Topowy chiński dyplomata używa nazistowskich obelg przeciwko australijskiemu senatorowi

Ambasador Pekinu w Australii rozpoczął jadowity atak na senatora i krytyków chińskiego reżimu komunistycznego, ponieważ rząd organizuje publiczne przesłuchania w sprawie nowych przepisów, które mogą oznaczać koniec Inicjatywy „Jeden pas, jedna droga”.

Mieszkający w Canberze Cheng Jingye stwierdził, że niedawne komentarze tasmańskiego senatora Erica Abetza na przesłuchaniu, które były krytyczne wobec Komunistycznej Partii Chin (KPCh), „mają posmak sztuczek Goebbelsa”. Joseph Goebbels był niesławnym hitlerowskim propagandowym.

„Mam nadzieję, że spojrzysz na Chiny i nasze dwustronne stosunki w sposób obiektywny i racjonalny, bez przyciemnianych soczewek i uprzedzeń” – napisał w przesłaniu ( pdf ) do publicznego dochodzenia w sprawie nowej ustawy o stosunkach zagranicznych.

Dyplomata odniósł się również do przedstawicieli, którzy krytycznie odnosili się do KPCh podczas dochodzenia, twierdząc, że stawiają „złośliwe zarzuty” i są „znani ze swojego wieloletniego anty-chińskiego stanowiska”.

Cheng zyskał rozgłos w kwietniu, kiedy napomknął o odwetowych strajkach handlowych przeciwko Australii w odpowiedzi na wezwanie ministra spraw zagranicznych Marise Payne do dochodzenia w sprawie przyczyn pandemii COVID-19.

Senator Abetz, który urodził się w Niemczech, odpowiedział, mówiąc: „To potwornie ironiczne, że rzecznik dyktatury porównuje go z reżimem, który tak ściśle odzwierciedla jego własny – przetrzymywanie ludzi w obozach koncentracyjnych, dokonywanie nielegalnych grabieży ziemi, prześladowanie mniejszości religijnych i represjonowanie działaczy prodemokratycznych”.

„Nieatrakcyjny wojowniczy i rzeczywiście agresywny ton odpowiedzi Jego Ekscelencji potwierdza, dlaczego tak wielu w chińskiej diasporze żyje w strachu przed chińską dyktaturą komunistyczną nawet tutaj, w Australii” – powiedział 23 października na łamach The Epoch Times.

„Jeśli tak brzmi oficjalna odpowiedź dla przewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych Senatu, to można sobie wyobrazić„ subtelność ”chińskiej diaspory – dodał.

Komentarze ambasadora zostały przekazane Abetzowi, który przewodniczy komisji przeglądającej ustawę o stosunkach zagranicznych. Ustawa da ministrowi spraw zagranicznych uprawnienia do przeglądu i potencjalnego weta; umowy zawarte między podmiotami zagranicznymi a australijskimi uniwersytetami i władzami lokalnymi.

Eksperci uważają, że kontrowersyjne umowy, takie jak „Victorian Belt and Road Initiative” oraz „Confucius Institutes”, mogą zostać anulowane na mocy prawa.

Ówczesny wiceprezydent Chin Xi Jinping (obecnie przywódca Chin) odsłania tablicę pamiątkową podczas otwarcia pierwszego australijskiego Instytutu Medycyny Chińskiej na Uniwersytecie RMIT w Melbourne 20 czerwca 2010 r. (William West / AFP / Getty Images)

Zgodnie z regulaminem Senatu, chiński korpus dyplomatyczny ma możliwość ustosunkowania się do „negatywnych refleksji”, które wpłynęły do ​​komisji na temat jego zachowania i działań. Kilka oświadczeń i zeznań wskazało na liczne przypadki zagranicznej ingerencji chińskich dyplomatów.

Minister spraw zagranicznych Payne był niezadowolony z ataku ambasadora.

„Szczerze mówiąc, porównania nazistowskie rzadko przynoszą wiele pożytku w jakiejkolwiek dyskusji i nie byłby to wyjątek” – powiedziała Payne w radiu ABC 23 października.

Opowiedziała się również za senatorem Abetzem, który niedawno znalazł się w centrum uwagi, pytając trzech Chińczyków z Australii, czy są gotowi „bezwarunkowo potępić” KPCh podczas publicznego przesłuchania w sprawach związanych z ogromną wielokulturową społecznością Australii.

Jego komentarze zostały następnie błędnie scharakteryzowane przez przesłuchujących świadków – Osmonda Chiu, Wesę Chau i Yun Jiang – jako związane z kwestiami rasy i lojalności.

Stało się to również przedmiotem krytycznej narracji mediów.

Dr Feng Chongyi, profesor nadzwyczajny studiów nad Chinami na University of Technology w Sydney, stanął po stronie Abetza i powiedział, że to „wstyd”, że trzech Chińczyków z Australii na stanowiskach publicznych odmówiło potępienia „złego postępowania KPCh”.

Dr Feng Chongyi i dr Paul Monk podczas dyskusji panelowej zorganizowanej przez Australian Values ​​Alliance na temat wpływu Chin w Australii, w City Tattersalls Club w Sydney, Australia, 10 grudnia 2018 r. (NTD / Zrzut ekranu)

„Nie mają kwalifikacji do reprezentowania chińskich społeczności w Australii” – powiedział Feng na łamach The Epoch Times. „Uzasadnianie akceptacji poważnych naruszeń praw człowieka przez reżim KPCh w imię wielokulturowości lub, co gorsza, walką z rasizmem,  jest ideologicznym i intelektualnym upadkiem.

Minister Payne powiedziała: „Jesteśmy zawsze przygotowani na solidną debatę i solidną wymianę zdań w Australii, w tym z naszymi posłami”.

