowe i wizerunkowe, oraz sfinansowania kampanii reklamowej w celu odzyskania odwiedzalności na poziomie sprzed blokady. Nie od Skarbu Państwa, bo podatnicy nie powinni płacić z podatków za decyzje polityków i służb, lecz od osoby odpowiedzialnej – z imienia i nazwiska.
Źródło: WolneMedia.net