Odzyskaj WŁASNE zdrowie: Naucz się rozpoznawać podstawowe oznaki niedoboru składników odżywczych

Jednym z największych problemów zdrowotnych nękających obecnie świat są powszechne niedobory składników odżywczych i ich słabe wykorzystanie. Niedobór składników odżywczych występuje, gdy organizm nie otrzymuje odpowiedniej ilości niezbędnych składników odżywczych, takich jak witaminy i minerały. Metale ciężkie i niektóre leki, takie jak leki zobojętniające sok żołądkowy, inhibitory pompy protonowej i antybiotyki, albo konkurują o wchłanianie składników odżywczych w organizmie, albo niszczą zdolność mikrobiomu do przyswajania składników odżywczych, przyczyniając się do niedoborów żywieniowych. Może to prowadzić do niedożywienia, letargu, chorób przewlekłych i zwiększać podatność na poważne skutki chorób zakaźnych.

Przykłady chorób spowodowanych niedożywieniem obejmują stany takie jak niedokrwistość, która jest spowodowana niedoborem żelaza i prowadzi do braku czerwonych krwinek lub hemoglobiny. Niedobór kwasu foliowego może prowadzić do wad wrodzonych podczas ciąży. Niedobór witaminy A wiąże się z poważnymi skutkami zakażenia odrą. Niedostateczne wchłanianie witaminy C jest związane z poważnymi przypadkami krztuśca. Niedobór witaminy D może prowadzić do niedoboru odporności, zaburzeń emocjonalnych, a nawet depresji.

Organizm często daje wskazówki dotyczące niedoborów określonych składników odżywczych, zanim dojdzie do dalszych uszkodzeń narządów wewnętrznych. Rozpoznawanie podstawowych oznak niedoboru składników odżywczych i reagowanie na nie odpowiednią żywnością i ziołami jest niezbędną umiejętnością do utrzymania dobrego samopoczucia przez długi czas.

Ciało daje wskazówki na temat niedoborów składników odżywczych

Niedobory nie powstają w próżni, ale większość z nas nie rozumie komunikatów, jakie wysyła nam nasze ciało. Istnieje wiele oznak, jeśli wiesz, czego szukać.

Oczy

Pęknięte naczynia krwionośne w oczach często wskazują na przemęczenie oczu lub nadmierną ekspozycję na dym, kurz lub pyłki. Jednak w przypadku braku tych zewnętrznych bodźców, pęknięte naczynia krwionośne w oczach mogą również oznaczać, że organizm ma niski poziom witaminy C.

Słabe widzenie w nocy można przypisać niedoborowi witaminy A i niskiemu wchłanianiu przeciwutleniaczy. Jednym ze sposobów rozwiązania tego problemu jest spożywanie owoców borówki czarnej. Owoc ten zawiera antocyjanozydy, które budują silne naczynia krwionośne i poprawiają krążenie we wszystkich obszarach ciała, nawet wokół oczu. W szczególności antocyjanidyny zwiększają produkcję rodopsyny, pigmentu, który pomaga oku dostosować się do zmian światła.

Cienie lub worki pod oczami często wskazują na alergie, nietolerancję pokarmową, odwodnienie lub niską jakość snu, charakteryzującą się brakiem wykorzystania tlenu (uporczywe oddychanie przez usta). Inne przyczyny to: brak żelaza i niedobory witamin E, D, K, A i B12. Blada dolna powieka jest charakterystyczną oznaką niedoboru żelaza.

Mięśnie i stawy

  • Skurcze mięśni wskazują na niedobór B1, B2, B6 lub magnezu. Witaminy te są często wyczerpywane po rygorystycznych ćwiczeniach, dlatego ważne jest, aby je uzupełniać, aby uniknąć skurczów lub zespołu niespokojnych nóg w nocy.
  • Jeśli doświadczasz drgawek w jakiejkolwiek części ciała, jest bardzo prawdopodobne, że występuje niedobór B1, B2, B3, B6, B9, witaminy D, magnezu i/lub wapnia.
  • Obrzęk często wskazuje na brak B1, B6 lub potasu.
  • Drętwienie lub mrowienie może wskazywać na problemy z krążeniem krwi, ale w mniejszych przypadkach wskazuje na niedobór witaminy B12 lub B5.
  • Jeśli twoje stawy trzeszczą podczas chodzenia lub schylania się, istnieje duże prawdopodobieństwo, że masz niedobór manganu.

Skóra

Skóra jest najbardziej wymownym organem. Sucha lub szorstka skóra wskazuje na niski poziom witamin A i E. Jeśli łatwo powstają siniaki, oznacza to, że brakuje Ci witaminy C. Inne oznaki niedoboru widoczne na skórze to m.in:

  • Czerwone rozstępy wskazują na niedobór cynku.
  • Zapalenie skóry jest związane z niedoborem B2, B3 lub biotyny.
  • Trądzik podczas menstruacji to najprawdopodobniej niedobór B6, ale może być związany z rozregulowanymi hormonami.
  • Nietypowe krwawienia z nosa są oznaką niedoboru witaminy C.
  • Guzy z tyłu ramion wskazują na niedobór witaminy A.

Włosy i paznokcie

  • Wypadanie włosów przypisuje się niedoborom witamin B2, B5, biotyny, D i cynku.
  • Suche włosy są związane z niedoborami witamin A i E, a także niskim poziomem selenu, biotyny, jodu, białka i kwasów tłuszczowych omega 3.
  • Łupież jest związany z niskim poziomem selenu, kwasów omega 3 i witaminy A.
  • Paznokcie w kształcie łyżki wskazują na niedobory żelaza i witaminy B12.
  • Białe ślady na paznokciach mogą wskazywać na niedobór wapnia lub cynku.
  • Blade paznokcie są pewniejszą oznaką niedoborów żelaza i biotyny.
  • Łamliwe paznokcie są zdecydowanie oznaką niedoboru wapnia, magnezu i jodu.
  • Jeśli skórki łatwo się rozdwajają, organizm potrzebuje białka.

Uzupełnianie niedoborów składników odżywczych jest proste, ale nie jest nauczane

Wiele z tych niedoborów składników odżywczych jest wynikiem złej diety składającej się z rafinowanych cukrów i ultra przetworzonej żywności, która jest pozbawiona składników odżywczych i obciążona chemikaliami, które zakłócają wchłanianie składników odżywczych. Ponadto codzienne spożywanie zanieczyszczonej wody wprowadza metale ciężkie i pestycydy, które zakłócają wchłanianie składników odżywczych. Żywność uprawiana na glebach niskiej jakości nie dostarcza minerałów śladowych potrzebnych do przyswojenia witamin zawartych w żywności.

Co więcej, w standardowej amerykańskiej diecie brakuje podstawowych grup żywności (zioła, korzenie, nasiona, orzechy, jagody, kora, łuski, grzyby, wodorosty), które z założenia są bogate w składniki odżywcze. Codzienne spożywanie tych pokarmów może złagodzić niedobory składników odżywczych i poprawić jakość życia.