„Ale mój osobisty pogląd, i myślę, że taki, który wyraził wcześniej premier, jest jedynie obietnicą, jakiej oczekujemy od obywateli Australii, jest obietnicą, którą złożyli, kiedy zostali Australijczykami” – dodała.

Departamenty Spraw Wewnętrznych i Imigracji wzmogły wysiłki w celu ustalenia priorytetów i promowania australijskich wartości w celu przeciwdziałania obcej ingerencji.

Obecnie KPCh wymaga, aby przyszli członkowie złożyli co następuje, częściowo, przysięgając Partii: „… być lojalnym Partii, ciężko pracować, walczyć o komunizm przez całe życie, być zawsze gotowym poświęcić wszystko dla Partii i ludzi i nigdy nie zdradzić partii”.

To zobowiązanie stoi w wyraźnym kontraście z przyrzeczeniem obywatelstwa Australii, które prosi obywateli o „… przysięgam lojalność Australii i jej mieszkańcom, których demokratyczne przekonania podzielam, których prawa i wolności szanuję i których praw będę przestrzegać”.

Żródło:

theepochtimes.com




Szef Pentagonu: Możliwe przeniesienie dodatkowych żołnierzy z Niemiec do Polski

Sekretarz obrony Stanów Zjednoczonych Mark Esper zapowiedział we wtorek, że istnieje „realna szansa”, by przenieść stacjonujący w Niemczech 2. pułk kawalerii – lub jego część – do Polski. Byłoby to dodatkowe wzmocnienie obecności USA w Polsce ponad to, co zostało ustalone latem.

Słowa Espera padły podczas wystąpienia dla think tanku Atlantic Council, podczas którego mówił on o wzmacnianiu sojuszy USA w dobie „rywalizacji wielkich mocarstw”.

„Istnieje obecnie realna szansa, by przyjrzeć się umieszczeniu 2. pułku kawalerii, a przynajmniej jego części, w Polsce, dalej na wschód, co jest tym, czego oni [Polacy] chcą. Myślimy, że to ma sens. Myślę, że wiele państw NATO myśli też, że to by miało sens” – powiedział szef Pentagonu.

Jak uściślił, przeniesienie pułku stacjonującego obecnie w bazie Vilseck w Bawarii byłoby dodatkowym ruchem ponad ustalone wcześniej wysłanie dodatkowego tysiąca amerykańskich żołnierzy do Polski.

Zdaniem Espera podpisane w sierpniu porozumienie o wzmocnionej współpracy wojskowej z Polską (Umowa o wzmocnionej współpracy obronnej) jest ważne, bo „poprzednie porozumienie było przestarzałe i niewystarczające i nie odnosiło się do spraw budżetowych”.

Jak zaznaczył szef Pentagonu, wbrew wcześniejszym zapowiedziom wycofanie ponad 12 tys. żołnierzy z Niemiec nie oznacza zmniejszenia poziomu sił USA w Europie, lecz przesunięcie ich na wschód.

„To zdrowy rozsądek. Nie trzeba być Napoleonem czy MacArthurem, by spojrzeć na mapę i zdać sobie sprawę, że im dalej na wschód jesteś, tym bardziej możesz uspokoić sojuszników i partnerów na linii frontu, czy to na północnym wschodzie – państwa bałtyckie, na wschód od Niemiec – w Polsce, czy na południowym wschodzie nad Morzem Czarnym, w Bułgarii i Rumunii” – powiedział polityk.

Esper zapowiedział przy tym, że w ramach rywalizacji z Chinami i Rosją, Ameryka zamierza usprawnić proces sprzedaży uzbrojenia sojusznikom, w tym przyspieszyć proces eksportu technologii. Waszyngton chce w ten sposób zapobiec zdobywaniu nowych rynków przez Moskwę i Pekin, które „podważają wysiłki USA w kultywowaniu stosunków z sojusznikami i komplikują przyszłe środowisko operacyjne”.

Źródło: PAP




Watykan rozważa odnowę porozumienia z Chinami, budząc obawy o sprzymierzenie się z komunistycznym systemem

Watykan jest w trakcie odnawiania, podpisanej dwa lata temu z Komunistyczną Partią Chin (KPCh), umowy, według której biskupi mianowani przez KPCh uznawani są za prawowitych. Umowa ta jednak dodała śmiałości reżimowi chińskiemu, aby prześladować katolików bardziej niż kiedykolwiek.

Porozumienie między Stolicą Apostolską a Chinami, które wygasa w październiku, pozwala chińskiemu reżimowi na mianowanie biskupów w Chinach i przyznaje papieżowi jedynie prawo weta.

„W ciągu dwóch lat od wejścia w życie porozumienia Watykanu z komunistycznymi Chinami katolicy i chrześcijanie doznali więcej prześladowań niż kiedykolwiek indziej” – powiedział James Bascom, zastępca dyrektora waszyngtońskiego biura katolickiej organizacji „The American Society for the Defense of Tradition, Family, and Property” (pol. Amerykańskie Stowarzyszenie Obrony Tradycji, Rodziny i Własności), w wywiadzie dla „The Epoch Times”.

Watykan liczył, że polityka zbliżenia z reżimami komunistycznymi, takimi jak Związek Sowiecki czy Kuba, które miało miejsce w połowie XX wieku, doprowadziłaby do „większej wolności wyznania dla katolików” w tych krajach, powiedział James Bascom w zrealizowanym przez „The Epoch Times” programie Crossroads.

Jednak takie ocieplenie stosunków w ciągu ostatnich 60 lat doprowadziło do „większej kontroli, większych prześladowań katolików i chrześcijan w tych krajach” – wyjaśnił James Bascom.

https://www.youtube.com/embed/8MzwcCROpNE

Wywiad z Jamesem Bascomem zaczyna się w 15 min 45 s.

