„Ojciec chrzestny szczepionek” przyznaje teraz, że bezpieczeństwo zastrzyków nigdy nie zostało odpowiednio zbadane.

Dr Stanley Plotkin, który zyskał przydomek „ojca chrzestnego szczepionek”, przyznał, że bezpieczeństwo szczepionek jest dziedziną, która nie była odpowiednio badana od dziesięcioleci.

LifeSiteNews zauważył, że „przez dziesięciolecia społeczność medyczna twierdziła, że szczepionki są najdokładniej przebadanym produktem w historii”. Dr Paul Offit, członek komitetu doradczego ds. szczepionek Agencji Żywności i Leków (FDA), powiedział kiedyś: „Myślę, że powinniśmy być dumni ze szczepionek jako prawdopodobnie najbezpieczniejszych, najlepiej przetestowanych rzeczy, które wkładamy do naszego ciała”.

Ale według adwokata Aarona Siri, partnera zarządzającego kancelarii Siri & Glimstad, ci, którzy cierpią z powodu urazów poszczepiennych, są innego zdania. Powiedział, że „od dziesięcioleci rodzice dzieci, które doznały obrażeń po szczepionkach, dorośli, którzy doznali obrażeń po szczepionkach i inne zainteresowane strony kwestionują te roszczenia”. Ofiary te, dodał Siri, były „unikane i atakowane przez społeczność medyczną i agencje zdrowia”.

Plotkin opracował szczepionkę przeciwko różyczce (niemieckiej odrze), która spowodowała dziesiątki tysięcy poważnych wad wrodzonych w samych Stanach Zjednoczonych w latach sześćdziesiątych. Następnie pracował nad szczepionkami przeciwko polio, wściekliźnie, wąglikowi i rotawirusowi. Wpływ Plotkina rozciąga się do dnia dzisiejszego, a on sam został mianowany konsultantem szczepionki na koronawirusa Wuhan (COVID-19). (Powiązane: Wieloletni apologeta pro-szczepionkowy w końcu przyznaje się do braku nauki potwierdzającej bezpieczeństwo szczepionek).

Siri opowiedział, że w 2018 r. miał okazję przesłuchać Plotkina. Ale po tym zeznaniu wakcynolog wygłosił tyradę rzekomo wspierającą bezpieczeństwo szczepionek.

Plotkin wezwał FDA do dodania „brakujących informacji na temat bezpieczeństwa i skuteczności” w ulotkach dołączonych do opakowań szczepionek i wezwał Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) do wykluczenia szkód z arkuszy informacyjnych szczepionek. Wezwał również do „lobbowania w Fundacji Gatesów w celu wspierania organizacji proszczepionkowych” i pracy nad tym, aby Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) umieściła niezdecydowanie w sprawie szczepionek na liście globalnych zagrożeń.

Siri: Nie daj się zwieść przyznaniu się Plotkina i jego kumpli

Ale prawnik przerwał tyrady Plotkina, wskazując, że „nie działają”, ponieważ „nie ma odpowiednich badań bezpieczeństwa” od samego początku.

„Nie ma danych dotyczących bezpieczeństwa, które można by dodać do ulotek FDA, a ukrywanie szkód poprzez usuwanie ich z ulotek CDC nie sprawi, że znikną. Rodzice i inni dorośli nie przestają po prostu wierzyć w to, co widzieli na własne oczy, ponieważ [organy służby zdrowia] nie chcą ich uznać lub, co gorsza, atakują ich” – powiedział Siri.

„To prowadzi nas do teraźniejszości, w której Plotkin i jego uczniowie zdają sobie sprawę, że nie mogą rzucać voodoo na opinię publiczną. Nie mogą ukryć prawdy. Tak więc ich jedyną opcją jest próba współpracy z prawdą, o której kłamali przez dziesięciolecia, przyznając, że badania wykazujące, że szczepionki są bezpieczne, nie istnieją. Ale przyznając to, wygodnie nie przyznają, że przez dziesięciolecia kłamali, gazowali, oszukiwali opinię publiczną, twierdząc, że szczepionki są prawdopodobnie najdokładniej przetestowanymi pod względem bezpieczeństwa produktami na świecie i że ludzie powinni być pewni, że żaden kamień w kwestii bezpieczeństwa szczepionek nie został odwrócony „.

Siri zwrócił również uwagę, że Plotkin i jego koledzy „udają, że nigdy nie kłamali na temat bezpieczeństwa szczepionek … [i] teraz po prostu wskazują, że [testy] bezpieczeństwa szczepionek nigdy tak naprawdę nie zostały przeprowadzone”.