American Heart Association wprowadza nową definicję CHOROBY SERCOWO-NACZYNIOWEJ, która silnie przypomina uszkodzenia spowodowane przez szczepionki mRNA

American Heart Association (AHA) ogłosiło gruntowną redefinicję choroby sercowo-naczyniowej (CVD), tworząc nowy termin: zespół sercowo-nerkowo-metaboliczny (CKM). Rewelacja ta, opublikowana w czasopiśmie Circulation, sugeruje, że zdumiewające 90 procent dorosłych Amerykanów może być obecnie dotkniętych tym nowo zidentyfikowanym zespołem, który obejmuje choroby układu krążenia, nerek i zaburzenia metaboliczne. Według AHA, większość populacji wykazuje obecnie objawy tej nowej choroby i powinna być regularnie badana w celu zapobiegania wczesnym zawałom serca i udarom mózgu.

Ten nowy zespół pojawia się po piętach globalnego eksperymentu ze szczepionką mRNA, który zniszczył skład i jakość ludzkiej krwi oraz zaostrzył stan zapalny w całym organizmie. Eksperyment ten spowodował infiltrację rasy ludzkiej obcymi białkami kolczastymi, które spowodowały powszechne zaburzenia krzepnięcia krwi, zapalenie mięśnia sercowego i zapalenie osierdzia, jednocześnie zakłócając normalną, zdrową produkcję białek i hormonów w komórce. Jedno z badań wykazało zwiększone ryzyko epilepsji, ciężkiego wstrząsu alergicznego, zapalenia mięśnia sercowego i zapalenia wyrostka robaczkowego u dzieci, którym wstrzyknięto szczepionki przeciwko COVID-19, co wskazuje na ogólnoustrojowe uszkodzenie krwi i układu odpornościowego.

AHA nie zajmie się przyczynami tej nowej choroby

Ogłoszenie AHA rodzi poważne pytania dotyczące przyczyn tak powszechnego kryzysu zdrowotnego. Zgodnie z ostatnią aktualizacją statystyk AHA, uważa się, że prawie jedna trzecia dorosłych Amerykanów ma wiele czynników ryzyka przyczyniających się do zespołu CKM, w tym otyłość, cukrzycę typu 2 i choroby nerek. Journal of the American Medical Association (JAMA) potwierdza te ustalenia, zauważając, że 90% dorosłych Amerykanów spełnia kryteria zespołu CKM w stadium 1 lub wyższym. Brak danych historycznych – zespół CKM został wprowadzony dopiero jesienią ubiegłego roku – dodaje warstwę złożoności do zrozumienia konsekwencji tej diagnozy.

Badanie podkreśla znaczące różnice demograficzne, z osobami starszymi, mężczyznami i osobami rasy czarnej narażonymi na największe ryzyko. Badanie nie odnosi się jednak do żadnych środowiskowych przyczyn tego stanu. Słoniem w pokoju jest eksperyment ze szczepionką mRNA, który szkodzi wszystkim procesom fizjologicznym wymienionym w nowych wytycznych diagnostycznych. Na przykład badanie oksfordzkie ujawniło, że szczepionki mRNA przeciwko COVID-19 są jedyną przyczyną zapalenia serca i niewydolności serca u dzieci.

Nowe oznaczenie choroby odzwierciedla szkody wyrządzone przez globalny eksperyment ze szczepionkami mRNA

Wynalezienie tej nowej etykiety choroby wymaga pilnego i dokładnego zbadania potencjalnych przyczyn źródłowych, szczególnie w przypadku szczepionek mRNA, które uszkadzają wszystkie te narządy i układy hormonalne organizmu. Zamiast jednak zająć się tymi krytycznymi pytaniami, główny nurt dyskursu medycznego wydaje się zmierzać w kierunku rozwoju nowych metod leczenia, pozycjonując gigantów farmaceutycznych, takich jak Pfizer i Merck, aby odnieść znaczne korzyści z tej zmiany. W rzeczywistości Pfizer już zaczął przejmować firmy farmaceutyczne, aby czerpać zyski z chorób przewlekłych wywoływanych przez ich własne „szczepionki” na COVID-19.

Podczas gdy nowa klasyfikacja zespołu CKM opracowana przez AHA może prowadzić do postępów w leczeniu, widoczny jest brak nacisku na zapobieganie lub analizę przyczyn źródłowych. Zamiast tego skupiono się na leczeniu objawów i przepisywaniu opatentowanych leków – co stanowi wyraźny kontrast z tradycyjnym powiedzeniem, że „uncja zapobiegania jest warta funta leczenia”.

Czy władze medyczne nie powinny zadawać podstawowych pytań na temat nagłego pojawienia się nowej choroby, która dotyka prawie całą populację? Przyklejenie nowej etykiety większości Amerykanów nie rozwiąże problemu, ale sprawi, że będą oni pacjentami przez całe życie, ukrywając jednocześnie jego pierwotne przyczyny.

Rozbieżność między diagnozą a proaktywnymi rozwiązaniami w zakresie opieki zdrowotnej budzi krytyczne obawy etyczne. W miarę jak społeczność medyczna przygotowuje się do potencjalnych inicjatyw nastawionych na zysk związanych z zespołem CKM, pojawia się pytanie: czy priorytetem jest prawdziwa opieka zdrowotna, czy jedynie ekspansja korporacyjnego modelu opieki zdrowotnej, który przedkłada dożywotnie podawanie leków pacjentom nad profilaktykę i eliminowanie pierwotnych przyczyn?




ZŁE POŁĄCZENIE: Badanie łączy promieniowanie telefonu komórkowego z rakiem mózgu

Pojawia się coraz więcej recenzowanych badań potwierdzających związek między promieniowaniem telefonów komórkowych a rakiem mózgu, zaprzeczając niedawnemu badaniu przeprowadzonemu przez Światową Organizację Zdrowia (WHO), w którym stwierdzono, że nie ma dowodów na istnienie takiego związku.

Południowokoreańscy naukowcy, którzy przeanalizowali 24 badania i opublikowali swój raport w czasopiśmie Environmental Health, odkryli większe ryzyko złośliwych nowotworów mózgu, oponiaków i glejaków po tej stronie głowy, po której trzymane były telefony komórkowe. Stwierdzili również, że długotrwałe korzystanie z telefonów komórkowych wiąże się z wyższym ryzykiem glejaka.

Południowokoreańskie badanie zwiększa liczbę opublikowanych od 2016 roku metaanaliz łączących promieniowanie telefonów komórkowych z większym ryzykiem zachorowania na raka mózgu do siedmiu, napisał dr Joel Moskowitz na swojej stronie internetowej.

Moskowitz, który kieruje Centrum Zdrowia Rodziny i Społeczności na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, prowadzi i rozpowszechnia badania nad technologią bezprzewodową i zdrowiem publicznym od 2009 roku.