Komunistyczna Partia Chin nie tylko burzy katolickie sanktuaria, ale także wymusza umieszczanie „obrazów i wizerunków Mao Zedonga w kościołach katolickich” – powiedział James Bascom.

Chiński reżim zainstalował kamery inwigilacyjne w kościołach katolickich, aby monitorować, kto uczęszcza do kościołów, mówi James Bascom, dodając, że Chińczycy poniżej 18. roku życia mają zakaz wstępu do kościołów, otrzymywania chrztu i sakramentów.

Profesor Plinio Corrêa de Oliveira, założyciel organizacji, której wicedyrektorem jest James Bascom, napisał w 1963 roku książkę zatytułowaną: „The Church and the communist state: The impossible coexistence” (pol. „Kościół a państwo komunistyczne. Niemożliwe współistnienie”).

Plinio Corrêa de Oliveira napisał, że „reżim komunistyczny daje tylko ograniczoną swobodę wyznania grupie religijnej”, aby dać pozór wolności, który tłumi czujność antykomunistów i pozwala reżimowi na infiltrowanie i penetrowanie religii oraz przejęcie nad nią kontroli w celu jej ostatecznego zniszczenia, powiedział James Bascom.

To miało miejsce w Chinach, a także w czasach zimnej wojny na Węgrzech i na Kubie. Próbowano też tej metody w Polsce i Wietnamie – dodał James Bascom.

https://twitter.com/CardJosephZen/status/1310924989286289408?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1310924989286289408%7Ctwgr%5Eshare_3%2Ccontainerclick_0&ref_url=https%3A%2F%2Fepochtimes.pl%2Fwatykan-rozwaza-odnowe-porozumienia-z-chinami-budzac-obawy-o-sprzymierzenie-sie-z-komunistycznym-systemem%2F

Kardynał Joseph Zen, emerytowany biskup Hongkongu, od samego początku krytykował porozumienie z Chinami, nazywając je „zdradą”.

We wrześniu tego roku 88-letni kardynał Zen udał się do Watykanu, mając nadzieję, że spotka się z papieżem i poinformuje go o rozwoju sytuacji w Hongkongu i o sytuacji Kościoła katolickiego w Chinach, doniósł internetowy dziennik Daily Compass.

„Pomysł zawarcia porozumienia z Pekinem jest szalony. To tak, jakby próbować zawrzeć pakt z diabłem” – powiedział kardynał Zen o umowie Watykanu z Chinami w wywiadzie dla Daily Compass.

Kardynałowi Zenowi nie udało się uzyskać audiencji u papieża Franciszka i musiał powrócić po czterech dniach, donosi Daily Compass.

Jak zmienił się stosunek Kościoła katolickiego do komunizmu

Polityka papieża Franciszka jest „bardzo podobna do tego, co robiła większość jego poprzedników, poczynając od papieża Jana XXIII”, z którego inicjatywy zwołano Sobór Watykański II w 1962 roku, powiedział James Bascom.

Papieże w przeszłości, poczynając od XIX wieku aż do Soboru Watykańskiego II, postrzegali komunizm jako ateistyczny, materialistyczny i darwinistyczny, wierząc, że jego ostatecznym celem jest obalenie cywilizacji oraz wszystkich religii, powiedział James Bascom. Komunizm uważano za „totalitarną, polityczną religię”.

Dążeniem komunizmu jest osiągnięcie „całkowitej kontroli nad społeczeństwem” oraz „demontaż i ponowne ukształtowanie człowieka na zupełnie nowy obraz, taki jak na przykład człowiek sowiecki. Dlatego [komunizm] był postrzegany przez Kościół katolicki jako zagrożenie dla cywilizacji i ostro potępiany” – powiedział James Bascom.

Podczas Soboru Watykańskiego II stało się to „gorąco dyskutowaną kwestią”, powiedział James Bascom, uczestnicy soboru chcieli, aby papież Paweł VI, który przewodził Soborowi po śmierci papieża Jana XXIII, potępił komunizm, ponieważ dąży on do zniszczenia tradycyjnej rodziny, tradycyjnego małżeństwa, tradycji społecznych i do zniesienia własności prywatnej.

James Bascom wyjaśnił, że według Manifestu komunistycznego Karola Marksa „komunizm można określić jednym zdaniem: zniesienie własności prywatnej”, jednak Dziesięć Przykazań broni własności prywatnej.

„Katolicy zawsze byli na pierwszej linii oporu przeciwko komunizmowi, wszędzie tam, gdzie się on rozprzestrzeniał, czy to w Polsce, czy na Węgrzech, czy w Chinach, Wietnamie, na Kubie” – powiedział James Bascom – „i dlatego sami komuniści zawsze starali się zneutralizować to zagrożenie poprzez wchodzenie w układy z przywódcami katolickimi, z których niektórzy niestety byli mniej stanowczy i bardziej podatni na wpływy niż inni”.

Sobór Watykański II został zwołany, aby podjąć wyzwania współczesnego świata. Zakończył się w 1965 roku i przeobraził Kościół katolicki, ale nie potępił komunizmu.

W artykule wykorzystano wywiad przeprowadzony przez Joshuę Philippa.

Źródło:

theepochtimes.com




Szwecja zakazała wykorzystywania sprzętu Huawei i ZTE do budowy sieci 5G

W Szwecji urząd nadzoru telekomunikacyjnego ogłosił we wtorek, że w budowaniu sieci 5G w tym kraju zakazane będzie korzystanie ze sprzętu chińskich koncernów telekomunikacyjnych Huawei i ZTE lub ich dostawców. To kolejne państwo europejskie, które zdecydowało się na taki krok.

Urząd poczty i telekomunikacji poinformował o tej decyzji przy okazji ogłoszonych w Szwecji na 10 listopada aukcji częstotliwości umożliwiających rozwój sieci 5G.