„Nie daj się zwieść. Ich prawdziwy cel jest oczywisty i nie jest nim badanie bezpieczeństwa szczepionek, ale raczej potwierdzenie tego, w co już wierzą. Wynika to jasno z faktu, że chociaż w swoim artykule przyznają, że badania nie zostały przeprowadzone, piszą tym samym tchem, że poważne szkody wyrządzone przez szczepionki są „rzadkie”” – kontynuował.

„Ale jeśli badania nie zostały przeprowadzone, to skąd oni to wiedzą? Odpowiedź brzmi: nie wiedzą i nie zależy im na poznaniu prawdy. Ich celem jest ochrona produktów, na których obronę i czczenie poświęcili swoją karierę i które przyniosły im sławę i bogactwo. Ignorują również górę badań i danych, które już istnieją, a które wyraźnie wskazują na poważne szkody wyrządzone przez szczepionki”.

Obejrzyj film przedstawiający dr Stanleya Plotkina odpowiadającego na pytania prawnika Aarona Siri dotyczące szczepionek.

https://anty-press.pl/wp-content/uploads/2024/08/Godfather-of-Vaccines-now-admits-safety-of-injections-has-never-been-adequately-studied.mp4



Pandemia 2.0 gotowa do działania: FDA wyda zezwolenie na stosowanie w nagłych wypadkach (EUA) szczepionek mRNA przeciwko ptasiej grypie, podobnie jak miało to miejsce w przypadku COVID-19

Instytucja medyczna przygotowuje się do wybuchu kolejnej „pandemii”, tym razem koncentrującej się wokół grypy H5N8, znanej również jako ptasia grypa lub ptasia grypa.

Amerykańskie Stowarzyszenie Medyczne (AMA) wprowadziło w zeszłym tygodniu kilka zmian w swoim systemie Current Procedural Terminology (CPT), opisywanym jako „wiodący zestaw kodów terminologii medycznej do opisywania procedur i usług opieki zdrowotnej”. Jedną ze zmian jest utworzenie nowego kodu CPT dla kandydatów na „szczepionkę” przeciwko wirusowi grypy H5N8, którzy „otrzymali zezwolenie na stosowanie w nagłych wypadkach (EUA) od amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (FDA)”.

Być może pamiętasz, że podczas „pandemii” koronawirusa Wuhan (COVID-19), FDA przyznała EUA do zestawu zastrzyków uwolnionych w ramach operacji Warp Speed. Teraz, po raz pierwszy od czasu COVID, placówka medyczna przygotowuje się na coś, co wydaje się być kolejną oszustwem: ptasią grypę.

Aby upewnić się, że systemy opieki zdrowotnej w całych Stanach Zjednoczonych są na bieżąco z kodami w swoich systemach elektronicznych, AMA natychmiast aktualizuje swój system CPT „przed potencjalną autoryzacją FDA”, która wydaje się nieuchronna.

„Nowy kod CPT jest istotnym krokiem przygotowawczym w odpowiedzi na potencjalne zagrożenie dla ludzi ze strony wysoce zakaźnej ptasiej grypy” – skomentował prezes AMA dr Bruce A. Scott.

„Kod CPT, który klinicznie rozróżnia szczepionkę przeciwko ptasiej grypie, pozwala na śledzenie, raportowanie i analizę opartą na danych, która wspiera planowanie, gotowość i alokację szczepionek na wypadek, gdyby potrzebna była reakcja zdrowia publicznego w celu zapobiegania ptasiej grypie”.

Jeśli Trump wygra, „pandemia” ptasiej grypy jest prawdopodobna

Adwokat Tom Renz skomentował rozwój sytuacji po tym, jak Ohio Advocates for Medical Freedom (OAMF) – Ohio to stan, w którym Renz ma siedzibę – ostrzegł, że ptasia grypa jest więcej niż prawdopodobną kolejną pandemią oszustwa.

„Spodziewam się kolejnej pandemii po powrocie Donalda Trumpa na urząd, chyba że znajdzie on sposób na jej powstrzymanie” – napisał Renz. „To powiedziawszy – czy można sobie wyobrazić kolejną pandemię z prezydenturą Kamali Harris? Nie ma mowy”.

