W cieniu wojny

Pytanie, czy zapiszą nas w końcu na tę wojnę, czy uda się najgorszego uniknąć, pozostaje nadal otwarte. Wiele wskazuje na to, że Ukraina nie otrzyma żadnych nowych środków, prócz zadekretowanych przez UE. To oczywiście gigantyczne sumy, ale przecież nie dla tamtejszych oligarchów. Poza tym nie ma czegoś takiego, jak „darmowy obiad”. Wiadomo, że Niemcy i kilka innych poważnych państw zagwarantowało już sobie przyszłe kontrakty. Nasi żałośni politycy mogą jedynie opowiadać androny, jak to polskie firmy odbudują państwo wschodnich sąsiadów. Prędzej już chyba Białoruś, niż krainę „U”. Pamiętamy ten „niesamowity biznes”, jaki zrobiliśmy w Iraku, czy w Afganistanie. Jedyny zysk, to możliwość przetestowania Rosomaków w warunkach bojowych. Odbudowę przejęli ci, którzy mieli to zagwarantowane od początku. Tutaj będzie znacznie gorzej, bo ilość miliardów wpakowana w ten projekt, nadal reklamowany, jako „pomoc tym, którzy walczą w naszym imieniu z Rosjanami i bronią polskich granic”, nigdy nie zwróci się nawet w kilku procentach. Przeciwnie! Kiedy Ukraińcy podliczą straty, okaże się, że jesteśmy winni, bo podżegaliśmy do kontynuowania beznadziejnej wojny, w której zginęły (także przez nas) zupełnie niepotrzebnie dziesiątki tysięcy młodych ludzi. Najgorsze jest to, że oni w pewnym sensie będą mieli rację! Wprawdzie Putin bredził na temat historii II Wojny Światowej, ale podał kilka faktów, co do których nie ma wątpliwości, jak choćby przygotowany traktat pokojowy z Ukrainą, który miał być podpisany w Stambule i akcja została zablokowana przez Anglików i dziadzię Joe. Ta wojna ma trwać! I to nie żaden przypadek. To leży także, a może nawet zwłaszcza, w interesie globalistów. Im w gorszym stanie będzie państwo ukraińskie po zakończeniu działań, tym większy ruch imigracyjny,  a co za tym idzie bałagan i degrengolada w całej Europie. A o to przecież chodzi! Ponadto znacznie silniejsze uzależnienie od środków z zewnątrz, możliwość podziału terytorium zrujnowanego kraju, a przy okazji osłabienie Rosji, choć z tym może być akurat problem. Wydaje się, że nakręcenie rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego i wzrost kursu rubla oraz kwitnący handel z Chinami i państwami BRICS, nie zaszkodził „wielkiemu niedźwiedziowi”, a jeśli nawet, to w niewielkim stopniu.

W każdym razie, nasza sytuacja wygląda fatalnie już obecnie, a chcą nas wkręcić w „maszynkę do mielenia mięsa”. Jeżeli uda się tego uniknąć i tak będziemy skazani na przyjmowanie uchodźców oraz całych mas innych nacji, a do tego walkę z zalewem towarów (nie tylko rolniczych), który będzie tutaj wpychany przez korporacje utworzone w ramach biznesu europejskiej międzynarodówki powiązanej z ukraińskimi oligarchami. Z uczciwą konkurencją nigdy nie da się tego porównać i trzeba mieć tę świadomość. Bez zmian natury politycznej, nie uda się procederu zatrzymać, ponieważ mamy do czynienia ze zdrajcami. Polska racja stanu dla tych bandytów nigdy nie istniała i to się nie zmieni.

Grillowanie totalne

Jak pamiętamy, formacje będące do niedawna jeszcze poza paśnikiem, określały się jako opozycja totalna. Przekształcenie się w totalne, z odchyleniem w stronę totalitarnych, nowe rządy bezprawia właśnie trwają. Nic nie wskazuje na to, że coś się szybko zmieni. To znaczy owszem, w kilku dziedzinach z pewnością. Mamy już zapowiedzi ogłupiania i deprawacji dzieci i młodzieży szkolnej, sprzedawania dziewczynkom tabletek poronnych oraz kneblowania niezależnych dziennikarzy oraz zwykłych obywateli. Czym będzie „mowa nienawiści” mieliśmy okazję się przekonać w przypadku skazania pana Mariusza Dzierżawskiego, a przecież jeszcze nie ma stosownych aktów prawnych. Co się stanie, kiedy się pojawią? Możemy przyjrzeć się Francji, bo tam właśnie wprowadzana będzie również „medyczna mowa nienawiści”, a konkretnie penalizacja deprecjonowania preparatów opartych na technologii mRNA. KAŻDA krytyka platformy mRNA podlega karze do 3 lat pozbawienia wolności i 45 000 euro! Można o tym poczytać m.in. na profilu KLVeritas. Informację tę na platformie „X” podała dr Kat Lindley, Dyrektor GlobalCovidSummit.org. Chodzi o zmianę art. 4 nowo przyjętego prawa. Cytat:

„Artykuł 4 ma kluczowe znaczenie dla nowej ustawy, która została najpierw skreślona, a następnie przywrócona.  Stwarza to nowe przestępstwo i kryminalizuje „wniosek o zaprzestanie lub powstrzymanie się od leczenia terapeutycznego lub profilaktycznego”, jak również „wniosek o stosowanie praktyk przedstawianych jako terapeutyczne lub profilaktyczne”.  Oznacza to, że jakikolwiek opór wobec leczenia mRNA (i innych korporacyjnych metod medycznych) może zostać uznany w przyszłości za przestępstwo.”

Ktoś powie, że to dopiero „w przyszłości”, więc nie należy się przejmować… Serio? To może niech przeczyta ostatni wpis doktora Zbigniewa Martyki na temat zupełnie „zwykłych” szczepionek. Pozwolę sobie zacytować go w całości.:

Szanowni Państwo!

Poniższy tekst będzie o szczepionkach, głównie tzw. „obowiązkowych”. Ten tekst nie ma w żadnym stopniu zniechęcić kogokolwiek z Państwa do szczepień. Nie jest jego celem również zachęcanie. Chcę jedynie, abyście Państwo zapoznali się z informacjami, o których prawdopodobnie nie wiecie, gdyż oficjalna narracja czyni dużo zabiegów, aby do Państwa docierały tylko te wiadomości, które zostaną uznane za konieczne i które mają skłonić Państwa do podjęcia konkretnych działań. Zależy mi jednak, aby podejmowane przez Państwa decyzje opierały się na rzetelnych i konkretnych danych, a nie jedynie na wszechobecnej propagandzie.

Poniżej podaję fakty i liczby. Wnioski wyciągnijcie Państwo sami.

Gruźlica – najszybszy spadek zachorowalności odnotowano w krajach takich jak Belgia czy Holandia, które nie wprowadziły szczepień, a nie na przykład we Francji, w której szczepi się wszystkie dzieci w wieku szkolnym; w USA do tej pory nigdy nie szczepiono przeciwko gruźlicy, a mimo tego spadek zachorowań na tę chorobę jest dokładnie taki sam jak w Anglii czy innych krajach europejskich, w których masowo szczepionkę tę stosowano.

Krztusiec – szczepionkę przeciwko krztuścowi zaczęto podawać w USA dopiero w latach czterdziestych ubiegłego wieku; w Wielkiej Brytanii dopuszczono ją do użytku w 1953 roku, jednak liczba zgonów dzieci poniżej 15 roku życia spowodowanych krztuścem zmalała do tego czasu z 1500 do 25 na milion (w porównaniu z rokiem 1850). Zatem ZANIM wprowadzono szczepienia, liczba zgonów na krztusiec spadła o 98,5%.

Błonica – w Hiszpanii odnotowano 5000 zgonów spowodowanych błonicą w 1900 r., natomiast w roku 1964, czyli w roku wprowadzenia rutynowych szczepień, było ich tylko 81. W Niemczech w czasie I wojny światowej odnotowywano 100 000 przypadków błonicy rocznie – władze nazistowskie wprowadziły obowiązkowe szczepienia przeciw błonicy w 1939 r., – w roku 1940 odnotowano 100 000 przypadków, a w roku 1945 – 250 000. Po wojnie zaprzestano obowiązkowych szczepień, a mimo to liczba zachorowań na błonicę spadała systematycznie, aż do 800 przypadków w 1972 r. (czyli o 99,2%). Natomiast W Norwegii odnotowano 555 zgonów spowodowanych błonicą w 1908 r., ale tylko dwa w roku 1939. W tymże roku w Norwegii wprowadzono obowiązkowe szczepienia – trzy lata później odnotowano 22 787 przypadków zachorowań na błonicę oraz 700 zgonów.

Różyczka – we Francji na różyczkę w 1906 roku umarło 3756 osób, w roku 1983 już tylko 20. Spadek zachorowań wyniósł 99,5% – i wtedy podjęto kampanię związaną ze szczepieniem. W Hiszpanii w 1901 roku na różyczkę zmarły 18473 osoby, natomiast w roku 1981 już tylko 19. Ogólnokrajowa akcja szczepień w tym kraju zaczęła się w… 1982 roku.

Wścieklizna – tutaj nie macie Państwo alternatywy. Po pogryzieniu przez zwierzę zarażone wścieklizną jedynym wyjściem jest przyjęcie szczepionki. W przeciwnym wypadku skończy się to śmiercią.

Bardzo ważna informacja dotycząca bezpieczeństwa. Powszechne jest przekonanie, podsycane przez mainstream i tzw. „ekspertów”, iż szczepionki to najlepiej przebadane preparaty medyczne pod kątem bezpieczeństwa. Tutaj kilka słów wyjaśnienia. W dużym uproszczeniu badanie bezpieczeństwa nowego leku wygląda następująco: grupę ochotników dzielimy na dwie części. Jedna otrzymuje eksperymentalny lek, natomiast druga placebo – czyli środek obojętny, np. sól fizjologiczną. Następnie obserwujemy obie grupy i określamy, czy przypadkiem w grupie testowej nie pojawia się większa liczba przypadków zdarzeń niepożądanych (np. alergie, zachorowania, udary, zawały itp.), niż w grupie placebo. Jeżeli w obu grupach mamy podobną ilość zdarzeń, możemy uznać lek za bezpieczny.

Wydawałoby się, że szczepionki były testowane w taki właśnie sposób. Otóż NIE.