Regulator zakazał stosowania produktów dwóch chińskich firm do nowych instalacji telekomunikacyjnych tworzonych na potrzeby obsługiwania tych kontraktów. Do 2025 roku również będzie musiał zostać wycofany sprzęt produkcji Huawei i ZTE, który już jest w Szwecji używany i wykorzystywany w tym celu.

Decyzję podjęto na podstawie obowiązującej od początku roku nowej ustawy, po przeprowadzeniu konsultacji z wojskiem i służbami specjalnymi, „by zapewnić, że używanie sprzętu radiowego w tych pasmach nie przyczyni się do narażenia bezpieczeństwa Szwecji”.

USA starają się przekonać swoich sojuszników do wykluczania chińskich firm z budowy infrastruktury telekomunikacyjnej, uzasadniając to obawami o bezpieczeństwo danych. Koncerny z ChRL muszą zgodnie z tamtejszym prawem pomagać państwu w zbieraniu danych wywiadowczych – przypomina Reuters.

Na całkowitą rezygnację z używania produktów Huawei do 2027 roku zdecydowała się w tym roku Wielka Brytania, kilka innych krajów europejskich podjęło lub zamierza podjąć podobne działania – pisze AFP.

Na decyzji szwedzkiego regulatora najprawdopodobniej skorzystają szwedzki koncern Ericsson i fińska Nokia również produkujące sprzęt wykorzystywany do budowy infrastruktury 5G.

Źródło:

PAP




Chiński przywódca nagle kończący podróż do Guangdong, co podsyca spekulacje na temat jego zdrowia

Chiński przywódca Xi Jinping wrócił do stolicy wkrótce po wygłoszeniu przemówienia w południowych Chinach 14 października, podczas którego nieustannie kaszlał.

Kaszel Xi, w połączeniu z niezwykle męczącym wyjazdem, wywołał spekulacje w zagranicznych chińskojęzycznych mediach na temat jego stanu zdrowia i tego, czy mógł mieć COVID-19.

Cicho wychodząc

Xi wizytował prowincję Guangdong w dniach od 12 do 14 października.

Podczas oficjalnych podróży przywódcy Komunistycznej Partii Chin (KPCh) zwykle nie ogłaszają swoich planów podróży z wyprzedzeniem.

Ale to typowe dla starszych przywódców, że odwiedzają lokalnych urzędników i otrzymują od nich osobiście raport ostatniego dnia podróży.

Wcześnie rano 12 października państwowe media Xinhua ogłosiły, że Xi odwiedzi w środę południowe miasto Shenzhen w prowincji Guangdong.

Chińskie media państwowe początkowo informowały o działaniach Xi.

Powołując się na informatorów, hongkońska gazeta Apple Daily poinformowała, że ​​Xi planował odwiedzić pobliskie miasto Kanton po wygłoszeniu przemówienia w Shenzhen, aby odwiedzić biura i fabryki dużych firm technologicznych.

Ale po przemówieniu Xi w środę rano państwowe media milczały. Następnego dnia w mediach ukazał się raport z podróży Xi do Guangdong. Ponieważ media nie donosiły, że Xi słuchał raportu lokalnych urzędników, sugerowały, że Xi już wrócił do Pekinu.

Podczas trzech poprzednich wizyt Xi w Guangdong, odkąd został przywódcą partii, spotkał się z lokalnymi urzędnikami, aby otrzymać ich raport ostatniego dnia swojej podróży.

Analiza

Amerykański komentator do spraw Chin, Yang Wei, zwrócił uwagę, że takie spotkania z lokalnymi urzędnikami są ważne politycznie, ponieważ są zazwyczaj okazją dla urzędników do osobistego wyrażenia lojalności wobec Xi.

„Nie tylko urzędnicy z Kantonu i Shenzhen, ale także szefowie partii i gubernatorzy z pobliskich prowincji, takich jak prowincje Fujian, Guangxi i Jiangxi, prawdopodobnie również dołączyliby do spotkania” – powiedział Yang.

Partia odbędzie piątą sesję plenarną 26 października, która jest kluczową konferencją w celu omówienia następcy lidera partii, przyszłego planu pięcioletniego, a także awansów urzędników.

Ze względu na czas, Xi prawdopodobnie chciałby umocnić lojalność swoich podwładnych takim spotkaniem. Jest więc bardzo niezwykłe, że Xi nie odbył takiego spotkania podczas swojej ostatniej podróży do Guangdong.

Wiele mediów i chińskich osobistości internetowych spoza Chin zaczęło spekulować, czy przedwczesne odejście miało związek ze stanem zdrowia Xi.

Inni spekulowali, że Xi mógł obawiać się zarażenia COVID-19 z powodu lokalnej epidemii. W Kantonie okręgowa komisja zdrowia Huadu ogłosiła 16 października, że ​​jeden z jej mieszkańców został zarażony 15 października.

Wydaje się, że spekulacje wywołały odpowiedź Pekinu.

Również 16 października państwowe media podały, że Xi był gospodarzem spotkania w Pekinie z Biurem Politycznym, organem 25 najpotężniejszych przedstawicieli partii.

Według Xinhua, Biuro Polityczne omówiło plan rozwoju podwójnego miasta Chengdu-Chongqing i technologię kwantową.

Komentator Yang napisał w komentarzu, że biorąc pod uwagę brak politycznego znaczenia spotkania, wydarzenie mogło pokazać opinii publicznej, że nie ma problemów zdrowotnych.

„W ten sposób okaże się, że jego podróż do Guangdong została przerwana na ważniejsze spotkanie w Pekinie. Jednak [na podstawie doniesień medialnych] na spotkaniu nie omówiono kluczowych kwestii ani nie podjęto ważnych decyzji ”- napisał Yang.