„Te siedem recenzowanych badań metaanalitycznych zaprzecza wnioskom z ostatniego systematycznego przeglądu WHO” – powiedział Moskowitz. Dodał, że istnieją dowody na to, że WHO wybrało do przeprowadzenia przeglądu badaczy uprzedzonych do branży.

Dr Lennart Hardell, wiodący naukowiec, który odkrył związek między korzystaniem z telefonów komórkowych a glejakami, zgodził się z Moskowitzem.

Hardell powiedział w wywiadzie dla The Defender, że „uderzające” było to, że południowokoreańscy naukowcy doszli do wniosku, który był bezpośrednio sprzeczny z ustaleniami autorów badania WHO.

„Autorzy badania WHO powinni być odpowiedzialni za swoje oszukańcze zachowanie naruszające zdrowie ludzkie i środowisko. Ich brak zasad etycznych w nauce daje „zieloną kartę” do wdrożenia tej technologii – a ofiarą jest niedoinformowany laik” – powiedział Hardell, onkolog i epidemiolog z Environment and Cancer Research Foundation, który jest autorem ponad 350 artykułów, z których prawie 60 dotyczy promieniowania bezprzewodowego.

Badanie WHO twierdzi, że nie ma związku między korzystaniem z telefonów komórkowych a rakiem mózgu

W przeglądzie badań zleconym przez WHO i opublikowanym niedawno w Environment International naukowcy przeanalizowali 63 badania zakończone w latach 1994-2022, a także uczestników z 22 krajów. Oceny tych badań dokonało 11 badaczy z dziewięciu krajów.

Naukowcy zbadali wpływ częstotliwości radiowych z telefonów komórkowych, stacji bazowych, nadajników i narażenia zawodowego.

Skupili się na nowotworach mózgu dorosłych i dzieci, w tym raku przysadki mózgowej i gruczołów ślinowych. Uwzględniono również zagrożenie białaczką.

Naukowcy poinformowali, że pomimo ogromnego wzrostu wykorzystania technologii bezprzewodowej w ciągu ostatnich dwóch dekad, nie odnotowano równoważnego wzrostu zachorowań na raka mózgu. Dodali, że ocena ryzyka obejmuje osoby, które wielokrotnie prowadzą długie rozmowy telefoniczne i te, które korzystały z urządzeń mobilnych przez ponad dekadę.

Południowokoreańskie badanie zostało opublikowane w następstwie ostatnich danych zdrowotnych z Danii, które ujawniły, że liczba nowotworów ośrodkowego układu nerwowego wraz z guzami mózgu rośnie.

„Dania jest znana z doskonałego śledzenia przypadków raka i niepokojące jest to, że ich dane wykazują wyraźny wzrost” – powiedziała Mona Nilsson, współzałożycielka i dyrektor Szwedzkiej Fundacji Ochrony przed Promieniowaniem.

Duński Rejestr Nowotworów 30 września opublikował raport na temat liczby ostatnich przypadków raka w Danii.




Dr Reiner Fuellmich, uwięziony za wysiłki na rzecz zdemaskowania „plandemii”, przedstawia optymistyczną aktualizację

Dr Reiner Fuellmich niedawno podzielił się zachęcającą aktualizacją z tymi, którzy śledzą sprawę, opisując jego niesprawiedliwe traktowanie i postępy, jakie robi w obronie siebie.

Fuellmich jest wybitnym niemieckim prawnikiem, który był głośnym krytykiem tyranii COVID-19. Jego kariera trwa od dziesięcioleci i jest również uprawniony do wykonywania zawodu w Kalifornii. Odgrywał główne role w sprawach takich jak skandal związany z emisjami Volkswagena, ale naprawdę wzbudził gniew władz, gdy zainicjował ruch znany jako Norymberga 2.0, aby pozwać globalne elity stojące za pandemią COVID-19 w celu wsparcia idei Wielkiego Resetu.

Utworzył komisję badającą wirusa, jego rozprzestrzenianie się i ryzyko oraz niezawodność testów PCR. Zbadano również, czy blokady, dystans społeczny, kwarantanny i maskowanie miały jakikolwiek wpływ na wyniki.

Po tym, jak został zwabiony do niemieckiej ambasady w Meksyku pod fałszywym pretekstem podczas wakacji, został poddany ekstradycji z Meksyku do Niemiec, gdzie został aresztowany na lotnisku we Frankfurcie w październiku ubiegłego roku pomimo braku traktatu ekstradycyjnego między tymi dwoma krajami – innymi słowy, został porwany na fałszywy proces.

Dokumenty z postępowania sądowego związanego z jego sprawą wskazują, że agencja rządowa pracowała nad jego wrobieniem, nazywając go „niebezpieczną osobowością”, która „stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego i porządku demokratycznego”.

Fuellmich mówi swoim zwolennikom, że jest optymistą, jeśli chodzi o zwycięstwo.

W swojej aktualizacji powiedział, że ma „dowody, które pokazują, że jest to rzeczywiście fałszywy proces oparty na całkowicie sfabrykowanych zarzutach prowadzonych zarówno przez skorumpowanego prokuratora, jak i skorumpowanego sędziego”.

Dodał, że nowy informator potwierdza wszystkie te twierdzenia.

Dr Fuellmich powiedział, że sąd i władze więzienia robią wszystko, co w ich mocy, aby uniemożliwić mu i jego prawnikom komunikację w nadziei na zniszczenie jego sprawy sądowej. Na przykład, jego prawnicy nie mogą do niego dzwonić ani wysyłać mu e-maili, a on sam nie ma dostępu do komputera ani Internetu. Może otrzymywać faksy, ale nie są mu one przekazywane od razu.

Czuje jednak, że wyjdzie z tego zwycięsko, mimo że szanse są przeciwko niemu „ponieważ jest absolutnie w 100% jasne, że wygrywamy nie tylko moją sprawę, ale wygrywamy całą tę wojnę przeciwko siłom zła, które są teraz ujawniane nie tylko w mojej sprawie, ale także w przerażającym ludobójstwie popełnianym na Bliskim Wschodzie”.

Obecnie przebywa w więzieniu Rosdorf, gdzie pozostaje w dużej mierze odcięty od świata zewnętrznego, a nawet godzinę dziennie spędza w pełnej izolacji. Jego długi pobyt wydaje się być sprzeczny z niemieckim prawem, zgodnie z którym maksymalny czas trwania aresztu tymczasowego wynosi zaledwie sześć miesięcy.

Dr Fuellmich był przetrzymywany w izolatce przez ostatnie cztery miesiące. Funkcjonariusze ubrani w kamizelki kuloodporne towarzyszą mu na rozprawach sądowych, a on sam nosi kajdanki przykute do pasa. On i jego prawnicy nie zostali poinformowani, dlaczego jest tak traktowany.

Istnieją dodatkowe sposoby na uprzykrzenie mu życia. Dodał, że ktoś, kto wydaje się zmagać z chorobą psychiczną, został umieszczony w celi tuż obok niego. Opisał go jako „oszalałego”, mówiącego do siebie przez całą dobę, krzyczącego i przeklinającego całą noc.