Grupa placebo nie otrzymywała środka obojętnego, ale adjuwanty (czyli część szczepionki, która poprzez wywołanie reakcji zapalnej w organizmie, ma wzmacniać działanie antygenu). Grupa testowa otrzymywała natomiast pełną szczepionkę. Jeżeli częścią niebezpieczną są adjuwanty, to porównanie obu grup wypada identycznie – zatem otrzymamy odpowiedź, że szczepionka jest bezpieczna.

Gdyby w badaniach była uwzględniana grupa placebo (prawdziwa, a nie w cudzysłowie), wyniki mogłyby być całkowicie odmienne. Tego jednak nie wiemy.

O adjuwantach, które wywołują reakcje zapalne w organizmie, a są stosowane zamiast placebo wspominałem już we wcześniejszych tekstach traktujących o szczepionkach. Także o tym, że świadomość poziomu oszustwa z jakim mamy do czynienia od wielu dekad jest bardzo niska. Polecam artykuły „Kiedy rozum śpi” i „Szczepionkowy dogmat i cenzura”. W drugim z tekstów można znaleźć długą listę argumentów, dlaczego autor jednego z popularnych serwisów internetowych został antyszczepionkowcem. Bez cudzysłowu. On naprawdę jest przeciwnikiem wyszczepiania, zwłaszcza dzieci. Z większością stwierdzeń żaden inteligentny człowiek nawet nie będzie próbował polemizować. Można też sięgnąć po niedawno opublikowaną w polskim przekładzie książkę „Żółwie aż do końca – Czy warto szczepić dzieci?”do której załącznik w postaci bogatej bibliografii (ponad 580 stron) można pobrać stąd. Wydawałoby się, że 12.000 publikacji powinno zrobić wrażenie nawet na najbardziej zagorzałych zwolennikach szprycowania maluczkich. Ale to tylko pozory… Oni mają bardzo wymierny (liczony w srebrnikach i to niekoniecznie trzydziestu) interes, żeby nie dotykać prawdy. Można by zadać pytanie, jak to się stało, że pomimo ukazania się na przykład „Białej księgi pandemii koronawirusa” (konferencję prasową można obejrzeć tutaj) i rozesłania jej do tak wielu miejsc i gremiów medycznych, w których zasiadają ludzie odpowiedzialni za „zdrowie publiczne” w Polsce, nadal próbuje się wciskać ludziom te śmiercionośne preparaty, a na oficjalnych stronach rządowych pozostały wciąż te same kłamliwe stwierdzenia? Próbowałem się już z tym zmierzyć, pisząc w jednym z tekstów, że nie ma czegoś takiego, jak „zdrowie publiczne”. W tym tkwi sedno całego chorego systemu. Dziś można, jak widać bez żadnych konsekwencji, łgać, wmawiać nieświadomym ludziom, że jest się „rzecznikiem ich zdrowia”, ponieważ nikogo nie stawia się przed sądami, nawet jeżeli wysłał osobiście na tamten świat tysiące pacjentów. Błędy dotyczące milionów, to już tylko statystyka, jakby powiedział Stalin. Zdrowie zawsze jest kwestią indywidualną i dlatego nie można oddać bez rzetelnej kontroli zewnętrznej, w tym także powierzonej gremiom powołanym przez pacjentów, prowadzenia tego „biznesu” przez jakiegoś pożal się Boże ekonomistę, czy nawet chwilowo nieskorumpowanego lekarza. Co więcej, w obecnym „systemie” można nadal bezkarnie tworzyć „ciała doradcze” przy kolejnym ministerstwie śmierci, powołując ludzi skompromitowanych do cna, którzy mając ewidentny, często wielokrotny konflikt interesów, nie wstydzą się mienić „niezależnymi ekspertami”.

Krótki suplement z ostatniej chwili! Już po opublikowaniu tego tekstu w dniu wczorajszym, dotarła do mnie informacja, że na polu „wyszczepiania” dzieci pojawiły też pozytywne informacje. Po 7 latach walki jest małe zwycięstwo. Szczegóły w programie, w którym gościem była Justyna Socha. Polecam!

Bezczelni i bezkarni!

Całkiem niedawno pisałem o pani dr Katarzynie Ratkowskiej, którą w skandaliczny sposób próbowano zaatakować i ciągać przed oblicze izby lekarskiej w Bydgoszczy.  Piszę małymi literami nie bez powodu, bo sądy kapturowe składające się z osób pobierających bezpośrednio lub pośrednio pieniądze od producentów „szczepionek przeciwko” słynnej chorobie Kaszel-19, na duże litery nie zasługują. Chyba że w rubryce kryminalnej, ale na to jeszcze, mam nadzieję, czas kiedyś przyjdzie. Pani rzecznik odpowiedzialności dyscyplinarnej, która miała czelność oskarżać niezłomną lekarkę, sama znajdując się na liście płac firmy Astra Zeneca, nawet powieka nie drgnęła, kiedy obrońcy szlachetnej lekarki, ratującej życie i zdrowie setkom pacjentów, pokazali ten skandaliczny dokument z AZ, zatrzymując proces jeszcze zanim się rozpoczął. Wnioski do prokuratury zostały złożone, ale nie mam złudzeń, że nawet gdyby ich składano w ciągu miesiąca tysiąc, a sądzę że w skali kraju mogło być ich łącznie więcej, NIC się tutaj nie zmieni! Dokąd banda czworga będzie trzymała się swoich paśników, opowiadając ludziom brednie i składając obietnice bez pokrycia, zawsze znajdą się chętni, żeby na oszustów zagłosować po raz kolejny. Dyspozycyjna prokuratura schowa doniesienia do szuflady, a potem umorzy każdą sprawę, która będzie w jakiś sposób zagrażała interesom kolegów, albo Big Pharmy. Ponad trzydzieści zmarnowanych lat, które pogrążają Polaków w coraz większej biedzie, czyniąc z kraju kompletny bantustan, nawet nie licząc sytuacji prawnej, to nadal zbyt mało? Okazuje się, że tak. Poumierali znajomi, młodzi ludzie, dzieci. Widać ciężko zachorowali. Mieli pecha. A gdyby się nie „zaeliksirowali” pewnie też by umarli. Może nawet znacznie wcześniej… Znamy te teksty, aż za dobrze. Zero refleksji!

Zatem widać, że można ludziom pluć w twarz i mówić, że deszcz pada. Jeżeli nadal na oficjalnej stronie rządowej mamy taką informację, jak poniżej, to czego więcej potrzeba?

Ponieważ dla kogoś tekst może być nieczytelny, ale chciałem pokazać stronę z adresem, to zacytuję:

Badania potwierdziły, że szczepionki dla dzieci powyżej 6. miesiąca życia są bezpieczne i zmniejszają ryzyko ciężkiego przebiegu choroby. Nie zwlekaj i zarejestruj swoją pociechę na szczepienie przeciw COVID-19. Szczepienie dzieci podstawowe do 5. r. ż. składa się z 3 dawek szczepionki – dwóch podawanych w odstępie 3 tygodni i trzeciej dawki po 8 tygodniach od przyjęcia drugiej dawki. Mali pacjenci otrzymają preparat Pfizer w przystosowanej dla dzieci dawce. Każde szczepienie to krok w stronę zwalczenia pandemii, a jednocześnie wyraz troski o bezpieczeństwo swoje i innych!

Szczepienia są skutecznym sposobem na wzmocnienie swojej odporności. Szczepiąc najmłodszych, dbamy o bezpieczeństwo starszych i osób, które zmagają się z chorobami przewlekłymi. Jednocześnie – troszczymy się o nasze dzieci, które również mogą przechodzić koronawirusa w sposób ciężki.

Czy ktokolwiek przy zdrowych zmysłach, kto choćby pobieżnie zapoznał się ze statystykami VAERS oraz opiniami fachowców, jak choćby prof. Sucharit Bhakdi, który przez wiele lat pracy na uczelni wykształcił ponad 12 tysięcy niemieckich lekarzy, może w 2024 roku pozostawić na oficjalnej stronie coś takiego?! Proszę posłuchać choćby tej krótkiej wypowiedzi naukowca. Ale przecież, żeby nie pisać kłamstw nie trzeba nawet informacji ze świata nauki. Wystarczy sama umowa z firmą Pfizer, której fragmenty cytowałem tutaj. Ministerstwo śmierci i jedynej choroby, doskonale zna tę umowę, więc MUSZĄ wiedzieć, że te preparaty nie powstrzymują transmisji, co zresztą w parlamencie UE potwierdziła szefowa firmy Pfizer! Producent ostrzegał też, że nie wie jaka będzie rzeczywista skuteczność, a badania niezależnych naukowców oraz oficjalne statystyki ONS w Wielkiej Brytanii potwierdziły jednoznacznie, że odporność jest przez te preparaty OSŁABIANA, a nie wzmacniana. Również publikowane badania korporacji Pfizer jednoznacznie potwierdziły, że stręczone masowo „eliksiry” mogą powodować i POWODUJĄ zakrzepice, zatory, zawały i poważne schorzenia serca, zwłaszcza u ludzi młodych! Jak więc ktoś może BEZKARNIE namawiać rodziców, aby podali swoim pociechom 3 dawki tego zajzajeru?! Ręce i nogi się uginają…

W cieniu wojny?

Ale to dopiero początek. Jeśli nic z tym Polacy nie zrobią, będzie znacznie gorzej. W cieniu wojny, która przykrywa nie tylko wiele tragicznych w skutkach działań rządów, nie licząc samego zaangażowania w konflikt, próbuje się przekazać kluczowe decyzje w „służbie zdrowia”, prywatnej, skorumpowanej do cna, bandyckiej organizacji WHO. A jeżeli to się uda (maj coraz bliżej), natychmiast pojawią się kolejne „pandemie” i szpryce. Tym razem już serwowane „dla dobra ludzkości” przymusowo, a wszelkie prawa do prywatności zostaną zakopane głęboko pod ziemią. Coraz częściej wraz z pacjentem, choć należałoby raczej napisać, bezwolnym obywatelem, bo przecież szczepi się ludzi zdrowych, a więc nie powinni być oni pacjentami, czego podczas plandemii też prawie nikt nie zauważył. Podobnie, jak nikomu nie przeszkadzało, że profilaktykę stosuje się W TRAKCIE „epidemii”, zamiast przed, co jest złamaniem wszelkich znanych zasad wirusologii. Ale czy kogoś to rzeczywiście interesowało, skoro słyszał i uwierzył, że Kaszel-19 za chwilę go zabije oraz, że nie istnieją żadne leki, choć było ich kilkanaście?