WHO w końcu przyznaje, że blokady są szkodliwe, „podwajają” globalne ubóstwo

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wreszcie się opamiętała, potępiając blokady z powodu wirusa (COVID-19), które wcześniej wspierała, przyznając, że w rzeczywistości spowodowały one „straszną globalną katastrofę”, niszcząc światową gospodarkę.

Przemawiając w imieniu brytyjskiego wysłannika WHO, dr David Nabarro wezwał światowych przywódców w apelu o zaprzestanie „stosowania blokad jako podstawowej metody kontroli”, a zamiast tego pozwolenie ludziom na normalne życie, jednocześnie zachęcając osoby „bezbronne” do tego aby chroniły się przed wirusem jak dotychczas.

Według Nabarro jedynym osiągnięciem blokad była bieda, która sprawia, że ​​kraje, które chcą faktycznie przetrwać ten kryzys, nie są w stanie tego zrobić. Ostrzega, że ​​dalsze zamykanie firm, obiektów sportowych i innych potrzeb społecznych doprowadzi tylko do jeszcze większego nieszczęścia, większego ubóstwa i ostatecznie większej liczby zgonów.

„Wystarczy spojrzeć na to, co stało się z branżą turystyczną, na przykład na Karaibach lub na Pacyfiku, ponieważ ludzie nie spędzają wakacji” – wyjaśnił dalej Nabarro.

„Zobacz, co się dzieje z poziomami ubóstwa. Wydaje się, że do przyszłego roku możemy mieć podwojenie ubóstwa na świecie. Wygląda na to, że możemy mieć co najmniej podwojenie niedożywienia dzieci, ponieważ dzieci nie jedzą posiłków w szkole, a ich rodziców z biednych rodzin na to nie stać”.

WHO ma rację, chociaż raz

Słowa Nabarro wyraźnie kontrastują z tymi, które wypowiedział szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus, który w kwietniu oferował pełne wsparcie dla blokad, a nawet ostrzegł, że zbyt wczesne ich zniesienie może spowodować „skok” w przypadkach COVID-19.

W tamtym czasie Ghebreyesus nie szczędził pochwał dla narodów takich jak Wielka Brytania i Francja, które wykorzystywały blokady i inne „narzędzia, aby stawić czoła nowym skokom”.

Jeśli jednak blokady będą się utrzymywać, wkrótce nastąpi „podwojenie” poziomu światowego ubóstwa i niedożywienia dzieci, ostrzega Nabarro. Do 2021 r. biedni ludzie staną się „bardzo biedni”, twierdzi Nabarro.

„Chcę to powtórzyć: my w Światowej Organizacji Zdrowia nie opowiadamy się za blokadami jako podstawowym sposobem kontrolowania tego wirusa” – dodał Nabarro.

„Dlatego naprawdę apelujemy do wszystkich światowych liderów: Przestańcie używać blokady jako podstawowej metody kontroli. Opracujcie lepsze systemy do tego. Pracujcie razem i uczcie się od siebie nawzajem”.

Nabarro złożył te i inne oświadczenia zaledwie kilka godzin przed wydaniem przez innych urzędników WHO własnych zaleceń przeciwko jakimkolwiek dalszym blokadom. Główny ekspert agencji ds. Sytuacji kryzysowych powiedział, że władze powinny unikać blokad, które są gorsze niż sam wirus.

W Wuhan w Chinach, skąd przypuszcza się, że wywodzi się wirus, później wykazano, że ekstremalne blokady powodują poważne „urazy” mieszkańców miasta, nie wspominając o szkodach, jakie wyrządziły ich lokalnej gospodarce.

Pomimo ciągłego odnotowywanego wzrostu liczby przypadków nowego wirusa, WHO dołączyła do reszty rozsądnego świata, deklarując, że blokady nie są odpowiedzią – nie teraz i nigdy więcej.

„To, czego chcemy unikać – a czasami jest to nieuniknione i akceptujemy to – ale to, czego chcemy uniknąć, to te masowe blokady, które są jak kara dla społeczności, społeczeństwa i wszystkiego innego” – powiedział Mike Ryan na Odprawa WHO w Genewie.

Tymczasem co raz więcej Polaków wydaje się mieć dość ciągłej histerii związanej z wirusem, który, ogólnie rzecz biorąc, nie jest śmiertelnym zagrożeniem, jak twierdzą jego promotorzy. Może teraz naprawdę nadszedł czas, aby zostawić tę sprawę za sobą i ruszyć dalej z naszym życiem. Co myślisz?

Źródła:

Breitbart.com

NaturalNews.com




Chińskie miasto blokuje dzielnice, zamyka szpitale w obliczu rosnącej epidemii wirusa KPCh

https://vs.youmaker.com/assets/e4bb3d9b-3fc5-450e-7857-09c53ddc968a/video_360p.mp4

Od chwili wybuchu epidemii wirusa KPCh (powszechnie znanego jako nowy koronawirus – przyp. redakcji) w mieście Qingdao, we wschodnich Chinach, władze usiłują powstrzymać rozprzestrzenianie się infekcji, w tym celu zamknęły niektóre dzielnice i wprowadziły nakaz wykonania testów na COVID-19 u wszystkich mieszkańców.

12 października władze zamknęły osiedla mieszkaniowe, w których mieszkają zdiagnozowani pacjenci. Określono również okolicę, w której znajduje się Szpital Chorób Klatki Piersiowej w Qingdao (ang. Qingdao Chest Hospital), jako „region o średnim ryzyku” rozprzestrzeniania się wirusa.

Sześć milionów mieszkańców z dystryktów Shinan, Shibei, Licang, Laoshan i Chengyang musiało wykonać testy na wykrycie kwasu nukleinowego COVID-19. Wieczorem 12 października mieszkańcy zaczęli ustawiać się w kolejce. Wcześniej tego dnia władze miasta ogłosiły wykrycie 12 infekcji wirusa KPCh, ale nie podały żadnych innych szczegółów na temat epidemii.