OAMF zauważył, że kody CPT AMA obejmują zarówno dorosłych, jak i dzieci, od których oczekuje się nie tylko „pierwszego” szczepienia przeciwko ptasiej grypie, ale także „każdej dodatkowej szczepionki”, co odnosi się do tak zwanych dawek przypominających.

„Mandaty nadejdą”, ostrzega OAMF.

Ohio może stać się pierwszym stanem w Ameryce, który uchwali przepisy ochronne dotyczące sprzeciwu sumienia i religii wobec szczepień dorosłych, jak ujawniła grupa, co jest dobrą wiadomością dla wszystkich, którzy tam mieszkają – ale co z resztą kraju?

„To tylko kolejne potwierdzenie, że kolejna pandemia kontroli jest w drodze” – powiedział OAMF. „Wszyscy skupiamy się na wyborach, ale musimy zwracać uwagę na to, co robią w ciemności!”.

Renz miał również kilka rzeczy do powiedzenia Elonowi Muskowi i innym kontrolerom X na temat pozornej cenzury, która wciąż ma miejsce na platformie mediów społecznościowych.

„Dlaczego zdjęcia dotyczące tego zagrożenia są ukrywane, a wątek nie pojawia się w żadnym wyszukiwaniu mRNA ani gdzie indziej?” zapytał Renz po zaobserwowaniu tego, co uważał za shadow-banning i inne działania cenzorskie występujące w jego wątku na ten temat.

„Oczywiście jest to omawiane i zyskuje na popularności, ale – podobnie jak wiele innych elementów w moim kanale – zdjęcia są stale tłumione, a postu nie można znaleźć w wyszukiwarce. Nigdy nie otrzymuję odpowiedzi i po prostu nie rozumiem, dlaczego tak się dzieje na platformie opartej na wolności słowa. Elon Musk naciska na wolność słowa – czy pracownicy @X słuchają?”




Kansas prawnie oskarża firmę Pfizer o wprowadzanie opinii publicznej w błąd w sprawie tak zwanej „szczepionki COVID-19”.

Każda osoba, która sprzeciwiła się wprowadzeniu szczepionek przeciwko COVID-19, była oczerniana, cenzurowana i usuwana z platformy za szerzenie śmiertelnie niebezpiecznych „dezinformacji”. Lekarze, którzy ostrzegali przed szczepionką COVID-19, zostali pozbawieni licencji lekarskich i poddani ostracyzmowi ze strony społeczności medycznej. Dozwolona była tylko jedna narracja: że szczepionki są „bezpieczne i skuteczne”.

W tym czasie wielkiego oszustwa gigantom farmaceutycznym otwarcie pozwolono wykorzystywać populację do eksperymentów genetycznych, które replikują broń biologiczną w ludzkich komórkach. Teraz, po trzech latach plądrowania świata za pomocą narracji strachu i kontroli, firmy farmaceutyczne stoją w obliczu ogromnego sprzeciwu. Całe stany podejmują działania przeciwko firmom farmaceutycznym, które okłamały Amerykanów i resztę świata.

W tym przypadku stan Kansas oskarża obecnie firmę Pfizer o składanie wielu fałszywych oświadczeń i wprowadzanie w błąd opinii publicznej na temat szczepionki COVID-19. Pozew sądowy, złożony w Sądzie Okręgowym Hrabstwa Thomas, oskarża firmę Pfizer o naruszenie ustawy o ochronie konsumentów w Kansas poprzez fałszywe przedstawienie skuteczności szczepionki i ukrywanie znanych zagrożeń. Pozew domaga się nieokreślonego odszkodowania pieniężnego od Pfizera, firmy, która ma na swoim koncie przestępstwa i historię poddawania się poważnym ugodom za popełnianie oszustw.

Prokurator generalny Kansas Kris Kobach stwierdził: „Pfizer wydał wiele wprowadzających w błąd oświadczeń, aby oszukać opinię publiczną na temat swojej szczepionki w czasie, gdy Amerykanie potrzebowali prawdy”.

Narracja „szczepionki są bezpieczne i skuteczne” rozpada się

W miarę jak narracja o szczepionkach zaczyna się rozpadać, świat dowiaduje się, że „dezinformacja” na temat szczepionek przeciwko COVID-19 została popełniona przez firmy farmaceutyczne – nie przez zaniepokojonych obywateli, nie przez grupy strażnicze i nie przez obrońców wolności medycznej. Firmy stojące za tym globalnym eksperymentem świadomie przedstawiały fałszywe twierdzenia na temat produktu, który wiązał się z poważnym, zagrażającym życiu ryzykiem i nie miał dowodów na skuteczność. Te zarzuty to dopiero początek windykacji zwolenników wolności zdrowia.