Proszę koniecznie posłuchać krótkiej wypowiedzi pani Christine Anderson, eurodeputowanej z Niemiec, dostępnej w wersji polskiej na stronie STOP_WHO! To nie jest materiał nowy, ale jeśli ktoś nie miał okazji, może przy okazji przeczytać, dlaczego to, co nam chcą za chwilę zafundować, jest tak śmiertelnie groźne. Zbrodniczej organizacji poświęciłem już kilka tekstów, do których także można sięgnąć. Czy od kogoś z posłów obecnej lub poprzedniej koalicji słyszeliście, że Polska chce oddać suwerenność również w tym newralgicznym obszarze? A jeśli nie, może w końcu wypada pomyśleć, CZEMU? Rzecz jasna, doskonale wiem, że moi Czytelnicy taką wiedzę (w większości) już posiadają. Zresztą, inaczej całe to moje pisanie bloga nie byłoby warte funta kłaków. Mam nadzieję, że jest inaczej. Polecam trzyminutowe wystąpienie pani Doroty Rodziewicz ze Stowarzyszenia Nauczyciele dla Wolności sprzed kilku miesięcy, oraz aktualne z 7.02.2024.

Niestety, to nie koniec złych informacji. Kiedy ludzie zajęci są coraz cięższą walką o byt, gdy protestują rolnicy z wielu europejskich państw, tłumaczy im się, że przecież należy walczyć z klimatem oraz Putinem i to nie podlega dyskusji. Lewacy zawsze muszą mieć jakiegoś przeciwnika. A jeżeli go akurat nie ma, stworzą coś z niczego, aby tylko móc ogłupiać ludzi. Duraczenie okazuje się jednak skuteczne, a w cieniu wojny, czy to z Ukrainy z Rosją, czy to mumii europejskiej z naturą, a bardziej konkretnie z aktywnością Słońca (przynajmniej w kwestii zmian temperatur, bo człowiek ma na to wpływ dążący do zera), wdrażają takie akty prawne, jak ten, o którym informuje Paul Joseph Watson.

EU przegłosowała pakt migracyjny, czyli samobójczy, który dotyczy sprowadzenia 75 milionów dodatkowych migrantów! I to nie są już żadne groźby, czy „ćwiczenia”. Oni naprawdę to uchwalili.

Więcej można przeczytać na tym substacku. Cytat:

UE przyjęła pakt migracyjny nazwany „samobójstwem Europy”, który może spowodować zalanie kontynentu aż 75 milionami nowych migrantów. Komisja LIBE Parlamentu Europejskiego przyjęła w środę ustawę, która formalizuje dystrybucję migrantów do państw członkowskich i karze tych, którzy odmawiają ich przyjęcia. Ponieważ wzbogacenie kulturowe i różnorodność to „nasza największa siła”, kraje, które starają się zachować swoją tożsamość narodową, nie dając się podporządkować migrantom, zostaną ukarane surowymi karami finansowymi.

Marine Le Pen, przywódczyni parlamentarnego skrzydła Zjednoczenia Narodowego, powiedziała wcześniej, że pakt doprowadzi do „samobójstwa Europy”, dodając, że jest to pakt z diabłem i reprezentuje „zorganizowany plan zanurzenia Europy i narodów tworzących To”:

Proszę obejrzeć, bo to wkrótce stanie się normą również w Polsce, a strefy „no-go” powstaną dość szybko. Być może trudno w to uwierzyć, kiedy się patrzy na pracowite nacje przybyszów z Wietnamu, czy Pakistanu, którzy w Polsce odnaleźli się całkiem nieźle, podobnie jak czynią to w innych krajach. Tylko, że nie o tego rodzaju migrację tutaj chodzi. Jeśli państwa członkowskie będą zmuszone do zapłacenia 25.000 Euro za każdego nieprzyjętego imigranta, nasz pobyt w tej „wspólnocie”, jaką jest eurokołchoz, będzie pozbawiony jakiegokolwiek sensu. Wprawdzie można mieć nadzieję, że żaden przybysz nie zechce pozostać w kraju, w którym zasiłki są głodowe, albo nie ma ich wcale, a pobyt w obozie dla uchodźców nie będzie miłą przygodą. Dokąd nadal świadczenia w Niemczech, Szwecji, czy Hiszpanii będą wielokrotnie wyższe, może się okazać, że wystarczy nie tworzyć żadnej fikcji, tylko podstawić autokary jadące w kierunku naszych zachodnich sąsiadów, a póki co, granic przecież nie ma… Konwencje międzynarodowe zabraniają przetrzymywania kogokolwiek wbrew jego woli, a więc droga wolna. Nie przywiążemy ich przecież za nogę do krzesła, albo jakiegoś metalowego słupa. Niech znajdą ten „znacznie lepszy świat” gdzieś w okolicach Berlina lub Paryża.

A tak zupełnie serio, należy się wkrótce spodziewać, że eurofederaści wprowadzą obowiązkowe kwoty zasiłków imigranckich zrównane w całym eurokołchozie oraz stosowne standardy, zmuszając najpierw uległe rządy, a potem samorządy, do opróżniania mieszkań zajmowanych przez autochtonów i zasiedlania ich przybyszami z państw islamskich. To tylko kwestia czasu. Szczerze pisząc, dziwię się, że jeszcze tego nie zrobili. Czyżby nie zauważyli, że wpuszczani do różnych krajów cudzoziemcy, jakoś najchętniej wybierają te, w których kasa płynie szerokim strumieniem, a policja nawet nie udaje, że będzie ich za cokolwiek ścigać? Może liczą, że usłużni zdrajcy wprowadzą to sami i bez większych nacisków. Wszak w Polsce już takie rzeczy się w niektórych miastach działy. Tylko, że opróżniano głównie lokale użyteczności publicznej, albo odroczono zajmowanie niezasiedlonych jeszcze mieszkań, aby przyjąć ludzi uciekających przed wojną. Rząd chętnie kibicował i chwalił jeśli Polak był w przychodni, czy szpitalu traktowany jako obywatel drugiej kategorii, a na urzędach wisiała zamiast biało-czerwonej, flaga obcego państwa. Wszystko przed nami, ale już nie w wersji „demo”, ale „ulepszonej i poprawionej”…

Tak. W cieniu wojny można przeprowadzić różne operacje, a uzasadnienie zawsze się znajdzie. Poza tym, choć wydaje się to niemożliwe, dla wielu osób narracja, że „wszystkiemu winien Putin”, wciąż pozostaje wiarygodna. Oczywiście, im dalej na zachód, tym wojna na wschodzie staje się czymś bardziej egzotycznym. Tym niemniej, tłumaczenie problemów z energią oraz zwiększonych wydatków państwa „bo trzeba wspierać Ukrainę”, chętnie nadal łyka spora część obywateli. Kiedy przeforsują zmiany związane z WHO, będą mogli szybko wziąć za twarz ludzi znacznie bardziej wystraszonych jakąś nową plandemią, niż walkami toczącymi się kilka tysięcy kilometrów dalej. Nie bez przyczyny Robert Muller, autor programu nauczania World Core Educational promowanego przez Organizację Narodów Zjednoczonych, powiedział:

„Musimy jak najszybciej przejść do jednego rządu światowego, jednej światowej religii pod rządami jednego światowego przywódcy.”

Wtedy zafundują wszystkim „piękne życie”, gdzie model chiński będzie wspominany z rozrzewnieniem… To jest właśnie ta droga, którą musimy przejść wspólnie, najlepiej bez protestów, jak owce prowadzone na rzeź. Wtedy cel, o którym mówi Muller zostanie w końcu osiągnięty.

Źródło




Totalitarna ideologia „lockdownizmu”

Każda ideologia polityczna ma trzy elementy: wizję piekła z wrogiem, którego trzeba zmiażdżyć, wizję doskonalszego świata i plan przejścia od jednego do drugiego. Środki transformacji zwykle obejmują przejęcie i rozmieszczenie najpotężniejszego narzędzia społeczeństwa: państwa. 

Z tego powodu ideologie polityczne dążą do totalitaryzmu. Zależą one zasadniczo od nadpisania ludzkich preferencji i wyborów oraz zastąpienia ich oskryptowanymi i zaplanowanymi systemami przekonań i zachowań.

Oczywistym przypadkiem jest komunizm. Kapitalizm jest wrogiem, podczas gdy kontrola robotnicza i koniec własności prywatnej to niebo, a środkiem do osiągnięcia tego celu jest gwałtowne wywłaszczenie. Socjalizm jest łagodniejszą wersją tego samego: w tradycji Fabiańskiej można się tam dostać dzięki fragmentarycznemu planowaniu gospodarczemu. Każdy krok w kierunku większej kontroli jest przedstawiany jako postęp.

Jest to przypadek paradygmatyczny, ale nie jedyny. Faszyzm wyobraża sobie globalny handel, indywidualizm i imigrację jako wroga, podczas gdy potężny nacjonalizm jest niebem: środkiem do zmiany jest wielki przywódca. To samo można zaobserwować w przypadku niektórych rodzajów teokratycznego tradycjonalizmu religijnego: droga do nieba jest tylko jedna i każdy musi ją zaakceptować i postrzegać heretyków jako uprzedzonych obnażających pobożności. Ideologia rasizmu zakłada coś innego. Piekło to integracja etniczna i mieszanie ras, niebo to rasowa jednorodność, a środkiem zmiany jest marginalizacja lub wybicie niektórych ras. 

Każda z tych ideologii ma swój główny cel intelektualny, rodzaj historii, która ma zajmować umysł. Pomyśl o wyzysku. Pomyśl o nierówności. Pomyśl o zbawieniu. Pomyśl o teorii rasy. Pomyśl o tożsamości narodowej. Każdy ma swój własny język, aby zasygnalizować przywiązanie do ideologii. Bój się dysydenta i tych, którzy się nie zgadzają. 

Większość z powyższych ideologii jest mocno zużyta. Mamy bogate doświadczenie, które możemy czerpać z historii, aby obserwować wzorce, rozpoznawać zwolenników i obalać teorie. 

Rok 2020 przedstawił nam nową ideologię o tendencjach totalitarnych. Ma wizję piekła, nieba i środka przejścia. Posiada unikalny aparat językowy. Ma skupienie umysłowe. Posiada systemy sygnalizacyjne do ujawniania i rekrutowania zwolenników. 

Ta ideologia nazywa się lockdown (blokada). Równie dobrze moglibyśmy dodać izm do słowa: lockdownism.