Pomimo tego dr Fuellmich brzmiał optymistycznie w swojej aktualizacji i przyrzekł, że zapewni mu sprawiedliwość.

W petycji wzywającej do jego uwolnienia czytamy: „Zarzuty przeciwko dr Füellmichowi obejmują defraudację, ale wielu obserwatorów, w tym jego obrona, twierdzi, że proces ten wykroczył poza zwykłe procedury sądowe i stał się politycznie umotywowaną próbą uciszenia wybitnego krytyka środków COVID-19”.

„Proces wykazał niepokojące zmiany w parametrach prawnych, dodatkowo komplikując sprawę i podważając zasady sprawiedliwości” – dodano.




Wszystkie szczepionki rekombinowane i adiuwanty – nie tylko szczepionki przeciwko COVID-19 – są obecnie zamieszane w skandal związany z zanieczyszczeniem DNA

Liczne badania laboratoryjne potwierdziły obecność plazmidowego DNA w szczepionkach Pfizer przeciwko COVID-19. W rzeczywistości niedawna analiza wykazała, że pojedyncza dawka szczepionki Pfizer może zawierać ponad 200 miliardów fragmentów DNA. Są to nukleotydy, które nigdy nie powinny dostać się do łańcucha dostaw dla ludzi, ponieważ mogą powodować raka.

Plazmidy, które są wykorzystywane w procesie produkcji szczepionek, przenoszą materiał genetyczny, który może nieumyślnie dostać się do organizmu człowieka w wyniku szczepienia. Plazmidy mogą zakłócać funkcje komórkowe lub przyczyniać się do rozwoju oporności na antybiotyki. Fragmenty te mogą integrować się z DNA zaszczepionych osób, potencjalnie zakłócając działanie onkogenów i genów supresorowych nowotworów. Jednym z niepokojących aspektów jest włączenie sekwencji wirusa SV40, znanego ze swoich właściwości rakotwórczych. Konsekwencje takiego zanieczyszczenia są tragiczne, a eksperci ostrzegają przed możliwością trwałych zmian genetycznych u biorców szczepionek.

Ta poważna obawa o bezpieczeństwo wymaga, aby WSZYSTKIE szczepionki rekombinowane były badane pod kątem zanieczyszczenia DNA. Obecne ustalenia dotyczące zanieczyszczenia DNA w dostawach szczepionek są zaskakujące i uzasadniają przeprowadzenie audytu procesów produkcyjnych szczepionek, w tym zbadanie roli, jaką adiuwanty i nanocząsteczki lipidowe odgrywają w ułatwianiu zanieczyszczenia DNA ludzkich komórek.

Australia poważnie traktuje zanieczyszczenie DNA szczepionek przeciwko COVID-19

Rada Port Hedland w Australii przyjęła niedawno wniosek uznający „niedopuszczalny poziom zanieczyszczenia plazmidowym DNA” w szczepionkach mRNA przeciwko COVID-19. Wniosek, który nakazał również rozpowszechnianie tych informacji wśród pracowników służby zdrowia i odbiorców szczepionek, stanowi znaczącą zmianę w sposobie rozwiązywania problemów związanych z bezpieczeństwem szczepionek. Biorąc pod uwagę znaczenie gospodarcze Port Hedland w Australii, decyzja rady może mieć daleko idące konsekwencje. Po raz pierwszy lekarze są formalnie ostrzegani o zagrożeniach związanych z zanieczyszczeniem plazmidami – tematem, który był mocno tłumiony od czasu pojawienia się kontrowersji #plasmidgate na początku 2023 roku.

Adiuwanty w szczepionce Gardasil mogą ułatwiać przedostawanie się plazmidów do organizmu nastolatków

Kontrowersje potęguje niedawne exposé napisane przez dziennikarkę śledczą Maryanne Demasi. Ujawnia ona podobne kwestie związane ze szczepionką Gardasil przeciwko HPV. W raporcie podkreślono, że FDA jest świadoma pozostałości plazmidowego DNA w szczepionce Gardasil, a obawy dotyczące skażenia sięgają 2011 roku. Jest to kwestia, która została usunięta z czarnej listy dyskusji na temat bezpieczeństwa szczepionek w mediach i między rządowymi organami regulacyjnymi.

Zanieczyszczenie DNA jest jeszcze bardziej niebezpieczne ze względu na stosowanie adiuwantów w szczepionkach. Adiuwanty są dodawane do szczepionek w celu wzmocnienia odpowiedzi immunologicznej. Jeden z najpopularniejszych adiuwantów – sole glinu – technicznie działa jako czynnik transfekcyjny, umożliwiając obcemu DNA przedostanie się do cytoplazmy ludzkich komórek odpornościowych, które następnie krążą po całym organizmie. Implikacje tego toksycznego ułatwienia są głębokie; wprowadzenie plazmidów pochodzących z laboratorium do organizmu ludzkiego stwarza znaczne ryzyko, w tym możliwość zachorowania na raka i inne choroby genetyczne.

Poziom antygenu i masa ciała/objętość krwi biorcy szczepionki są ważnymi czynnikami

Szczepionki przeciwko COVID-19 wykorzystują nanocząsteczki lipidowe, które ułatwiają wnikanie plazmidowego DNA do ludzkich komórek. Szczepionka Novavax zawiera adiuwant saponinowy, który wiąże się z podobnym ryzykiem jak nanocząsteczki lipidowe. Szczepionka przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B (Engerix-B), stosowana u noworodków, zawiera zarówno wodorotlenek glinu, jak i polisorbat 20. Składniki te działają jako czynniki transfekcji, potencjalnie ułatwiając przedostanie się plazmidów do organizmu dziecka i przygotowując grunt pod raka u dzieci.

Co więcej, większa ilość antygenu ma większe szanse na wprowadzenie plazmidów do ludzkich komórek. I odwrotnie, zanieczyszczenie DNA może mieć bardziej wyraźny wpływ na dzieci z mniejszą objętością krwi i masą ciała. Szczepionka Engerix (wstrzykiwana niemowlętom) zawiera 20 mikrogramów antygenu, podczas gdy szczepionka Gardasil HPV (wstrzykiwana nastolatkom) zawiera 270 mikrogramów. Dawka antygenu jest ważna, podobnie jak objętość krwi i waga osoby, której wstrzykiwana jest szczepionka.

Szczepionka przeciw HPV zawiera 13 razy więcej obcych białek i DNA niż szczepionki przeciw WZW typu B. Zasadniczo szczepionka przeciw HPV jest równoważna 13 zastrzykom szczepionki przeciw WZW pod względem ilości antygenu. Mimo to szczepionka przeciwko WZW typu B jest podawana niemowlętom, a nie nastolatkom, a zatem wprowadza nieproporcjonalny poziom zanieczyszczenia u dziecka o mniejszej objętości krwi i masie ciała. Obie szczepionki stwarzają poważne ryzyko skażenia DNA na dwóch różnych końcach spektrum ekspozycji.