Po pierwsze, Pfizer twierdzi, że jego produkt jest „szczepionką”. Podczas wprowadzania na rynek „szczepionek” przeciwko COVID-19, amerykańskie Centrum Kontroli Chorób (CDC) zmieniło definicję „szczepionki”, aby uwzględnić niepowodzenia eksperymentu z mRNA. Definicja CDC z 2018 r. stanowiła, że szczepionka to „produkt, który stymuluje układ odpornościowy człowieka do wytworzenia odporności na określoną chorobę, chroniąc daną osobę przed tą chorobą”. We wrześniu 2021 r. CDC zmieniło tę definicję na „preparat stosowany do stymulowania odpowiedzi immunologicznej organizmu na choroby”.

Szczepionka przeciwko COVID-19 nie tylko nie wytwarza odporności na konkretną chorobę, ale także nie chroni osoby przed reklamowaną chorobą i nie stymuluje trwałej odpowiedzi immunologicznej przeciwko jakiejkolwiek chorobie.

Kansas oskarża firmę Pfizer o cztery zarzuty dotyczące dezinformacji i fałszywych oświadczeń

Ukrywanie ryzyka związanego z ciążą: Wkrótce po tym, jak Pfizer wprowadził na rynek swój produkt, ukrył dowody, które łączyły jego szczepionkę z powikłaniami ciążowymi, w tym ryzykiem poronienia i ryzykiem zarażenia, które naraża niezaszczepione ciężarne matki na ryzyko, jeśli znajdują się w bliskim sąsiedztwie osób, które zostały niedawno zaszczepione.

Bagatelizowanie ryzyka zapalenia serca: Kansas dostarcza dowodów na to, że Pfizer ukrywał związek między swoim produktem a zapaleniem mięśnia sercowego i osierdzia (zapalenie w sercu i wokół niego). Początkowe dokumenty Pfizer szczegółowo opisywały te poważne zagrożenia i wspominały o ryzyku wzmocnienia zależnego od przeciwciał, które powoduje, że zaszczepione osoby doświadczają cięższej choroby, gdy są później narażone na działanie czynnika sprawczego.

Zawyżanie skuteczności szczepionki przeciwko nowym szczepom koronawirusa: Kansas oskarża również firmę Pfizer o fałszywe reklamowanie swojej szczepionki jako środka zapobiegającego przyszłym szczepom koronawirusa. Ponieważ koronawirusy szybko mutują i ostatecznie rozwijają nowe cechy, nie ma naukowego precedensu, aby szczepionka ostatecznie działała przeciwko przyszłym wariantom. Firma Pfizer utrzymywała jednak, że jej szczepionka była skuteczna przeciwko wszystkim mutacjom pierwotnego szczepu.

Wprowadzanie opinii publicznej w błąd w kwestii zapobiegania transmisji: Kansas wzywa firmę Pfizer do fałszywego twierdzenia, że ich szczepionka zapobiegnie konkretnej chorobie i zatrzyma jej przenoszenie. Fałsz ten został wcześnie obalony, ponieważ „przełomowe przypadki” stały się normą, a odporność na infekcję spadła w ciągu dwóch miesięcy, o ile w ogóle istniała. Doprowadziło to do nawracających infekcji u osób zaszczepionych i poważnych skutków, które zostały zwodniczo i jednogłośnie zgłoszone (bez dowodów) jako „łagodniejsze” w porównaniu z infekcją u osób niezaszczepionych.

W obliczu tych wiarygodnych zarzutów Pfizer musi ponieść konsekwencje za kłamstwa, manipulacje i oszukiwanie opinii publicznej w sprawie niebezpiecznego i śmiertelnego eksperymentu, który został wymuszony na światowej populacji.




Putin wzywa do „wdrożenia na pełną skalę” cyfrowego rubla

Chwaląc „wydajność i funkcjonalność” CBDC Banku Rosji, prezydent Rosji Władimir Putin polecił w środę swojemu rządowi przygotowanie się do powszechnego wprowadzenia cyfrowego rubla.

„Teraz musimy zrobić kolejny krok, a mianowicie: przejść do szerszego, pełnego wdrożenia cyfrowego rubla w gospodarce, działalności biznesowej i sektorze finansowym” – powiedział Putin podczas spotkania poświęconego kwestiom gospodarczym.