Jej wizją piekła jest społeczeństwo, w którym patogeny biegają swobodnie, zarażając losowo ludzi. Aby temu zapobiec, potrzebujemy nieba, które jest społeczeństwem zarządzanym wyłącznie przez medycznych technokratów, których głównym zadaniem jest zwalczanie wszelkich chorób. W centrum uwagi są wirusy i inne zarazki. Antropologia ma traktować wszystkich ludzi jako niewiele więcej niż worki ze śmiercionośnymi patogenami. Osoby podatne na ideologię to osoby o różnym stopniu mizofobii, niegdyś uważanej za problem psychiczny, obecnie podniesiony do rangi świadomości społecznej. 

Miniony rok był pierwszym sprawdzianem blokady. Obejmowała ona najbardziej inwazyjne, wszechstronne i prawie globalne kontrole istot ludzkich i ich ruchów w zapisanej historii. Nawet w krajach, w których rządy prawa i wolności są źródłem dumy narodowej, ludzie byli umieszczani w areszcie domowym. Ich kościoły i firmy zostały zamknięte. Policja została spuszczona do egzekwowania tego wszystkiego i aresztowania jawnego sprzeciwu. Zniszczenia można porównać do czasów wojny, z tym wyjątkiem, że była to wojna narzucona przez rząd przeciwko prawu ludzi do swobodnego przemieszczania się i wymian. 

Nawet teraz codziennie grozi nam zablokowanie i wszystkie jego oznaki, od masek i nakazów szczepień i ograniczeń pojemności. Wciąż nie możemy podróżować tak, jak jeszcze dwa lata temu cała ludzkość uważała za pewnik. 

Co godne uwagi, po tym wszystkim brakuje empirycznych dowodów z dowolnego miejsca na świecie, że ten szokujący i bezprecedensowy reżim miał jakikolwiek wpływ na kontrolowanie czy powstrzymania wirusa. Co jeszcze bardziej godne uwagi, nieliczne miejsca, które pozostały w pełni otwarte (Dakota Południowa, Szwecja, Tanzania, Białoruś), straciły nie więcej niż 0,06% populacji z powodu wirusa, w przeciwieństwie do wysokiej śmiertelności w Nowym Jorku i Wielkiej Brytanii. 

Na początku większość ludzi szła dalej, myśląc, że jest to w jakiś sposób konieczne i krótkoterminowe. Dwa tygodnie rozciągnęły się do 30 dni, które przedłużyły się do pełnego roku, a teraz mówi się nam, że nigdy nie będzie czasu, kiedy nie będziemy praktykować tej nowej wiary w polityce publicznej. To nowy totalitaryzm. A we wszystkich takich reżimach istnieje jeden zestaw reguł dla rządzących, a inny dla rządzonych. 

Aparat językowy jest teraz niesamowicie znajomy: spłaszczanie krzywych, spowalnianie rozprzestrzeniania się, dystans społeczny, celowe powstrzymywanie warstwowe, interwencje niefarmaceutyczne, paszporty zdrowotne. Pomyśl o milionach ludzi, którzy obecnie noszą w portfelach karty szczepionek: byłoby to nie do pomyślenia jeszcze rok temu. 

Wrogiem tej nowej ideologii jest wirus i każdy, kto nie żyje wyłącznie po to, by uniknąć skażenia. Ponieważ nie możesz zobaczyć wirusa, zwykle oznacza to wywołanie paranoi „innego”: ktoś inny niż ty ma wirusa. Ktoś inny odmawia podania szczepionki. Każdy może być super roznosicielem i można go rozpoznać po jego niezgodności. 

Wyjaśnia to, co w innym przypadku byłoby niewytłumaczalne: zaciekła koncentracja na wykrywaniu przypadków, a nie zapobieganiu poważnym skutkom. Na tym późnym etapie, w większości miejsc na świecie, obserwujemy oddzielenie przypadków i zgonów. Można by przypuszczać, że ludzie dostosują swoje pragnienia sukcesu i porażki oraz uznają, że wirus musi stać się endemiczny poprzez ekspozycję, jednocześnie chroniąc osoby podatne na zagrożenia. Ale jeśli twoją troską nie jest zdrowie publiczne jako takie, ale raczej konformizm ideologiczny, przypadki stanowią ciągłe oznaki, że cel nadal jest nieuchwytny. Zero-Covid to czysty stan istnienia; cokolwiek mniej symbolizuje przyzwolenie.

Jeśli Robert Glass, Neil Ferguson czy Bill Gates zasługują na miano założycieli tego ruchu, jednym z jego najsłynniejszych praktyków jest Anthony Fauci z National Institutes for Health. Jego wizja przyszłości jest pozytywnie szokująca: zawiera ograniczenia dotyczące tego, kogo możesz mieć w swoim domu, koniec wszystkich wielkich wydarzeń, koniec podróży, być może atak na zwierzęta domowe i skuteczny demontaż wszystkich miast. Anthony Fauci wyjaśnia:

Życie w większej harmonii z naturą będzie wymagało zmian w ludzkim zachowaniu, a także innych radykalnych zmian, których osiągnięcie może potrwać dziesięciolecia: odbudowa infrastruktury ludzkiej egzystencji, od miast po domy i miejsca pracy, systemy wodociągowe i kanalizacyjne, a także miejsca rekreacji i spotkań. W takiej transformacji będziemy musieli nadać priorytet zmianom w tych ludzkich zachowaniach, które stanowią zagrożenie dla pojawienia się chorób zakaźnych. Najważniejsze z nich to zmniejszenie zatłoczenia w domu, pracy i miejscach publicznych, a także minimalizacja perturbacji środowiskowych, takich jak wylesianie, intensywna urbanizacja i intensywna hodowla zwierząt.

Równie ważne jest położenie kresu światowemu ubóstwu, poprawa warunków sanitarnych i higieny oraz zmniejszenie niebezpiecznego kontaktu ze zwierzętami, tak aby ludzie i potencjalne ludzkie patogeny mieli ograniczone możliwości kontaktu. Przydatnym „eksperymentem myślowym” jest odnotowanie, że do ostatnich dziesięcioleci i stuleci wiele śmiertelnych chorób pandemicznych albo nie istniało, albo nie stanowiło znaczących problemów. Na przykład cholera nie była znana na Zachodzie aż do końca XVIII wieku i stała się pandemią tylko z powodu tłumu ludzi i podróży międzynarodowych, które umożliwiły nowy dostęp bakterii w regionalnych ekosystemach azjatyckich do niesanitarnych systemów wodociągowych i kanalizacyjnych, które charakteryzowały miasta zachodniego świat.

Ta świadomość prowadzi nas do podejrzeń, że niektóre, a prawdopodobnie bardzo wiele, ulepszeń życiowych osiągniętych w ostatnich stuleciach wiąże się z wysokimi kosztami, które płacimy w nagłych przypadkach śmiertelnych chorób. Skoro nie możemy wrócić do czasów starożytnych, czy możemy przynajmniej wykorzystać lekcje z tamtych czasów, aby nagiąć nowoczesność w bezpieczniejszym kierunku? Są to pytania, na które powinny odpowiedzieć wszystkie społeczeństwa i ich przywódcy, filozofowie, budowniczowie i myśliciele oraz osoby zaangażowane w docenianie i wpływanie na środowiskowe determinanty zdrowia ludzkiego”.

Cały esej Fauciego z sierpnia 2020 roku brzmi jak próba zamknięcia manifestu z pełnymi oczekiwań tęsknotami za stanem natury i wyimaginowanym oczyszczeniem życia. Lektura tego utopijnego planu społeczeństwa bez patogenów pomaga wyjaśnić jedną z najdziwniejszych cech lockdownizmu: jego purytanizm. Zauważ, że blokada szczególnie zaatakowała wszystko, co przypomina zabawę: Broadway, filmy, sport, podróże, kręgle, bary, restauracje, hotele, siłownie i kluby. Nadal obowiązują godziny policyjne, aby powstrzymać ludzi przed zbyt późnym wychodzeniem z domu – bez żadnego medycznego uzasadnienia. Zwierzęta też są na liście. Mogą łapać i rozprzestrzeniać choroby. 

Jest tu element moralny. Myślenie polega na tym, że im więcej radości mają ludzie, im więcej własnych wyborów, tym więcej chorób (grzechów) się rozprzestrzenia. To zmedykalizowana wersja religijnej ideologii Savoranoli, która doprowadziła do „Ogniska Próżności”. 

Niezwykłe jest to, że Fauci był zawsze w stanie wpływać na politykę poprzez swoją bliskość władzy i faktycznie miał silny wpływ na Biały Dom, zmieniając otwartą politykę w zamkniętą. Dopiero gdy Biały Dom zorientował się w jego prawdziwej agendzie, został usunięty z wewnętrznego kręgu. 

Lockdownizm ma wszystkie oczekiwane elementy. Koncentruje się maniakalnie na jednej życiowej trosce – obecności patogenów – z wykluczeniem wszystkich innych trosk. Najmniejszą troską jest wolność człowieka. Drugą nieistotną troską jest wolność zrzeszania się. Trzecią nieistotną troską są prawa własności. Wszystko to musi kłaniać się technokratycznej dyscyplinie łagodzących choroby. Konstytucje i ograniczenia rządu nie mają znaczenia. I zauważ też, jak niewiele jest tutaj medycznych środków terapeutycznych. Nie chodzi o to, by ludzie stawali się lepsi. Chodzi o kontrolowanie całego życia. 

Zauważ też, że nie ma tu najmniejszej obawy o kompromisy lub niezamierzone konsekwencje. Podczas COVIDowych blokad szpitale zostały opróżnione z powodu ograniczeń dotyczących planowych operacji i diagnostyki. Cierpienie z powodu tej katastrofalnej decyzji będzie z nami przez wiele lat. To samo dotyczy szczepień na inne choroby: spadły one podczas blokad. Innymi słowy, blokady nie przynoszą nawet dobrych wyników zdrowotnych; wręcz odwrotnie. Wczesne dowody wskazują na gwałtowne przedawkowania, depresję i samobójstwa. 

Dowody nie mają znaczenia dla tak skrajnych ideologii; są prawdziwe apodyktycznie. To czysty fanatyzm, rodzaj szaleństwa wywołanego dziką wizją jednowymiarowego świata, w którym całe życie jest zorganizowane wokół jednej zasady. I jest tu dodatkowe założenie, że nasze ciała (poprzez układ odpornościowy) nie ewoluowały wraz z wirusami przez milion lat. Brak uznania tej rzeczywistości. Zamiast tego jedynym celem jest uczynienie z „dystansu społecznego” narodowego credo. Powiedzmy jaśniej: tak naprawdę oznacza, to wymuszoną separację między ludźmi, jak wyjaśniła Deborah Birx na swoich wczesnych konferencjach prasowych. Oznacza to likwidację targowisk, miast, osobistych wydarzeń sportowych i koniec prawa do swobodnego poruszania się. 