Wszystkie szczepionki wykorzystują ryzykowny proces transfekcji z użyciem adiuwantów

Kluczowy dla działania szczepionki jest termin „transfekcja”. Proces ten pozwala obcemu materiałowi genetycznemu wniknąć do ludzkich komórek – mechanizm, który zazwyczaj nie występuje naturalnie. Komórki ludzkie posiadają bariery ochronne, które zapobiegają wchłanianiu obcych kwasów nukleinowych. Opracowano jednak techniki laboratoryjne pozwalające ominąć te zabezpieczenia. Główne metody transfekcji obejmują:

  • Zakłócenie mechaniczne: Fizyczne przebicie błony komórkowej w celu umożliwienia wniknięcia DNA.
  • Ułatwienie chemiczne: Wykorzystanie substancji chemicznych, które naśladują niezbędne składniki komórkowe, działając jak koń trojański do transportu DNA do komórki.
  • Elektroporacja: Zastosowanie pola elektrycznego w celu utworzenia tymczasowych porów w błonie komórkowej, choć ta metoda jest mniej praktyczna do powszechnego stosowania u ludzi.

Wśród nich najbardziej opłacalne do wprowadzania kwasów nukleinowych do komórek są czynniki chemiczne. Powszechnie stosowane środki transfekcyjne obejmują cząsteczki kationowe, które są naładowane dodatnio i przyciągają ujemnie naładowane składniki błon komórkowych. Detergenty mogą również rozbijać błony, umożliwiając wprowadzenie kwasów nukleinowych. Obawy związane ze stosowaniem plazmidów laboratoryjnych są znaczące. Plazmidy te mogą zawierać nukleotydy, które mogą prowadzić do poważnych konsekwencji genetycznych, w tym raka, jeśli zostaną przeniesione do ludzkich komórek. Gdy obecny jest czynnik transfekcyjny, prawdopodobieństwo takiego transferu znacznie wzrasta.

Podczas gdy wiele osób zna standardowe czynniki transfekcji, takie jak lipidy (lipofektamina, nanocząsteczki lipidowe) i fosforan wapnia, szerszy zakres substancji może działać jako czynniki transfekcji. Oto kilka mniej znanych:

  • Polisorbat: Środek powierzchniowo czynny/emulgator, który może poprawić transfekcję.
  • Kationy metali: Pierwiastki takie jak aluminium, cyrkon i cer, znane z dodatniego ładunku i skuteczności transfekcji.
  • Saponiny: Mydła stosowane jako adiuwanty w niektórych szczepionkach, promujące transfekcję
  • Histydyna: Dodatnio naładowany aminokwas, który może wspomagać proces transfekcji.

Zrozumienie potencjału toksyczności tych środków transfekcyjnych ma kluczowe znaczenie, zwłaszcza w świetle ich wpływu na wywoływanie raka u dzieci, nastolatków i dorosłych.




Zbrodnie Pfizera przeciwko ludzkości ujawnione w „The Pfizer Papers”

Pfizer był świadomy niedociągnięć w badaniach szczepionki na koronawirusa (COVID-19) i możliwości wystąpienia poważnych działań niepożądanych, podobnie jak Agencja Żywności i Leków (FDA).

Pomimo tej wiedzy FDA promowała szczepionki, a później próbowała ukryć dane przed opinią publiczną, według Naomi Wolf, redaktorki „The Pfizer Papers: The Pfizer’s Crimes Against Humanity”.

W wywiadzie dla The Defender Wolf szczegółowo opisała poważne obrażenia związane ze szczepionką, o których zarówno Pfizer, jak i FDA wiedziały na początku 2021 roku, w oparciu o wyniki badań klinicznych Pfizera i badań po wprowadzeniu do obrotu.

Aby skompilować „The Pfizer Papers”, Wolf zaangażował tysiące naukowców i lekarzy wolontariuszy do analizy danych Pfizera i dodatkowych informacji z publicznych systemów raportowania, aby w pełni zrozumieć wpływ szczepionek.

Wolf uzyskał krytyczne dane od Public Health and Medical Professionals for Transparency, koalicji ponad 30 specjalistów medycznych i naukowców, którzy pozwali FDA w 2021 roku po tym, jak agencja odrzuciła wniosek o Freedom of Information Act. Sąd federalny nakazał następnie ujawnienie 450 000 wewnętrznych dokumentów związanych z licencjonowaniem szczepionki Pfizer-BioNTech COVID-19.

Wolf, dziennikarz i dyrektor generalny The Daily Clout, stał się coraz bardziej krytyczny wobec naruszeń konstytucji i polityki zdrowia publicznego przyjętej podczas pandemii. Zaniepokojona agresywnym naciskiem na szczepienia, wyraziła swoje obawy w mediach społecznościowych. Po jej komentarzach na temat nieprawidłowości miesiączkowania zgłaszanych przez zaszczepione kobiety, spotkała się z powszechnym deplatformowaniem i negatywnymi relacjami w mediach.

Chociaż została wypchnięta ze starszych mediów, pojawiły się możliwości gdzie indziej, w tym zaproszenie do „War Room” Steve’a Bannona. Omówiła tam monumentalne zadanie przeanalizowania dokumentów Pfizera opublikowanych przez FDA, które były wysoce techniczne i obszerne. Bannon zachęcił ją do zorganizowania zespołu naukowców, co doprowadziło do odpowiedzi od ponad 3 250 wykwalifikowanych ekspertów.

Raport pokazuje wyraźne dowody zaniedbania i braku troski o zdrowie publiczne.

Wolf podkreśliła wagę ustaleń, stwierdzając, że raporty ujawniły wyraźne oznaki zaniedbań korporacyjnych i braku troski o zdrowie publiczne. Argumentowała, że decyzje podjęte przez Pfizer, FDA i CDC nie były jedynie błędami, ale raczej skalkulowanymi działaniami, szczególnie biorąc pod uwagę znane poważne skutki uboczne i ofiary śmiertelne związane ze szczepionką na wczesnym etapie.

„The Pfizer Papers” ujawniły ponad 42 000 zgłoszeń poważnych zdarzeń niepożądanych w pierwszych miesiącach po wydaniu zezwolenia na stosowanie szczepionki w nagłych wypadkach. Wiele z tych zdarzeń było szczególnie niepokojących dla kobiet, ze znacznym odsetkiem związanym z kwestiami zdrowia reprodukcyjnego.

Wolf podkreślił szczególnie niepokojące informacje dotyczące wpływu szczepionki na ciążę i noworodki, wskazując, że Pfizer wiedział o zagrożeniach zarówno dla matek, jak i ich dzieci. Raporty obejmowały poważne komplikacje podczas porodu i niepokojące skutki dla niemowląt karmionych piersią przez zaszczepione matki.