Mimo że prawdziwy rozmiar obecnego wybuchu epidemii jest niejasny, gdyż lokalne władze są znane z niezgłaszania przypadków w celu zaniżenia skali kryzysu, miasto zamknęło co najmniej trzy szpitale w oczekiwaniu na wzrost liczby zakażeń COVID-19.

Chociaż miasto nie ogłosiło pełnej blokady, to na jedynym lotnisku w Qingdao loty zostały odwołane. Państwowa gazeta „Beijing Daily” poinformowała, że 12 października odwołano 26 lotów, a 13 października odwołano ponad 110 lotów.
W artykule ostrzegano podróżnych, że spodziewane jest odwołanie większej liczby lotów.

Według oficjalnych statystyk Qingdao, nadmorskie miasto w prowincji Shandong, zamieszkuje ok. 9,5 mln ludzi.

Ogniska choroby

Władze lokalne zarządziły, by każdy punkt do przeprowadzania testów w mieście działał od 7.00 rano do co najmniej 22.00, ponieważ jak podały lokalne media, władze ze szczebla prowincji poprosiły miasto o zakończenie testów wśród wszystkich mieszkańców do 16 października.

Władze miasta zorganizowały pierwszą konferencję prasową na temat niedawnego wybuchu epidemii 12 października. Niemniej konferencję, którą pierwotnie zaplanowano na dzień wcześniej, niespodziewanie odwołano.

Państwowa agencja informacyjna Xinhua poinformowała, że Chen Wansheng, zastępca dyrektora urzędu miasta w Qingdao, ogłosił na konferencji prasowej, że 12 infekcji – sześciu zdiagnozowanych pacjentów i sześciu bezobjawowych nosicieli – było powiązanych ze Szpitalem Chorób Klatki Piersiowej w Qingdao.

Dziesięciu z nich to pacjenci leczeni w szpitalu lub pomoc medyczna opiekująca się tymi pacjentami. Pozostali dwaj to krewni zakażonego pacjenta lub pomocnika medycznego.

Chen powiedział również, że władze zamknęły zarówno restauracje i targi, które ostatnio odwiedziło 12 zakażonych osób, jak i osiedla, w których mieszkają te osoby.

Po tym jak 11 października zamknięto Szpital Chorób Klatki Piersiowej w Qingdao, Szpital nr 3 w Qingdao ogłosił 12 października, że zostanie przekształcony w szpital przyjmujący wyłącznie pacjentów z COVID-19 i nie będzie już przyjmować żadnych nowych pacjentów. Wszyscy inni pacjenci, niezarażeni COVID-19, mieli zostać przeniesieni do innych szpitali tak szybko, jak to możliwe.

Szpital Chorób Klatki Piersiowej w Qingdao w najbliższej przyszłości ma leczyć tylko pacjentów z COVID-19.

Dyrekcja Szpitala Centralnego w Qingdao ogłosiła, że zamkną oddział pogotowia ratunkowego, natomiast leczenie innych pacjentów będą prowadzić tak jak do tej pory.

Na stronie internetowej Szpitala nr 3 w Qingdao zamieszczono informację, że dysponuje on 800 łóżkami, natomiast Szpital Chorób Klatki Piersiowej w Qingdao ma 320 łóżek.

Obawy

11 października br. władze Jinan, stolicy prowincji Shandong, ogłosiły, że każdy mieszkaniec, który odwiedził Qingdao po 23 września, musi co najmniej dwa razy przejść testy na obecność kwasu nukleinowego COVID-19, wykonać test na przeciwciała i przeprowadzić siedmiodniową samoizolację.

Przepisy z Jinan wystraszyły ludzi odwiedzających Qingdao, ponieważ jest to popularne miejsce turystyczne. Podczas ostatniego święta narodowego, w dniach 1-8 października, władze oświadczyły, że miasto jest bezpieczne dla zwiedzających.

Chińscy internauci podawali w wątpliwość, czy miasto rzeczywiście jest bezpieczne.

Państwowa gazeta „Health Times”, powołując się na oficjalne dane, podała, że od 1 do 8 października miasto Qingdao odwiedziło 4,48 mln turystów. Podczas świąt ok. 2,83 mln turystów kupiło bilety na zwiedzanie Qingdao. W Qingdao zorganizowano także dwudniowy Festiwal Muzyki Feniksa, który przyciągnął tysiące turystów i okolicznych mieszkańców.

Źródło:

„The Epoch Times”




Emerytowany pułkownik namawia Trumpa do wszczęcia niezależnego dochodzenia w sprawie pochodzenia koronawirusa

Aby dotrzeć do źródła, skąd pochodzi koronawirus z Wuhan (COVID-19), płk Lawrence Sellin (w stanie spoczynku) wzywa prezydenta Trumpa do wszczęcia pełnowymiarowego śledztwa przez niezależną i obiektywną grupę zadaniową.

Uznając, że korporatyści, globaliści, media i inne potężne interesy są w dużym stopniu zaangażowane w utrzymanie plandemii tak długo, jak to możliwe, Sellin widzi pilną potrzebę głębszego zbadania tego, jak powstał wirus, który, jak teraz uważa, mógł być eksperymentem szczepionkowym, który się nie powiódł.

Gdyby można było ustalić, że koronawirus został w rzeczywistości poddany inżynierii genetycznej w chińskim laboratorium, jak wielu teraz sądzi, wszystko zmieniłoby się pod względem sposobu przydzielania funduszy na badania zagranicznym źródłom, szczególnie w komunistycznych Chinach.

National Institutes of Health (NIH), który nadzoruje Anthony Fauci z NIAID (Narodowy Instytut Alergii i Chorób Zakaźnych), od lat wyciąga gotówkę do chińskich ośrodków badawczych, w tym Wuhan Institute of Virology (WIV), gdzie, jak wielu uważa, powstał wirus.