Wszystko to jest przewidziane w manifeście Fauciego. Cały argument opiera się na prostym błędzie: przekonaniu, że więcej kontaktów z ludźmi powoduje więcej chorób i śmierci. W przeciwieństwie do tego wybitny epidemiolog z Oksfordu Sunetra Gupta twierdzi, że globalizm i więcej kontaktów międzyludzkich wzmocniło odporność i uczyniło życie znacznie bezpieczniejszym dla wszystkich.

Lockdownerzy odnieśli zaskakujący sukces w przekonywaniu ludzi do swoich dzikich poglądów. Musisz tylko wierzyć, że unikanie wirusów jest jedynym celem dla każdego w społeczeństwie, a następnie wywnioskować z tego implikacje. Zanim się zorientujesz, przyłączyłeś się do nowego totalitarnego kultu. 

Blokady nie wyglądają jak gigantyczny błąd, a bardziej jak rozwijanie się fanatycznej ideologii politycznej i eksperymentu politycznego, który atakuje podstawowe postulaty cywilizacji u samych podstaw. Czas potraktować to poważnie i walczyć z tym samym zapałem, z jakim wolni ludzie sprzeciwiali się wszystkim innym złym ideologiom, które usiłowały pozbawić ludzkość godności i zastąpić wolność przerażającymi marzeniami intelektualistów i ich rządowych marionetek.




Dokumenty HHS przyznają, że CDC nigdy nie wyizolowało żadnego „wirusa Covid-19”… PCR testuje tylko SZUM przyrządów… globalne oszustwa szybko się ujawniają

W tym artykule:

  • Brak wyizolowanych certyfikowanych materiałów referencyjnych dla wirusa wywołującego „COVID-19”.
  • Testy PCR, które dają „pozytywny” wynik na COVID jedynie jako wynik amplifikacji tła instrumentu.
  • FDA przyznaje, że testy PCR zostały opracowane bez żadnych wyizolowanych próbek wirusa. Więc symulowali wirusa.
  • Wirusolog dr Judy Mikovitz potwierdza, że ​​powszechne koronawirusy i wirusy małp są oszukańczo oznaczone jako „COVID”.
  • Dr Jane Ruby wyjaśnia brak jakiegokolwiek izolatu wirusa i dlaczego pandemia opiera się na skoordynowanym oszustwie naukowym.
  • Dokumenty CDC FOIA ujawniają dowód, że CDC nigdy nie wyizolowano wirusa wywołującego COVID-19.
  • Broń biologiczna z białkiem kolczastym jest prawdziwa, a „szczepionki” przeciwko COVID-19 to zabójcze strzały w celu osiągnięcia depopulacji.
  • Dyrektor CDC Walensky przyznaje, że szczepionka „na COVID” nie powstrzymuje infekcji.
  • Senator Rand Paul wzywa Amerykanów do przeciwstawiania się COVIDowej tyranii.

Artykuł przetłumaczono z: newstarget.com

W zeszłym roku, kiedy covido-sceptycy mówili, że „nie ma czegoś takiego jak wirus 'covid’”, zdecydowanie się z tym nie zgadzałem. Jako publikujący naukowiec ds. żywności, właściciel laboratorium i wynalazca dwóch opublikowanych patentów opartych na analizie spektrometrii mas, wiedziałem, że SARS-CoV-2 został zsekwencjonowany genomowo. Z pewnością, błędnie sądziłem, został wyizolowany, oczyszczony i zdeterminowany, aby być przyczyną choroby COVID-19.

Rok później okazuje się, że sceptycy mieli rację. Ostrzeżenia osób takich jak dr Thomas Cowan, Sally Fallon, dr Andrew Kaufman, Jon Rappoport, David Icke i innych były słuszne. (Od tamtej pory przeprosiłem ich wszystkich w publicznym podcaście .)

Jak zdałem sobie sprawę, że medycyna i nauka to wszystko sfabrykowała? A jakie jest wyjaśnienie bardzo prawdziwej choroby, której doświadczają ludzie?

Podzielę się tą historią tutaj, ale w skrócie, wirusy przeziębienia i fragmenty wirusa małpy znalezione w szczepionkach przeciw grypie są błędnie oznaczane jako „COVID” i istnieje uzbrojona broń biologiczna z kolcami, która jest rozprowadzana poprzez zastrzyki ze szczepionek. To wszystko jest prawdziwe. Ale nie ma czegoś takiego jak prawdziwy, fizyczny, wyizolowany wirus COVID-19 (SARS-CoV-2), który został zebrany od chorych ludzi i wykazano, że zaraża innych ludzi i sprawia, że ​​są chorzy. Wygląda na to, że teraz jesteśmy świadkami trzech różnych rzeczy:

1) Mieszanka wirusów przeziębienia, oznaczonych jako „COVID”, które krążą i powodują choroby u niektórych osób, najprawdopodobniej z powodu braku ekspozycji układu odpornościowego na wirusy typu dzikiego podczas wszystkich globalnych blokad.

2) Uzbrojona, toksyczna nanocząsteczka białka kolczastego, która jest wstrzykiwana ludziom jako „zakrzepowy zastrzyk” … i prawdopodobnie rozsiewa, powodując szkodliwe skutki uboczne u innych, nieszczepionych osób.

3) Całkowicie oszukańczy schemat „przypadkodemii” PCR, który ma na celu oznaczenie prawie każdego jako „pozytywnego”, oparty prawie wyłącznie na liczbie cykli, które mają wykonać przyrządy do przygotowania próbki PCR, wzmacniając w ten sposób szum urządzenia do punktu „pozytywnego” wyniku. Prawie wszystko można oznaczyć jako „pozytywne”, w tym fragmenty materiału genetycznego ze szczepionek przeciw grypie z poprzednich lat.

Te trzy rzeczy – w połączeniu z masową histerią programową mediów – osiągnęły poziom globalnego strachu i psychologicznego terroryzmu, jakiego świat nigdy wcześniej nie widział. Ale okazuje się, że to wszystko opiera się na kłamstwach. A oto skąd wiemy.

Brak certyfikowanych materiałów referencyjnych dla wyizolowanego wirusa SARS-CoV-2 (COVID-19)

Jako właściciel laboratorium, naukowiec i analityk spektrometrii masowej, jestem doskonale zaznajomiony z procesem wykorzystywania certyfikowanych materiałów referencyjnych (CRM) do walidacji metod analizy i sekwencji kalibracji przyrządów.

Oto jak normalnie działa ten proces w legalnym laboratorium naukowym:

Krok 1) Zdobądź CRM rzeczy, którą chcesz przetestować („analit”). Oznacza to uzyskanie oczyszczonego, wyizolowanego wzorca o znanym stężeniu, zwykle w nośniku, takim jak woda, lub w postaci suchego proszku. Na przykład, kiedy testuję rtęć w żywności, mam certyfikowany standard rtęci o znanym stężeniu rozpuszczonej w wodzie, kwasie azotowym i kwasie solnym.

Krok 2) Uruchomić CRM jako próbkę, w różnych stężeniach, aby zbudować „krzywą”, która skutecznie uczy urządzenie, jak wygląda analit i jak detektor urządzenia reaguje na różne stężenia analitu. Efektem końcowym jest „krzywa ilościowa”, która zostanie wykorzystana w kroku 3.

UWAGA: Instrumenty będą „dopasowywać” to, czego szukasz, różnymi metodami, odfiltrowując wszystkie inne rzeczy, które nie pasują. W spektroskopii masowej cząsteczki są identyfikowane na podstawie ich masy cząsteczkowej, wzorców fragmentacji jonów i czasu elucji na kolumnach chromatograficznych. Aby substancja pasowała, musi osiągnąć wszystkie te parametry. W testach PCR „dopasowanie” jest sekwencją genomową utworzoną z par zasad, zdefiniowaną w bibliotece cyfrowej, która mogła, ale nie musi, być porównana z rzeczywistym, fizycznym standardem w rzeczywistym świecie.

Krok 3) Przeprowadź przez urządzenie nieznane próbki (surowicy krwi, moczu, śliny, wody, ekstraktów próbek żywności itp.) i sprawdź, czy nieznana próbka zawiera coś, czego szukałeś (analit). Ponieważ zbudowałeś krzywą ilościową, możesz również określić stężenie analitu w oryginalnej próbce. Jest to zazwyczaj opisywane jako masa do objętości, np. ng/ml (nanogramy na mililitr). Nanogram to jedna miliardowa grama. Kiedy testujemy żywność pod kątem glifosatu, możemy wykryć zaledwie 1 nanogram na mililitr, co mówi coś o ekstremalnej czułości instrumentów z najwyższej półki.

Jest to proces testowania czegoś i określenia, ile czegoś znajduje się w czymś innym. Na przykład, jeśli zamierzasz ustalić, czy ktoś był chory na „COVID”, musiałbyś określić stężenie wirusów wywołujących COVID-19 we krwi (tj. „obciążenie wirusem”). To jest nauka / biologia 101.

Więc w czym problem?

Byłbyś zdumiony, gdybyś zdał sobie sprawę, jak głęboko sięga oszustwo naukowe. Rozważ te krytyczne punkty:

Punkt 1: Wydaje się, że dla SARS-CoV-2 nie są dostępne żadne wyizolowane, oczyszczone certyfikowane materiały odniesienia. Widziałem firmy, które twierdzą, że sprzedają „izolaty” zawierające wirusy covid, ale we własnym opisie wyjaśniają, że ich fiolki zawierają materiał genetyczny z „komórek gospodarza” (komórek ludzkich) oraz komórek surowicy bydlęcej, co oznacza, że to gulasz koktajlowy z nie wiadomo czego. Jednak nazywa się to „izolacją”.

Przykład: BEI Resources oferuje coś, co nazywają „izolacją” covid-19, co można znaleźć pod tym linkiem. Jak podaje opis dla tego „izolatu COVID-19”:

…Ten produkt nie nadaje się jako preparat antygenu pełnokomórkowego, ponieważ na zawartość białka w dużym stopniu wpływa komórka gospodarza i płodowa surowica bydlęca stosowana podczas namnażania wirusa.