Od sierpnia 2023 r. Bank Rosji prowadzi pilotażowy program cyfrowego rubla z udziałem 12 banków, 600 osób fizycznych i 22 przedsiębiorstw świadczących usługi handlowe. Program zostanie rozszerzony we wrześniu o dodatkowe 20 instytucji kredytowych. Uczestnicy będą mogli dokonywać płatności za pomocą kodu QR w drugiej fazie testów.

Ustawa o cyfrowym rublu została przyjęta w lipcu 2023 r., wyznaczając CBDC Banku Rosji jako trzecią formę waluty krajowej. CBDC zostanie wprowadzony do gospodarki od 2025 roku.

Pomimo powszechnego sprzeciwu wobec cyfrowego rubla z całego spektrum politycznego Rosji, Bank Rosji i jego medialne cheerleaderki twierdzą, że identyfikowalny, programowalny, scentralizowany token cyfrowy pomoże ominąć sankcje i walczyć z korupcją poprzez większą przejrzystość finansową.

Moskwa ma już jednak alternatywę dla SWIFT, którą można wykorzystać do obejścia sankcji, a Bank Rosji ma już możliwość monitorowania wszystkich transferów pieniężnych w kraju.

Na rosyjskich kanałach Telegramu reakcje na wezwanie Putina do „wdrożenia na pełną skalę” cyfrowego rubla były w większości negatywne.

Dobrą wiadomością jest to, że rosyjski rząd może być zbyt niekompetentny, aby spełnić marzenie Putina o raju CBDC.

„Biorąc pod uwagę fantastyczną zdolność rosyjskich władz do niepowodzenia jakichkolwiek projektów, sceptycyzm co do [przyjęcia na szeroką skalę cyfrowego rubla] nie znika” – zauważył rosyjski komentator Anatolij Nesmiyan.

Źródło




Rosja legalizuje Bitcoina i inne kryptowaluty w transakcjach międzynarodowych, aby ominąć zachodnie sankcje

Rosyjscy ustawodawcy zatwierdzili ustawę zezwalającą firmom na korzystanie z Bitcoina i innych kryptowalut do rozliczania transakcji międzynarodowych.
Jest to część rosyjskiej strategii mającej na celu uniknięcie zachodnich sankcji nałożonych po rozpoczęciu przez Rosję specjalnej operacji wojskowej na Ukrainie. Nowa ustawa aktualizuje również istniejące przepisy dotyczące wydobywania kryptowalut i obiegu innych aktywów cyfrowych, jednocześnie utrzymując zakaz krajowych płatności kryptowalutowych.

Ustawa, która wejdzie w życie we wrześniu, ma na celu zaradzenie znacznym opóźnieniom w międzynarodowych transakcjach Rosji, zwłaszcza z głównymi partnerami handlowymi, takimi jak Chiny, Indie i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Gubernator Banku Centralnego Federacji Rosyjskiej, Elvira Nabiullina, zdecydowanie opowiedziała się za przyjęciem tej ustawy i stwierdziła, że pierwsze transakcje kryptowalutowe między krajami będą miały miejsce przed końcem roku.

„Ryzyko związane z sankcjami wtórnymi wzrosło. Utrudniają one płatności za import, co dotyczy szerokiej gamy towarów” – powiedziała Nabiullina. Bank centralny podkreślił również, że opóźnienia w płatnościach przyczyniły się do ośmioprocentowego spadku rosyjskiego importu w drugim kwartale 2024 roku.

Opóźnienia te utrzymują się pomimo stosowania różnych strategii, takich jak wykorzystanie rodzimych walut partnerów handlowych i opracowanie alternatywnego systemu płatności za pośrednictwem bloku gospodarczego BRICS. Wiele transakcji nadal zależy od dolarów amerykańskich i euro Unii Europejskiej i jest przetwarzanych za pośrednictwem kontrolowanego przez Zachód systemu SWIFT, co zwiększa zagrożenie sankcjami wtórnymi i kolejnymi opóźnieniami.

Nabiullina podkreśliła, że sankcje te wpłynęły na płatności importowe, zwiększając trudności w łańcuchach dostaw i podnosząc koszty.

Decyzja rosyjskich ustawodawców ma na celu złagodzenie trudności gospodarczych spowodowanych sankcjami i zagwarantowanie łagodniejszych operacji handlu międzynarodowego.

„Podejmujemy historyczną decyzję w sferze finansowej” – powiedział Anatolij Aksakow, przewodniczący Dumy Państwowej, niższej izby rosyjskiego parlamentu, we wtorek 30 lipca, po przyjęciu ustawy.