Pod kierownictwem prezydenta Trumpa część tych funduszy została już odcięta, w tym dotacja w wysokości 3,7 miliona dolarów, która została przyznana WIV pod rządami Obamy.

Nie można ufać biurokratom z DC, którzyzbadają COVID-19

Pewne cechy koronawirusa silnie sugerują, że jest on nienaturalny, a jedną z nich jest jego zmodyfikowany genom wirusowy. Sellin zwraca uwagę, że nowy wirus ma inne unikalne cechy, które wskazują na jego możliwe pochodzenie jako szczepionka zawierająca żywy atenuowany wirus.

„Szczepionki zawierające żywe atenuowane wirusy muszą posiadać pewne cechy, aby były bezpieczne i skuteczne” – zauważa Sellin, wyjaśniając, że takie szczepionki wirusowe wymagają niższej zjadliwości i zdolności replikacji, a jednocześnie mogą wywoływać odpowiedź immunologiczną.

„Dodatkowe znaczenie ma to, że szczepionki zawierające żywe atenuowane wirusy powinny być szybko usuwane z organizmu i nie mogą powracać ani mutować z powrotem do naturalnej patogennej formy”.

Aby to wszystko osiągnąć, wirus musi zostać zmodyfikowany tak, aby zawierał określone strategie ochrony lub „wyłączniki automatyczne”, jak nazywa je Sellin. I te modyfikacje są obecne w koronawirusie.

Sellin wyjaśnia, że ​​grupa naukowców, która nazywa siebie DRASTIC, opracowała 36-punktową listę dowodów na poparcie twierdzenia, że ​​koronawirus mógł pochodzić z programu rozwoju szczepionek.

Kolejny dowód można znaleźć w nadwrażliwości koronawirusa na interferon, a także w „synonimicznych mutacjach” obecnych w białku wypustowym wirusa, co dodatkowo sugeruje, że mógł on pochodzić z laboratorium szczepionek.

„Sztuczną akumulację synonimicznych mutacji opisano jako jedną z metod wytwarzania szczepionek zawierających żywe atenuowane wirusy poprzez „deoptymalizację” kodu genetycznego i hamowanie replikacji” – dodaje Sellin.

Być może najbardziej uderzającą manipulacją genetyczną w koronawirusie jest obecność wielozasadowego miejsca rozszczepienia furyny, którego nigdy nie zidentyfikowano w żadnym innym blisko spokrewnionym koronawirusie nietoperzy.

Zespół DRASTIC spekuluje, że wprowadzenie tej cechy może być związane z tym, co Sellin opisuje jako „próbę wytworzenia donosowego „samorozpuszczalnego” sprayu ze szczepionką o wysokim ryzyku.

„Szczepionki samorozprzestrzeniające się to zasadniczo wirusy wytworzone metodami inżynierii genetycznej, zaprojektowane do przemieszczania się przez populacje w taki sam sposób, jak choroby zakaźne, ale zamiast wywoływać choroby, zapewniają ochronę” – informuje.

Wszystko to i nie tylko wskazuje na pilną potrzebę dalszego dochodzenia w tej sprawie, która zdaniem Sellina musi mieć miejsce poza biurokratyczną strukturą DC. Mówi: „Stawka jest po prostu zbyt wysoka, aby nie rozwiązać tego problemu w sposób uczciwy i bezpośredni”.

Źródła:

CCNationalSecurity.org

NaturalNews.com




Nalot policji w Hongkongu na prywatne biuro potentata medialnego Jimmy’ego Lai

Policja w Hongkongu dokonała nalotu na prywatne biuro potentata medialnego i działacza prodemokratycznego Jimmy’ego Lai.

Mark Simon, dyrektor ds. Mediów w Next Digital i Apple Daily, powiedział Hong Kong Free Press (HKFP), że 14 policjantów wtargnęło do prywatnego biura Lai w Kowloon Millennium City w czwartek rano po przedstawieniu nakazu przeszukania około godziny 10:30. Powiedział, że nalot był powiązany z dochodzeniem policyjnym w sprawie prywatnych firm Lai.

Simon, który przebywa na Tajwanie, ogłosił na Twitterze, że poprosił policję przez telefon, aby zaczekała na przybycie prawnika firmy. „Nie zrobili tego, zabrali dokumenty i wyjechali przed przyjazdem naszego prawnika” – powiedział. „Brak kontaktów, brak nazwisk policjantów”.

https://twitter.com/HKMarkSimon/status/1316596265988231169?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1316596265988231169%7Ctwgr%5Eshare_3%2Ccontainerclick_0&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.theepochtimes.com%2Fhong-kong-police-raid-private-office-of-media-tycoon-jimmy-lai-reports_3539934.html

71-letni Lai został aresztowany 10 sierpnia „pod zarzutem zmowy z obcym krajem lub elementami zewnętrznymi w celu zagrożenia bezpieczeństwu narodowemu [Chin], spisku w celu oszustwa i innych przestępstw”, co stanowi naruszenie nowego nałożonego na miasto przez Komunistyczną Partię Chin (KPCh) w Pekinie tak zwanego prawa bezpieczeństwa narodowego, zgodnie z oświadczeniem wydanym przez policję w Hongkongu.

Po aresztowaniu, około 200 policjantów tego samego dnia dokonało nalotu na redakcję Apple Daily.

Next Digital to holding inwestycyjny założony przez Lai, który koncentruje się głównie na mediach i działalności wydawniczej. Publikuje Apple Daily, tabloid znany z krytycznych relacji na temat KPCh i obecnego pro-pekińskiego rządu Hongkongu w ciągu ostatniego roku masowych protestów.

Simon powiedział HKFP w czwartek, że „było powszechnie znane”, że Lai wykorzystywał fundusze ze swoich prywatnych firm, aby utrzymać Apple Daily na powierzchni, mimo że działalność biznesowa firmy nie odbywa się w biurze Kowloon.