Innymi słowy, większość materiału genetycznego w „izolacie” pochodzi w rzeczywistości z komórek ludzkich. Więc to wcale nie jest izolat. Wirus SARS-CoV-2 nie jest wyizolowany. W rzeczywistości ten „izolat” zawiera wirusowy materiał genetyczny, ludzki materiał genetyczny i materiał genetyczny bydła, a także wszelkie inne wirusy obecne we krwi ludzi i krów. Mogą to być miliony różnych nanocząstek, z których każda zawiera własne sekwencje materiału genetycznego.

Punkt 2: Jeśli nie masz wyizolowanych, certyfikowanych materiałów referencyjnych, nie możesz opracować legalnego testu analitycznego. I to jest dokładnie to, co FDA przyznaje w swoich własnych dokumentach, które stwierdzają, że ponieważ wirusy SARS-CoV-2 nie były dostępne do opracowania testu PCR, „symulowali” je za pomocą ludzkich komórek i fragmentów koronawirusa z banku genów. Z własnego dokumentu FDA:

Ponieważ żadne ilościowe izolaty wirusa 2019-nCoV nie były dostępne do użycia przez CDC w czasie opracowywania testu i przeprowadzania tego badania, testy zaprojektowane do wykrywania RNA 2019-nCoV zostały przetestowane z użyciem scharakteryzowanych zasobów pełnej długości RNA transkrybowanych in vitro… dodane do rozcieńczalnika składającego się z zawiesiny ludzkich komórek A549 i pożywki do transportu wirusów (VTM) w celu naśladowania próbki klinicznej.

Innymi słowy, sfałszowali wirusa SARS-CoV-2, używając komórek z banku genów, które celowo i fałszywie nazwano „COVID-19”. Tak powstał test PCR. FDA to wszystko przyznaje. Test PCR to oszustwo.

Punkt 3: Jeśli nie masz izolatu CRM, nie możesz kalibrować przyrządów względem znanej próbki. A to oznacza, że ​​testy PCR nie są kalibrowane względem niczego rzeczywistego i fizycznego. Zamiast tego polegają na pobranych bibliotekach cyfrowych dostarczonych tylko przez CDC, tę samą grupę frontową Big Pharmy, która stoi na czele tego oszustwa.

Punkt 4: Instrumenty PCR nie są zdolne do analizy ilościowej. „Pozytywne” uderzenia to nic innego jak wzmocniony szum tła. Żaden przyrząd do PCR nie może powiedzieć, jaka część materiału genetycznego została znaleziona w oryginalnej próbce. Może jedynie wykryć obecność materiału na zasadzie tak/nie. W nauce laboratoryjnej nazywa się to analizą „jakościową”, a nie analizą ilościową.

W analizie jakościowej kluczowym czynnikiem jest „Limit wykrywalności” (LOD) przyrządu. Jak mało próbki będzie nadal stanowiło „traf” dla instrumentu? We wszystkich instrumentach, aby LOD był poprawny naukowo, musi być czymś, co wznosi się ponad szum tła lub jest naukowo bez znaczenia. Można powiedzieć, że wszystkie instrumenty wytwarzają szumy tła, które są „szczytami” lub „uderzeniami”, które reprezentują zakłócenia detektora. Istnieją one na poziomie tła, nawet jeśli nic nie uruchamiasz w instrumencie.

Aby pokazać, jak to wygląda, rozważ poniższą grafikę. Pokazuje niektóre wyniki specyfikacji mas w całym spektrum mas. Oś pozioma to m/z (masa nad ładunkiem), która jest uproszczona do „masy” do ogólnej dyskusji. Jest to masa wykrywanych molekuł lub cząstek.

Zwróć uwagę na czerwone i pomarańczowe linie u dołu każdego wykresu. To w dużej mierze szum „tła” we wszystkich masach. Następnie zwróć uwagę na bardzo wysoki pomarańczowy szczyt, który wznosi się nad tłem. To jest masa cząsteczki, której szukają. Może to być pestycyd, zanieczyszczenie, odżywka itp.

Co ważne, gdybym miał podkręcić wzmocnienie detektora, „szum tła” na dole ekranu rozszerzyłby się w pionie, wypełniając ekran. Cały ekran byłby „uderzeniem” w każdą masę, bo wzmocnienie jest podkręcone. Jest to odpowiednik tego, co robią instrumenty PCR, gdy wykonują ponad 30 cykli. Są wzmacniane szumy, a następnie udają, że dostali „traf” na COVID-19.

Ale ponieważ wzmacniali to tak wiele razy, zatarli wszelką zdolność do powiedzenia z całą pewnością, co mają, a nawet ile mają. Ponieważ LOD (Limit of Detection) jest naukowo nieważny, jeśli nie może wychwycić szczytu z szumu tła.

Zazwyczaj podczas walidacji metody LOD musi być co najmniej trzy razy wyższy niż szum tła , co oznacza, że ​​„szczyt” musi być trzy razy wyższy niż tło. Wszystko, co jest mniejsze, jest uważane za fałszywy hałas w tle. A kiedy wykonujesz pracę ilościową, zazwyczaj potrzebujesz sygnału, który jest co najmniej 10 razy wyższy niż tło.

Jednak instrumenty PCR pobierają szumy tła i wzmacniają je, aż uzyskają „pozytywne” uderzenie. Ten „pozytywny” jest następnie absurdalnie nazywany „przypadkiem nosicielstwa”, mimo że dosłownie nic nie znaczy z uzasadnionego naukowego punktu widzenia.

Cały proces używany dzisiaj za pomocą PCR to kompletna śmieciowa nauka, która nie przeszłaby nawet najbardziej podstawowego audytu laboratorium naukowego. Właśnie dlatego większość tych strojów PCR nie jest akredytowana przez ISO. Nie mogli przejść ani jednego audytu. (Moje laboratorium posiada akredytację ISO z corocznym audytem, ​​w tym ślepymi testami dokładności ilościowej za pomocą przyrządów do pomiaru masowego, aby upewnić się, że osiągamy nasze cele dotyczące dokładności.)

Dr Judy Mikovitz potwierdza to wszystko w niedawnym wywiadzie

Dr Judy Mikovitz, autorka Ending Plague ( PlagueTheBook.com ), potwierdziła to wszystko w niedawnym wywiadzie ze mną. Nie tylko potwierdziła, że ​​nie ma wyizolowanego wirusa „COVID-19”, który został zebrany i oczyszczony z chorej osoby i który powoduje chorobę u innej osoby; potwierdziła również, że dr Fauci specjalnie wybrał uzbrojoną próbkę laboratoryjną, która została zarażona koktajlem koronawirusów, do wykorzystania jako podstawa do badań nad zyskaniem funkcji przez Instytut Wirusologii w Wuhan.

Innymi słowy, dr Fauci wiedział, że tworzy frankensteinowski gulasz wirusowy, który oszukańcze CDC i współuczestnik społeczności naukowej nazwałaby po prostu „COVID”. Wzmocnione przez histerię masowego przekazu, mogą skłonić większość populacji do poddania się szczepionkom, które zostały zaprojektowane w celu zaszczepienia populacji bronią biologiczną z białkiem kolczastym, również opracowanym zgodnie z wytycznymi i dyrektywami finansowymi Fauciego.

Tak więc prawdziwa historia jest taka, że Fauci i CDC użyli powszechnych koronawirusów, aby sfałszować pandemię nosicielstwa, aby wstrzyknąć ludziom prawdziwą broń biologiczną: wzmocnione białko kolczaste.

Co ważne, dr Mikovitz potwierdza, że ​​wszystko to pochodzi z armii Stanów Zjednoczonych, co oznacza, że ​​zarówno amerykańskie, jak i chińskie instytucje wojskowe były zaangażowane w opracowanie i wdrożenie tej globalnej broni biologicznej depopulacji (białko kolczaste):

Brighteon.com/dc43ea4a-e64b-42a4-8737-1efb436751b5

Dr Jane Ruby oferuje znakomite wyjaśnienie oszustwa związanego z covidem w niedawnej audycji Stew Peters

W kolejnym potępiającym filmie dr Jane Ruby, współautorka audycji Stew Peters ( StewPeters.TV ) dodatkowo potwierdza całą tę historię, ujawniając, że wirus wywołujący Covid-19 nigdy nie został wyizolowany, oczyszczony i wykazany jako powodujący chorobę. Plandemia została sfałszowana:

Brighteon.com/2726f974-3b5f-4c8a-9edf-6f6a20217714

Dokumenty CDC FOIA nie ujawniają istnienia wyizolowanego wirusa SARS-CoV-2

Wreszcie, pojawiły się nowe dokumenty FOIA, ujawniające, że CDC nigdy nie wyizolowało żadnego wirusa Covid-19. Kanadyjka Christine Massey złożyła podobno wiele wniosków FOIA do CDC, prosząc o następujące informacje za pośrednictwem Ustawy o wolności informacji:

Wszystkie badania i/lub raporty będące w posiadaniu, pod opieką lub kontrolą CDC i/lub Agencji ds. Rejestru Substancji Toksycznych i Chorób (ATSDR) opisujące oczyszczanie każdego wirusa „COVID-19” (w tym B.1.1.7, „B.1.351”, „P.1” i wszelkie inne „warianty”) (poprzez macerację, filtrację i użycie ultrawirówki; czasami nazywane również przez niektórych „izolacją”), bezpośrednio z próbki pobranej z chorego człowieka, w którym próbka od pacjenta nie została najpierw połączona z żadnym innym źródłem materiału genetycznego (tj. komórkami nerki małpy, czyli komórkami Vero; płodową surowicą bydlęcą).

W liście z odpowiedzią z dnia 7 czerwca 2021 r. CDC odpowiedziało:

Przeszukanie naszych rejestrów nie ujawniło żadnych dokumentów dotyczących Twojej prośby. W szczególności National Center for Immunization and Respiratory Disease informuje, że CDC nie oczyszcza ani nie izoluje żadnego wirusa COVID-19 w sposób opisany przez wnioskodawcę.

Żądanie FOIA jest identyfikowane jako #21-01075-FOIA.

Innymi słowy, CDC nigdy nie wyizolowało i nie oczyściło żadnego wirusa Covid-19, kropka.

Strona internetowa dr Roberta O. Younga ujawnia dodatkowe dokumenty pokazujące, że CDC nigdy nie wyizolowało i nie oczyściło między innymi wirusa HPV, wirusa odry, wirusa MERS, wirusa Zika czy wirusa polio.