Pomimo tych rewelacji, Wolf skrytykowała brak relacji w głównych mediach, wyrażając frustrację, że najważniejsza historia stulecia została w dużej mierze zignorowana. Podkreśliła, że ustalenia zawarte w „The Pfizer Papers” nie były subiektywnymi opiniami, ale raczej bezpośrednimi analizami popartymi pierwotnymi danymi.

Wolf zauważyła również, że praca zaangażowanych naukowców daje pewną nadzieję osobom poszkodowanym przez szczepionkę, ponieważ zrozumienie mechanizmów niepożądanych skutków może prowadzić do potencjalnych metod leczenia. Wyraziła wdzięczność za poświęcenie naukowców i lekarzy, którzy przyczynili się do badań, stwierdzając, że ich praca była cenną służbą dla ludzkości.




NAJWIĘKSZE KŁAMSTWO NA TEMAT SZCZEPIONEK: Wyobraź sobie, że lekarze mówią: „Witamina C działa tylko wtedy, gdy wszyscy ją przyjmują” – ponieważ to samo mówią o szczepionkach

Każdy słyszał propagandę szczepionkową co najmniej sto razy, ponieważ kompleks przemysłowy szczepionek ukuł termin „teoria stada” i wciska go wszystkim do gardła za każdym razem, gdy wypuszczają nową szczepionkę. Koncepcja „teorii stada” i ogólnie „skuteczności” szczepionek zawiera jednak ogromny błąd logiczny.

Celem szczepionki jest wytworzenie odporności na konkretnego wirusa lub chorobę zakaźną, ale wszyscy lekarze i „eksperci od chorób” w kółko przypominają, że szczepionki działają tylko wtedy, gdy otrzyma je co najmniej 80 lub 90 procent populacji. Znowu?

Wyobraźmy sobie teraz, że powiedziano nam to samo o witaminie C, że jest całkowicie bezużyteczna, jeśli 9 na 10 Amerykanów jej nie przyjmuje. Kto w ogóle uwierzyłby, że witamina C pomaga zwiększyć odporność i chronić przed wirusami? Kto by się tym przejmował?

W związku z wprowadzeniem „szczepionek” na Covid Fauci i jego zbiry z CDC powiedzieli wszystkim, że możemy „spłaszczyć krzywą” pandemii, jeśli większość Amerykanów otrzyma zastrzyki

Kłamstwa na temat szczepionek są tak złe, ale mimo to 270 milionów Amerykanów rzuciło się do lekarzy, aptek i klinik, aby otrzymać masowe zastrzyki, ponieważ dali się nabrać na oparte na strachu oszustwo stulecia. Wszyscy dowiedzieliśmy się później, że Covid prawie nikogo nie zabija, zwłaszcza zdrowych ludzi, młodych ludzi lub niemowląt.

Później dowiedzieliśmy się, że szczepionki Covid nie zapobiegają infekcji, a jedynie chronią przed „złym przypadkiem” Covid. Ale to również było kłamstwo. Później dowiedzieliśmy się, że szczepionki nie zapobiegają rozprzestrzenianiu się Covid na innych, ale w rzeczywistości pomagają w jego rozprzestrzenianiu się poprzez „wydalanie” białek kolców.

Innymi słowy, bez względu na to, ile osób otrzymało zastrzyki, nie miało to żadnego znaczenia. Nawet gdyby każdy Amerykanin, w tym dzieci, niemowlęta i kobiety w ciąży, otrzymał zastrzyki z mutacją genu mRNA, NIE pomogłoby to powstrzymać rozprzestrzeniania się lub infekcji wirusem Wuhan.

Właśnie dlatego musieli stworzyć fałszywe testy PCR, które oznaczały, że każdy z jakąkolwiek infekcją bakteryjną lub wirusową był „pozytywny” na Covid-19. Oczywiście, była to tylko kolejna sztuczka mająca na celu przestraszenie wszystkich na tyle, by poszli wstrzyknąć sobie śmiercionośne, samoorganizujące się nanocząsteczkowe zastrzyki.

Wyobraź sobie, że lekarze powiedzieliby wszystkim, że antybiotyki nie działają, chyba że większość populacji przyjmuje je w tym samym czasie. Wyobraźmy sobie, że dentyści powiedzieliby wszystkim, że mycie zębów nie zapobiegnie ubytkom, jeśli nie będą tego robić wszyscy. Logika jest absurdalna, ale kult szczepionkowy nadal uważa, że „odporność stadna” jest prawdziwa. Naciskają na wszystkich, aby się zaszczepili. Krzyczą, że nieszczepieni przenoszą choroby na zaszczepionych.

Kult szczepionkowy dosłownie obwinia osoby nieszczepione za zabijanie ludzi poprzez rozprzestrzenianie Covid-19 na osoby „zaszczepione”. Chociaż wszyscy są przekonani przez CDC, że wszystkie szczepionki są zawsze „bezpieczne i skuteczne”, zaszczepione masy zarażają się Covid, umierają z powodu zakrzepów naczyniowych spowodowanych przez białka kolca i rozprzestrzeniają chorobę na własną rodzinę, przyjaciół, sąsiadów i współpracowników, którzy również są „w pełni zaszczepieni”. Gdzie tu logika?

Wyobraź sobie, że błagasz i prosisz całą swoją rodzinę, przyjaciół, sąsiadów i współpracowników o przyjmowanie witaminy C, aby twoja szczepionka zadziałała. „Proszę, weź swoją witaminę C, żeby moja zadziałała i żebym nie zachorował”.

Obudźcie się ludzie. Jesteście oszukiwani przez przemysł szczepionkowy. Wszystko, co powiedziano wam o szczepionkach, to kłamstwo. Nie tylko NIE są one bezpieczne i skuteczne, ale są niebezpieczne i nieskuteczne. Jest wręcz przeciwnie. Zrozumiałe. To redukcja populacji. To eksterminacja mas za pomocą toksycznych zastrzyków. To ludobójstwo dokonywane przez zachodnią „medycynę”. Rzekomy „święty Graal” medycyny to tak naprawdę zagłada ludzkości.




Słowacki raport rządowy zaleca ZAKAZ stosowania niebezpiecznych szczepionek mRNA

Raport słowackiej komisji rządowej zalecił, aby Bratysława zakazała stosowania niebezpiecznych szczepionek mRNA, w szczególności tych na koronawirusa (COVID-19).

Raport został sporządzony przez ustawodawcę Petera Kotlara, członka Rady Narodowej – jednoizbowego parlamentu Słowacji. Kotlar, chirurg ortopeda i członek rządzącej Słowackiej Partii Narodowej, został powołany przez premiera Słowacji Roberta Fico na przewodniczącego komisji badającej reakcję kraju i zarządzanie zasobami podczas pandemii COVID-19.

Podczas konferencji prasowej 2 października Kotlar powiedział członkom mediów, że przedłożył raport rządowi. The Defender poinformował, powołując się na słowacką agencję informacyjną TASR, że raport Kotlara zostanie upubliczniony po zwołaniu posiedzenia rządu.