Powiedział na Twitterze w czwartek, że celem nalotu było to, że rząd Carrie Lam „próbował przekształcić spory cywilne w sprawy karne” i „bardziej złowieszczo [aby] zamknąć fundusze, których Pan Lai używa do wspierania Apple Daily”.

– Nawiasem mówiąc, to biuro ma około 183m2, nalotu dokonało 14 policjantów. Tak więc 1 policjant przypadał na 13m2. Znacznie więcej w porównaniu z nalotem na Apple ”- zauważył. Simon jest również poszukiwany przez policję w Hongkongu.

Źródło:

theepochtimes.com




Chiny organizują ćwiczenia ratownicze na Morzu Południowochińskim

Z wewnętrznych dokumentów rządowych wynika, że Komunistyczna Partia Chin (KPCh) rozpocznie w tym miesiącu ćwiczenia ratownicze w pobliżu wysp Paracel, spornego archipelagu na Morzu Południowochińskim, co może zaostrzyć napięcia na spornych wodach.

Zgodnie z zawiadomieniem wydanym przez Komisję ds. Rozwoju i Reform prowincji Hainan i uzyskanych przez The Epoch Times z zaufanego źródła informacji, ćwiczenia mają rozpocząć się 20 października od 9 rano do południa; a jeśli pierwsza się nie udadzą, kolejne ćwiczenia zaplanowano na 22 października, od 9 rano do południa. Hainan to wyspa na południowym wybrzeżu kontynentu.

Ćwiczenia będząe przebiegać w następujący sposób: oddział Hainan Szpitala Ogólnego Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (PLA) otrzyma rozkaz od dowódcy i szybko wyśle ​​38-osobowy zespół medyczny na statek Sansha nr 2 w celu przeprowadzenia akcji ratowniczej.

Według chińskich doniesień prasowych Sansha nr 2 waży 8 000 ton i jest drugim transportowym statkiem zaopatrzeniowym zbudowanym w stoczni w mieście Sansha. Jako modyfikator medyczny służy również jako wojskowy statek zaopatrzeniowy.

W ćwiczeniach weźmie udział także siedem okrętów wojennych, jeden śmigłowiec oraz jednostki morskich agencji poszukiwawczo-ratowniczych.

Komisja Zdrowia Hainan stworzyła slajdy prezentacyjne, aby poprowadzić akcje ratunkowe.

Slajdy, również uzyskane przez The Epoch Times, pokazują, że podczas ćwiczeń przećwiczy się leczenie na odległość, przenoszenie chorych i rannych oraz poradnictwo psychologiczne.

Slajdy zawierały również informacje o warunkach meteorologicznych i hydrologicznych.

Tło

W sierpniu 2020 r. ukończono plany ćwiczeń ratowniczych z udziałem Sansha nr 2, zwanych Narodowym (na wodach Paracelowych) Morskim Ratownictwem Medycznym. Plan został stworzony przez biuro ratunkowe Komisji Zdrowia w Hainan i oddział Hainan General Hospital PLA w celu „skutecznego przetestowania zdolności ratownictwa medycznego w kierunku Morza Południowochińskiego”.

We wrześniu Hainan Development and Reform Commission sporządziła listę projektów inwestycyjnych, które zostaną uwzględnione w budżecie 14tki Planu Pięcioletniego w celu przyspieszenia reformy i budowy portu wolnego handlu w prowincji, zgodnie z wymaganiami jej wyższej władzy – Centralnego Komisja Rozwoju i Reform.

Jednym z proponowanych projektów na liście jest budowa Bazy Morskiego Ratownictwa Medycznego oraz Bazy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Propozycja ma na celu „zbudowanie lądowej sieci ratownictwa morskiego, rezerwowych sił ratowniczych, platformy wsparcia bazy ratunkowej oraz systemu leczenia i transportu rannych i chorych drogą morską, lądową i powietrzną” stwierdza dokument.

W innych dokumentach rządu Hainan stwierdzono, że obie bazy mają być przygotowane do „utrzymania suwerenności i walki z sytuacjami kryzysowymi na Morzu Południowochińskim”.

Chiński komentator Li Linyi zauważył, że sygnalizuje to, że KPCh przygotowuje się na możliwość konfliktów zbrojnych na Morzu Południowochińskim.

Ćwiczenia wojskowe USA

Według amerykańskiej Floty Pacyfiku, USS Ronald Reagan przeprowadził 7 października na Morzu Południowochińskim ćwiczenia na wypadek masowych ofiar.

Komentator Chin Li Linyi powiedział, że ćwiczenia z 7 października są najskuteczniejszym środkiem zaradczym, jaki kiedykolwiek podjęły Stany Zjednoczone, aby przeciwdziałać militarnej agresji KPCh na Morzu Południowochińskim.

Spór na Morzu Południowochińskim

Wyspy, rafy i skały na strategicznych drogach wodnych są przedmiotem roszczeń wielu krajów, w tym Brunei, Chin, Malezji, Filipin, Tajwanu i Wietnamu.

Pekin użył „linii dziewięciu kresek”, aby ogłosić suwerenność ponad 90 procent Morza Południowochińskiego, pomimo orzeczenia ONZ z 2016 r., które obaliło roszczenia Pekinu.

W ostatnich latach Pekin próbował wzmocnić swoje roszczenia, budując placówki wojskowe na sztucznych wyspach i rafach w regionie. Rozlokował również statki straży przybrzeżnej i chińskie łodzie rybackie, aby zastraszać obce statki, blokować dostęp do dróg wodnych oraz zajmować mielizny i rafy.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy przeprowadził więcej ćwiczeń wojskowych na drogach wodnych, co skłoniło Stany Zjednoczone do potępienia.

Źródło:

theepochtimes.com