(Pracujemy nad skontaktowaniem się z Christine Massey, aby potwierdzić zakres jej próśb FOIA i zaprosić ją na rozmowę.)

21 lipca tego roku CDC ogłosiło, że wycofuje autoryzację obecnego testu PCR na Covid-19, mówiąc, że test PCR nie będzie już uznawany za ważną naukę po 31 grudnia tego roku. Następnie stwierdza, że ​​nowy test PCR „ułatwi wykrywanie i różnicowanie wirusów SARS-CoV-2 i grypy”, co oznacza, że nowy test będzie podobno w stanie odróżnić COVIDa od przeziębienia. Oznacza to, że obecny test — ten, który służył do popchnięcia globalnej histerii COVIDowej pandemii — nie osiąga takiego zróżnicowania.

W efekcie wydaje się, że CDC od dziesięcioleci fabrykuje naukę stojącą za globalnymi „pandemiami” , wykorzystując media do szerzenia masowej histerii tam, gdzie pandemia nie istniała. Jednym z najlepszych i najnowszych przypadków jest niedawny wirus Zika, w którym media głównego nurtu krzyczały, że dzieci urodzone przez młode matki na Florydzie urodzą się ze skurczoną głową (mikrocefalia) z powodu wirusa Zika. Podobnie jak w przypadku programu Covid, miliardy dolarów zostały przekazane firmom farmaceutycznym na badania nad szczepionką na wirus Zikz, co okazało się niczym więcej niż fikcyjnym szumem reklamowym.

Dyrektor CDC Walensky przyznaje, że szczepionka przeciw COVID-19 nie zapobiega zakażeniu COVID-19 ani przenoszeniu wariantu Delta

Dodając do wyjaśnienia tego oszustwa dotyczącego szczepionki przeciw Covid-19, dyrektor CDC, dr Rochelle Walensky, właśnie przyznała coś zadziwiającego w CNN: szczepionki przeciw Covid-19 NIE zapobiegają infekcjom COVID-19. Nie powstrzymują również ludzi przed przenoszeniem „wariantu Delta” tego, co CDC nazywa wirusem Covid.

W efekcie Walensky właśnie przyznała, że paszporty szczepionkowe są bezcelowe i niczego nie dowodzą. Jeśli ktoś, kto jest „w pełni zaszczepiony” nadal może złapać i przenosić COVIDa, to paszport szczepionkowy jest niczym innym jak dowodem posłuszeństwa, a nie dowodem szczepienia.

Oto dr Walensky, która mówi to wszystko w CNN, i nie, to nie jest „fejkowe” wideo. Link poniżej:

https://www.brighteon.com/4176151d-f46e-4705-abc1-5683d66a64f3

Wirus COVID-19 to mistyfikacja, ale uzbrojone białko kolczaste jest bardzo realne i dość śmiertelne

Podczas gdy wirus Covid-19 wydaje się być niczym innym jak wirusami przeziębienia lub pospolitymi wirusami małp, toksyczna nanocząsteczka białka kolczastego – teraz wstrzykiwana za pomocą szczepionek – jest śmiercionośną bronią biologiczną zainicjowaną w USA, a następnie wzmocnioną w Wuhan za pomocą dolarów amerykańskich podatników.

Wydaje się teraz oczywiste, że celem tej histerii było skłonienie ludzi do przyjmowania zastrzyków białka kolczastego, które są celowo błędnie nazywane „szczepionkami”. Te białka kolczaste, od których „covidoszczepionka” jest obecnie nazywana „zakrzepem”, powodują skrzepy krwi, urazy neurologiczne, udary, zawały serca, spontaniczne poronienia i powszechne uszkodzenia naczyń krwionośnych, nawet według głównego nurtu Instytutu Salka. Z ich artykułu na temat białka kolczastego i jego szkodliwego wpływu na układ sercowo-naczyniowy człowieka:

Teraz ważne nowe badanie pokazuje, że białka kolczastew wirusa (które zachowują się zupełnie inaczej niż te bezpiecznie kodowane przez szczepionki) również odgrywają kluczową rolę w samej chorobie.

…Artykuł dostarcza jasnego potwierdzenia i szczegółowego wyjaśnienia mechanizmu, przez który białko po raz pierwszy uszkadza komórki naczyniowe. Istnieje rosnący konsensus co do tego, że SARS-CoV-2 wpływa na układ naczyniowy, ale dokładnie, jak to się stało, nie zostało zrozumiane. Podobnie naukowcy badający inne koronawirusy od dawna podejrzewali, że białko kolczaste przyczynia się do uszkadzania komórek śródbłonka naczyniowego, ale po raz pierwszy udokumentowano ten proces.

W nowym badaniu naukowcy stworzyli „pseudowirusa”, który był otoczony klasyczną koroną białek kolczastych SARS-CoV-2, ale nie zawierał żadnego rzeczywistego wirusa. Narażenie na tego pseudowirusa spowodowało uszkodzenie płuc i tętnic modelu zwierzęcego, co dowodzi, że samo białko kolczaste wystarczyło do wywołania choroby. Próbki tkanek wykazały stan zapalny w komórkach śródbłonka wyścielających ściany tętnicy płucnej.

Białko kolce zostało opracowane jako broń biologiczna w celu wywołania rozległych objawów, które następnie można fałszywie nazwać „covid”, a następnie przytoczyć, aby wcisnąć jeszcze więcej zastrzyków szczepionek zawierających więcej broni biologicznej z białkiem kolczastym. „Wirus” Covid-19 jest po prostu mieszanką wirusów małpich i wirusów przeziębienia, podczas gdy białko kolczaste – które zawierają szczepionki jako cel antygenowy – powoduje uszkodzenia naczyń, uszkodzenia niepłodności, uszkodzenia układu odpornościowego itp.

O co w tym wszystkim chodzi? Oczywiście o wyludnienie.

To wszystko jest bronią depopulacyjną, aby osiągnąć masową eksterminację rasy ludzkiej

Białko kolczaste jest bronią depopulacyjną. „Szczepionka” to eksterminacja / strzał samobójczy w stylu Soylent Green, który został przepakowany jako „lek”. „Pandemia” była medialną histerią wywołaną paniką i powszechnym popytem na szczepionkę, aby ludzie nie opierali się strzałom eksterminacyjnym.

A to oznacza, że wielu, którzy przyjęli strzał, wkrótce umrze, ponieważ celem tej sfingowanej plandemii było oczyszczenie świata z miliardów istot ludzkich.

Oznacza to również, że każda osoba, która się z tym zgadza, jest współwinna ludobójczego morderstwa i zbrodni przeciwko ludzkości. Dotyczy to dziennikarzy, naukowców, lekarzy, gubernatorów, urzędników FDA / CDC / WHO, a nawet lokalnych farmaceutów i pielęgniarek, którzy podają zabójcze zastrzyki mężczyznom, kobietom, dzieciom, a nawet osobom starszym. Ich zbrodnie przeciwko ludzkości sprawiają, że Holokaust II wojny światowej w porównaniu wydaje się dziecinną zabawą. Holokaust związany ze szczepionką przeciw COVID-19 może spowodować masowe zamordowanie miliardów ludzi, zanim przestępcy zostaną powstrzymani.

W skrócie, jesteś świadkiem globalnej kampanii masowej eksterminacji, zamaskowanej jako odpowiedź zdrowia publicznego na pandemię.

Jest to najbardziej złowrogie i diaboliczne oszustwo „naukowe”, jakie kiedykolwiek popełniono w historii znanej cywilizacji. Pod każdym względem jest to globalistyczna próba wytępienia homo sapiens, rodzaj „czystki etnicznej na skalę planetarną”, aby oczyścić świat z ludzi i zrobić miejsce dla każdego szalonego scenariusza, który, jak mają nadzieję, nastąpi.

Nadszedł czas, aby wszystkie istoty ludzkie, które chcą zachować rasę ludzką, pokojowo powstawały i opierały się tej ludobójczej próbie eksterminacji ludzkości.

To dlatego amerykański senator Rand Paul wzywa teraz Amerykanów do opierania się blokadom i nakazom maseczkowym, stwierdzając: „”Nie musimy akceptować nakazów, blokad i szkodliwej polityki drobnych tyranów i nieudolnych biurokratów. Możemy po prostu powiedzieć nie, nie ponownie”. Kontynuuje:

Nie mogą nas wszystkich aresztować. Nie mogą zatrzymać wszystkich dzieci w domu przed szkołą. Nie mogą zamknąć wszystkich budynków rządowych – chociaż mam długą listę tych, które powinni. Nie musimy akceptować mandatów, blokad i szkodliwej polityki drobnych tyranów i nieudolnych biurokratów. Możemy po prostu powiedzieć nie, nie ponownie.

Prezydencie Biden — nie zaakceptujemy nakazów twoich agencji ani twoich zgłoszonych kroków w kierunku zablokowania” — powiedział Paul. „Nikt nie powinien przestrzegać antynaukowych nakazów CDC co do maseczek.

…[W]tym roku nie pozwolimy ci ponownie wyrządzić więcej krzywdy naszym dzieciom.

Wszyscy zostaliśmy oszukani, ludzie. Cała ta sprawa nie ma nic wspólnego ze zdrowiem publicznym, ratowaniem życia czy powstrzymaniem jakiejkolwiek pandemii. Jest to wymyślny, skoordynowany teatr, który ma nakłonić ludzi do popełnienia samobójstwa za pomocą zastrzyków z broni biologicznej, aby globaliści mogli usunąć kilka miliardów ludzi z planety, jednocześnie rozwijając swoją tyranię i autorytarną kontrolę nad ocalałymi.

Może to również być przykrywką dla ich planowanego resetu finansowego, który zniszczy światowe fiducjarne waluty, zniszczy wszystkie aktywa walutowe owiec i skonsoliduje własność wszystkiego w rękach globalistycznej elity.

Właśnie dlatego rządy na całym świecie przetrzymują teraz własnych obywateli jako zakładników, domagając się spełnienia kontyngentów szczepionek w celu odblokowania ograniczonej „wolności”, która oczywiście zostanie całkowicie cofnięta po zidentyfikowaniu następnego „wariantu”.




Kobieta z Teksasu doznała poważnych oparzeń po zapaleniu się środka odkażającego do rąk

Ludzie używają różnych środków czyszczących i środków ochrony zdrowia, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się koronawirusa z Wuhan (COVID-19). Eksperci zalecają dokładne mycie rąk, ale jeśli nie masz dostępu do mydła i bieżącej wody to środek dezynfekujący do rąk jest odpowiednią alternatywą.