„Dopóki szczepienia produktami mRNA nie zostaną wstrzymane lub przynajmniej nie zostanie udowodniona ich skuteczność i bezpieczeństwo, a dziś już wiem, że tak się nie stanie, … moje zadanie jest bezsensowne” – powiedział Kotlar podczas briefingu prasowego. Potępił również samą pandemię jako „akt bioterroryzmu” z zamiarem „narażenia zdrowia ludzkiego” i „przetestowania naiwności globalnej populacji, aby podprogowo wykonywać rozkazy”.

„Wykonajmy razem przynajmniej właściwy gest, wstrzymując podawanie preparatów mRNA do czasu udowodnienia ich skuteczności i bezpieczeństwa” – kontynuował ustawodawca.

Kotlar podkreślił również znaczenie ochrony Słowacji „przed centralizacją władzy” w ramach globalistycznej Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). W swoim raporcie zalecił, aby Bratysława odmówiła podpisania poprawek do Międzynarodowych Przepisów Zdrowotnych z 2023 r. oraz Traktatu Pandemicznego. Niemiecki państwowy nadawca Deutsche Welle poinformował, że po opublikowaniu raportu Słowacja ogłosiła, że rząd zaprzestanie współpracy z WHO w sprawie COVID-19.

Ustalenia Kotlara zyskały poparcie premiera

Według Obrońcy, zarówno raport Kotlara, jak i jego komentarze podczas konferencji prasowej 2 października odegrały rolę w rezygnacji słowackiej minister zdrowia Zuzany Dolinkovej. Ustąpiła ona ze stanowiska 5 października, podkreślając inne czynniki, takie jak niewystarczające priorytetowe traktowanie opieki zdrowotnej. Jednak Dolinkova skupiła się również na Kotlarze i jego raporcie.

Zrezygnowana minister zdrowia zauważyła: „Jak to możliwe, że z jednej strony minister musi uporządkować dekadę nierozwiązanych kwestii w sektorze zdrowia w ciągu 11 miesięcy – podczas gdy z drugiej strony musi zajmować się pytaniami o to, czy istnieje pandemia, czy szczepionki zmieniają nasze DNA lub czy jesteśmy mikroczipowani?”.

„Nie można walczyć z nienaukowymi faktami. Pomysły Kotlara nadal znajdują poparcie w koalicji rządowej, podczas gdy nie mają poparcia w światowych kręgach naukowych”.

Pomimo komentarzy Dolinkovej, odkrycia Kotlara cieszyły się pełnym poparciem Fico. „Wszyscy wiecie, że osobiście zawsze byłem przeciwny szczepieniom eksperymentalnymi szczepionkami przeciwko COVID-19” – napisał w przemówieniu do narodu opublikowanym 5 października na Facebooku.

Premier przyznał, że ma „wielu znajomych”, którzy doznali urazów po wstrzyknięciu szczepionek przeciwko COVID-19. Wezwał również Kotlara do ustalenia, którzy Słowacy skorzystali na „niepotrzebnym zakupie materiałów medycznych i szczepionek”.

Tymczasem Mary Holland, dyrektor generalna Children’s Health Defense, pochwaliła raport słowackiego ustawodawcy i bratysławskie dochodzenie w sprawie COVID-19.

„Zadawanie tych pytań nie powinno być polityczne ani upolitycznione. Są to pytania o to, w jaki sposób rządy wypełniły lub nie wypełniły swoich podstawowych obowiązków w zakresie ochrony życia, zdrowia i wolności obywateli” – powiedziała Obrońcy.

„Ludzie chcą wiedzieć, dlaczego wskaźniki śmiertelności, zwłaszcza wśród zdrowych młodych ludzi, wzrosły astronomicznie. Chcą wiedzieć, dlaczego dzieci mają zawały serca, chcą wiedzieć, skąd wzięły się nowotwory turbo. Poważne dochodzenie w sprawie COVID-19 rozjaśni te pytania; naród słowacki i wszyscy inni zasługują na te odpowiedzi”.




Badania naukowe ujawniają PIĘĆ najczęstszych chorób genetycznych wśród Żydów aszkenazyjskich

National Gaucher Foundation (NGF) opublikowała arkusz informacyjny podkreślający pięć najczęstszych chorób genetycznych wśród Żydów aszkenazyjskich, wysoce izolowanej grupy ludzi o wspólnym pochodzeniu (tj. „chowie wsobnym”).

Przy tak dużym zainteresowaniu Izraelem w dzisiejszych czasach, w tym premierem Izraela i Żydem aszkenazyjskim Benjaminem Netanjahu, warto podkreślić, że wiele osób z tego konkretnego pochodzenia jest bardziej podatnych na różne poważne choroby, z których niektóre są zaburzeniami psychicznymi.

Chociaż z pewnością prawdą jest, że każdy jest podatny na zachorowanie, mówi się, że Żydzi aszkenazyjscy są bardziej podatni z powodu „specyficznych mutacji genów”, zgodnie z National Gaucher Foundation.

„Naukowcy nazywają tę skłonność do rozwoju choroby efektem założyciela” – mówi grupa. „Setki lat temu w genach niektórych Żydów aszkenazyjskich wystąpiły mutacje. Nosiciele tych nowo zmutowanych genów nie mieli na nie wpływu, ale ich potomkowie byli bardziej narażeni na rozwój chorób genetycznych w wyniku dziedziczenia zmutowanych genów”.

„W ciągu historii Żydów wiele zmutowanych genów, w tym gen odpowiedzialny za chorobę Gauchera, GBA1, było przekazywanych z pokolenia na pokolenie” (z powodu chowu wsobnego).

Czy jesteś w grupie ryzyka?

Aby ktoś, kto jest Żydem aszkenazyjskim, mógł rozwinąć jedną z pięciu najczęstszych chorób genetycznych w tej konkretnej grupie ludzi, muszą zostać odziedziczone dwie mutacje tej samej choroby. Jeśli dziecko urodzi się z dwojgiem rodziców, którzy są nosicielami mutacji w tym samym genie, istnieje wiele potencjalnych skutków, w tym brak jakiejkolwiek choroby.

1) Choroba Gauchera:

Jeden na 10 Żydów aszkenazyjskich jest nosicielem zmutowanego genu odpowiedzialnego za chorobę Gauchera, która występuje w trzech różnych typach, z których typ 1 jest jedynym uleczalnym. Choroba Gauchera wynika z niedoboru glukocerebrozydazy (GCase).

2) Mukowiscydoza:

Mukowiscydoza, dotykająca jednego na 24 Żydów aszkenazyjskich, polega na tym, że normalnie cienki, śliski śluz, który tworzy się w płucach i przewodzie pokarmowym w ramach normalnych procesów fizjologicznych, staje się grubszy i bardziej lepki, co prowadzi do uszkodzenia płuc i innych narządów wewnętrznych. Chociaż istnieją sposoby radzenia sobie z chorobą, mukowiscydoza zwykle odbiera życie osobie w wieku od połowy do późnych lat 30.