Wygląda jednak na to, że konsumenci muszą uważać, jakiej marki środki odkażające do rąk kupują, zwłaszcza po tym, jak kobieta w Teksasie trafiła do szpitala po zapaleniu się środka do dezynfekcji rąk, którego używała.

Butelka odkażacza do rąk eksplodowała

Według lokalnego stowarzyszenia CBS, KHOU-TV, Kate Wise doznała poważnych poparzeń całego ciała po incydencie z użyciem środka do dezynfekcji rąk.

Według Wise, mieszkanki Round Rock w Teksasie, do incydentu doszło 30 sierpnia, w niedzielę, po zastosowaniu niemarkowego środka do dezynfekcji rąk, który kupiła, aby chronić siebie i swoje trzy córki przed koronawirusem.

Jednak po użyciu środka dezynfekującego do rąk jej ręka zapaliła się, gdy zapaliła świecę. Według Wise’a płomienie świecy zetknęły się z butelką środka odkażającego, która następnie eksplodowała.

W ciągu kilku sekund po wybuchu ogień rozprzestrzenił się nie tylko na jej twarz, ale także na resztę ciała. Mówi, że w tym momencie jej dwie najmłodsze córki pobiegły do ​​sąsiadów po pomoc.

W końcu Wise była w stanie zdjąć płonące ubrania i wyprowadzić z domu niepełnosprawną córkę i zwierzęta. Przypominając sobie, co się stało, Wise ostrzegła, że zrobienie czegoś tak prostego, jak zapalenie świecy, może być ryzykowne, gdy w grę wchodzi łatwopalny środek dezynfekujący do rąk.

The Round Rock Fire Department bada przyczyny pożaru.

Trudna i kosztowna droga do wyzdrowienia

Aby pomóc w pokryciu kosztów leczenia, przyjaciółka Wise, Kathryn Bonesteel, założyła stronę GoFundMe.

13 września, w niedzielę, Wise opublikował na swojej stronie podziękowanie hojnym darczyńcom. Obecnie jest w domu w trakcie rekonwalescencji przed kolejną operacją, która obejmuje przeszczep skóry.

Bonesteel od tego czasu ostrzegał innych przed kupowaniem produktów niemarkowych.

„Wszyscy kupujemy to, co jest łatwo dostępne” – powiedziała. „Szukamy sklepów, którym ufamy, takich jak Amazon, aby kupować produkty, których potrzebujemy, aby chronić siebie i nasze rodziny”.

Wise ma nadzieję, że podnosząc świadomość, może pomóc innym konsumentom zachować bezpieczeństwo podczas plandemii. „To coś, czego nigdy nie chcesz, aby Twoje dzieci zobaczyły” – ubolewa Wise.

FDA ostrzega przed niebezpiecznymi środkami do dezynfekcji rąk

Eksperci ostrzegają, że łatwopalne płyny i bezpośrednie światło słoneczne mogą spowodować wybuch środka dezynfekującego do rąk. Sherrie Wilson, emerytowany strażak z Dallas, ostrzega, że ​​produkt jest zarówno łatwopalny, jak i drażniący.

FDA opublikowała listę marek środków do dezynfekcji rąk, których Amerykanie powinni unikać, ponieważ mogą zawierać substancje toksyczne.

Oprócz toksyn niektóre środki odkażające do rąk na liście zawierają również metanol, związek alkoholowy używany do produkcji paliwa. Oprócz tego, że jest wysoce łatwopalny, metanol jest również niebezpieczny, gdy jest wchłaniany przez skórę, wdychany lub spożywany.

Ponadto FDA ostrzega również, że niektóre marki mogą nie być wystarczająco silne, aby zabić koronawirusa. Lista środków odkażających, których ludzie powinni unikać, została ostatnio rozszerzona do co najmniej 100 marek i prawie 150 odmian.

Środki ostrożności przy wyborze środka dezynfekującego do rąk

Jak dowodzi incydent z Wise, nie wszystkie środki odkażające do rąk są bezpieczne do regularnego stosowania.

Poniżej znajduje się kilka rzeczy, które należy wziąć pod uwagę przed zakupem środka odkażającego do rąk:

  • Według CDC środki do dezynfekcji rąk powinny zawierać co najmniej 60 procent alkoholu etylowego lub 70 procent alkoholu izopropylowego.
  • FDA dodaje, że inne zatwierdzone składniki mogą obejmować sterylną wodę destylowaną, nadtlenek wodoru i glicerynę.
  • Oprócz metanolu należy również unikać środków do dezynfekcji rąk zawierających 1-propanol , który może być silnie toksyczny.
  • FDA ostrzega również przed stosowaniem środków dezynfekujących do rąk pakowanych w pojemniki na żywność i napoje. Przypadkowe połknięcie tych produktów może być niebezpieczne.
  • Według przedstawicieli służby zdrowia należy unikać środków do dezynfekcji rąk, które zastępują alkohol chlorkiem benzalkoniowym, który jest mniej skuteczny w zabijaniu niektórych bakterii i wirusów.
  • Tworząc własne środki odkażające, postępuj zgodnie z instrukcjami i używaj odpowiednich składników. Niewłaściwa mieszanka chemikaliów może wytworzyć nieskuteczną mieszaninę lub spowodować oparzenia skóry.

Barun Mathema, badacz chorób zakaźnych z Columbia University, namawiał ludzi do używania środka odkażającego do rąk tylko wtedy, gdy nie mogą myć rąk mydłem i wodą, ponieważ dokładne mycie rąk jest nadal najskuteczniejszym sposobem pozbycia się zarazków.

Źródła:

CBSNews.com 1

GoFundMe.com

KHOU.com

CBSNews.com 2

FoxNews.com




Coca-Cola przekupywała naukowców przez lata, podsycając epidemię otyłości, która ostatecznie pogorszyła pandemię

Raport śledczy opublikowany w Public Health Nutrition stwierdza, że ​​Coca-Cola prowadzi oszukańczą naukową grupę frontową o nazwie Global Energy Balance Network (GEBN). Ta frontowa grupa Coca-Coli twierdzi, że bada przyczyny otyłości, ale tak naprawdę jest tylko zespołem oszustów, wykorzystujących „naukę” do ukrycia faktu, że przemysł napojów napędza epidemię otyłości w USA.

Wskaźniki otyłości gwałtownie wzrosły w latach 2013-2015 – w tym samym czasie, gdy GEBN bagatelizowała rolę, jaką słodkie napoje odgrywają w epidemii otyłości. Coca-Cola nie tylko sfinansowała tę frontową grupę kwotą milionów dolarów, ale starała się bagatelizować fakt, że jest głównym darczyńcą, jednocześnie próbując zatuszować, ile przekazała.

Coca-Cola próbuje ukryć swoją operację manipulowania Amerykanami w kwestii prawdziwych przyczyn otyłości

Raport śledczy został przeprowadzony przez naukowców z US Right to Know, University of Oxford, London School of Hygiene and Tropical Medicine oraz University of Bocconi w Mediolanie we Włoszech. Oni badali ponad 18000 stron e-maili pomiędzy The Coca-Cola Company w Atlancie, West Virginia University i University of Colorado. Dochodzenie wykazało, że Coca-Cola wspierała zwartą grupę naukowców, których nazywano „rodziną e-mailową”.

Sieć nie próbowała poprawić zdrowia publicznego, ale zamiast tego próbowała je defraudować, manipulując nauką, aby wprowadzić Amerykanów w błąd co do prawdziwych metabolicznych przyczyn otyłości. Skorumpowana sieć wielokrotnie promowała, że ​​brak ruchu był jedyną przyczyną epidemii otyłości, a winę ponoszą wyłącznie Amerykanie. Sieć wielokrotnie bagatelizowała poziom wysokofruktozowego syropu kukurydzianego (HFCS) i substancji smakowych zawartych w napojach Coca-Cola.

Ich badania ukryły fakt, że napoje Coca-Cola są formułowane tak, aby uzależniać klientów od napoju bez względu na poziom cukru w ​​napojach i jego wpływ na system metaboliczny człowieka. Prawdziwe informacje naukowe na temat HFCS i słodkich napojów zostały ukryte, aby chronić zyski przemysłu napojowego.

Coca-Cola przekazała GEBN 1,5 miliona dolarów i przekazała kolejne miliony naukowcom powiązanym z GEBN. „Coca-Cola wykorzystywała pracowników akademickich zajmujących się zdrowiem publicznym do stosowania klasycznej taktyki tytoniowej w celu ochrony swoich zysków” – powiedział Gary Ruskin, dyrektor wykonawczy US Right to Know. „To najgorszy punkt w historii zdrowia publicznego i ostrzeżenie przed niebezpieczeństwami związanymi z akceptacją funduszy korporacyjnych na działania w zakresie zdrowia publicznego”.

Jeden łańcuch e-maili ujawnił zwodnicze zamiary, ponieważ GEBN próbował sprawić, by darowizny Coca-Coli wyglądały jak fundusze od wielu uniwersytetów i osób wspierających. Naukowcy z GEBN omówili również zasady dotyczące ukrywania kwoty, jaką Coca-Cola wniosła do badań. Oszustwo pogorszyło się wraz ze strategią budowania koalicji GEBN, która połączyła sieć badawczą Coca-Coli z decydentami i urzędnikami zdrowia publicznego.

Oszustwo Coca-Coli dotyczące otyłości przyczynia się do pandemii COVID-19

Naukowcy, którzy odkryli ten schemat, nazywają to „najniższym punktem w historii zdrowia publicznego”. Ich raport z dochodzenia jest dziś jeszcze ważniejszy, ponieważ otyłość była jedną z najczęstszych przyczyn, które doprowadziły do ​​powikłań i śmierci podczas „pandemii COVID-19„.

Jeśli Coca-Cola przyczyniała się do wskaźników otyłości i ukrywała to, to jest częścią problemu zaostrzającego COVID-19. Kłamiąc na temat swoich napojów, oszukują opinię publiczną, powodując szybki przyrost masy ciała, co prowadzi do większych komplikacji związanych z infekcjami wirusowymi. Coca-Cola dosłownie tworzy w człowieku środowisko sprzyjające namnażaniu się wirusów. Coca-Cola przyczynia się do powstania chronicznie chorych populacji o obniżonej odporności, która jest wielokrotnie zatruwana każdym łykiem HFCS, ułatwiając wirusom przejmowanie komórek, rozmnażanie się i zaostrzanie rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych.

Źródła:

BlackListedNews.com

DailyMail.co.uk

NaturalNews.com