3) Choroba Tay-Sachsa:

Ta choroba neurologiczna wynika z mutacji genu HEXA i charakteryzuje się postępującą degradacją neuronów lub komórek nerwowych zarówno w mózgu, jak i rdzeniu kręgowym. Jest ona spowodowana niedoborem enzymu niezbędnego do rozkładania substancji tłuszczowych w organizmie i nie ma na nią znanego lekarstwa.

4) Dysautonomia rodzinna:

Dysautonomia rodzinna, dotykająca jednego na 31 Żydów aszkenazyjskich, zwykle zaczyna wykazywać objawy tuż po urodzeniu dziecka. Powoduje zmiany w nerwach w autonomicznym układzie nerwowym, które kontrolują wszelkiego rodzaju mimowolne funkcje organizmu, takie jak ciśnienie krwi, tętno i trawienie. Chociaż można ją leczyć, rodzinna dysautonomia zwykle powoduje skrócenie długości życia.

5) Rdzeniowy zanik mięśni:

Cierpiący na rdzeniowy zanik mięśni, chorobę, która dotyka jednego na 41 Żydów aszkenazyjskich, cierpią na utratę kontroli mięśni i ruchu z powodu niskiej liczby wyspecjalizowanych komórek nerwowych zwanych neuronami ruchowymi, które żyją w pniu mózgu i rdzeniu kręgowym. Chociaż nie ma lekarstwa na tę chorobę, rdzeniowy zanik mięśni można leczyć za pomocą pewnych terapii.

NGF i inna społeczna inicjatywa zdrowia publicznego o nazwie JScreen podnoszą świadomość na temat choroby Gauchera i innych chorób genetycznych powszechnych wśród Żydów aszkenazyjskich.

„Chcemy, aby ludzie zrozumieli, że większość chorób, pod kątem których prowadzimy badania przesiewowe, jest dziedziczona w sposób autosomalny recesywny” – skomentowała Karen Arnovitz Grinzaid, dyrektor wykonawczy JScreen.

„Aby dziecko było dotknięte chorobą, oboje rodzice muszą być nosicielami tej samej choroby. Każda ciąża wiąże się z 25-procentowym ryzykiem. W prawie 80 procentach przypadków, gdy dziecko rodzi się z jedną z tych chorób genetycznych, rodzi się ono parze bez historii rodzinnej tej choroby”.




Szpitale chętnie poddawały pacjentów śmiertelnym protokołom podczas pandemii, aby uzyskać korzyści finansowe od rządu

Świadectwa pielęgniarek, które pracowały w szpitalach podczas pandemii COVID-19 ujawniły, że te instytucje opieki zdrowotnej chętnie poddawały pacjentów śmiertelnym protokołom i karały sygnalistów, którzy wypowiadali się przeciwko protokołom leczenia szpitalnego.

Tak twierdzi autor Ken McCarthy, którego książka „What the Nurses Saw” bada to, co nazwał „systemowym morderstwem medycznym”, które miało miejsce w szpitalach w szczytowym okresie pandemii COVID-19. Zauważył, jak decydenci rządowi podczas COVID-19 „stworzyli jedną z największych kampanii terroru w historii ludzkości”.

McCarthy wyjaśnił, że te śmiertelne protokoły pochodziły z Narodowych Instytutów Zdrowia. Dyrektorzy szpitali, którzy byli finansowo zachęcani do wdrażania tych zasad, przekazywali następnie rozkazy, mimo że wielu pracowników szpitali zdawało sobie sprawę z tego, jak niebezpieczne, a nawet śmiertelne były te zasady.

Największym powodem wielu niebezpiecznych i śmiertelnych spotkań w szpitalach jest podawanie tego, co McCarthy nazwał „nieudanym lekiem” remdesivir. Zauważył, że stosowanie remdesiviru zostało wstrzymane na całym kontynencie afrykańskim, ponieważ powodował on niewydolność narządów.

Wśród innych czynników, które doprowadziły do wielu zgonów w szpitalach, należy wymienić odmowę stosowania leków przeciwzapalnych i sterydów wziewnych, stosowanie masek BiPAP – które często powodowały ataki paniki, które prowadziły do podawania środków uspokajających, które dodatkowo osłabiały układ oddechowy – oraz stosowanie respiratorów.

Według McCarthy’ego wszystkie te czynniki wraz z innymi zasadami opieki nad pacjentami z COVID-19 były „receptą na katastrofę”.

Szpitale czerpały zyski z wprowadzania śmiercionośnej polityki

McCarthy podkreślił, że współczesna medycyna działa obecnie bardziej jak biznes niż usługa.

„[Są] ludźmi z dolnej linii” – powiedział McCarthy, dodając, że pielęgniarki powiedziały mu, że dyrektorzy szpitali i administratorzy otrzymują wysokie premie pieniężne za wprowadzanie w życie określonych protokołów.

Twierdzenie to jest poparte szeroko rozpowszechnionymi dowodami pokazującymi, w jaki sposób systemy szpitalne w dużej mierze czerpały zyski podczas pandemii COVID-19. W jednym z badań, w którym przeanalizowano ponad 4200 szpitali, zauważono, że ponad połowa badanych szpitali nie doświadczyła żadnych trudności finansowych z powodu COVID-19 nawet bez rządowych funduszy pomocowych – ale prawie trzy czwarte tych instytucji i tak otrzymało pomoc rządową.

W badaniu zauważono, że w tym samym okresie średnie marże operacyjne wzrosły z 2,8% przed pandemią do 6,5% w latach 2020-2021, co autorzy uznali za „szczytowe historyczne marże operacyjne”, co wskazuje, że wiele szpitali znacznie skorzystało na pandemii.

McCarthy zauważył ponadto, że szpitale otrzymywały zachęty finansowe do zapewniania pacjentom określonych metod leczenia, w tym przepisywania remdesiviru i stosowania respiratorów.

„Oto naprawdę złowieszcza rzecz: jeśli trzymałeś [pacjenta] przez 90 godzin lub dłużej, otrzymywałeś dodatkową premię” – powiedział McCarthy, który zauważył, jak regularne podłączanie pacjentów do respiratorów wydłużało czas spędzony przez nich w szpitalach.

„Każdy terapeuta oddechowy powie ci, jak tylko kogoś zaintubujesz, w ciągu 24 godzin sprawdzasz, czy ta osoba wyzdrowiała na tyle, że możemy ją odłączyć od intubacji? Ponieważ każdy dzień intubacji przybliża nas do śmierci. To po prostu fakt” – powiedział McCarthy. „W jakim więc stopniu szaleństwa zachęcono szpitale do utrzymywania ludzi przez 90 godzin? Chciałbym wiedzieć, kto był w tym pokoju, planując te protokoły”.

Źródła:

LifeSiteNews.com

Axios.com

Brighteon.com