Według Matiego Greenspana, dyrektora generalnego firmy Quantum Economics zajmującej się badaniami rynku kryptowalut, ocieplenie przez Rosję kryptowalut wydawało się słuszne, ponieważ transakcje bitcoinowe „nie mogą być cenzurowane ani blokowane przez żaden rząd ani bank”.

„Wcześniej Rosja nie chciała pozwolić swoim obywatelom na tego rodzaju swobodę transakcyjną – ale teraz jesteśmy w punkcie, w którym bitcoin jest używany tak często w codziennym handlu, że koszt alternatywny dla nich, aby na to nie pozwolić, jest po prostu zbyt duży” – dodał Greenspan.

Największa cyfrowa waluta na świecie jest obecnie warta 66 000 USD, zgodnie z danymi CoinGecko, co oznacza wzrost o ponad 120 procent w ciągu ostatnich 12 miesięcy.

Inne kraje objęte sankcjami często próbowały uniknąć takich ograniczeń finansowych poprzez wykorzystanie kryptowalut. Na przykład Korea Północna była kilkakrotnie oskarżana o zwiększenie milionów dolarów w kryptowalutach, aby pomóc w finansowaniu różnych programów państwowych i uniknąć zagranicznych sankcji.

Rosyjski bank centralny jest wcześniej przeciwny wykorzystywaniu kryptowalut

Oprócz przyjęcia ustawy zezwalającej rosyjskim firmom na dokonywanie transakcji międzynarodowych za pośrednictwem kryptowalut, rosyjski bank centralny otrzyma również zezwolenie na przenoszenie pieniędzy za granicę przy użyciu prywatnych walut cyfrowych.

Zaangażowanie banku centralnego w wykorzystywanie kryptowalut do płatności transgranicznych oznacza zwrot w stosunku do wcześniejszego stanowiska regulatora w sprawie tej technologii.

W styczniu 2022 r. rosyjski bank centralny zasugerował zakaz używania kryptowalut do transakcji, a także wydobywania walut cyfrowych, powołując się na zagrożenia dla stabilności finansowej, dobrobytu obywateli i nadrzędności polityki pieniężnej.

Niezależnie od tego Rosja bada również zastosowanie cyfrowej wersji rubla.

Nabiullina powiedziała, że bank centralny odejdzie od operacji pilotażowej w kierunku masowego wdrożenia cyfrowego rubla od lipca 2025 roku.

Cyfrowe waluty banku centralnego (CBDC) różnią się od kryptowalut. W przeciwieństwie do innych kryptowalut, które nie mają centralnego organu zarządzającego nimi, CBDC są wydawane bezpośrednio przez rząd i mają na celu powielanie walut fiducjarnych w postaci cyfrowego tokena.

Greenspan stwierdził, że krok Rosji w kierunku przyjęcia kryptowalut „ma całkowity sens z perspektywy globalnego handlu”.

Greenspan dodał, że „pomoże to Rosjanom otworzyć płatności transgraniczne z krajami i firmami, które w przeciwnym razie byłyby dla nich zamknięte z powodu sankcji USA”.

Źródło




Polska przygotowuje wojsko do III wojny światowej, ujawnia NATO

III wojna światowa jest bliżej niż kiedykolwiek po tym, jak przedstawiciele rządów na niedawnym szczycie Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego w Waszyngtonie ujawnili swoje kolejne plany, aby rzucić więcej pieniędzy, broni i żołnierzy na próbę pokonania Rosji.

Na uwagę zasługują wypowiedzi gen. Wiesława Kukuły, szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, o tym, jak jego kraj przygotowuje swoich żołnierzy do konfliktu na pełną skalę w nadchodzących dniach.

„Dziś musimy przygotować nasze siły do konfliktu na pełną skalę, a nie konfliktu typu asymetrycznego” – powiedział Kukuła na konferencji prasowej. „To zmusza nas do znalezienia dobrej równowagi między misją graniczną a utrzymaniem intensywności szkolenia w armii”.

Komentarz Kukuły o „misji granicznej” był odniesieniem do trwających napięć z sąsiadem i sojusznikiem Rosji – Białorusią. Białoruś jest częścią „Państwa Związkowego” z Rosją, a Polska niedawno uruchomiła inicjatywę o wartości 2,5 miliarda dolarów zwaną programem „Tarcza Wschodnia”, która ma na celu lepszą ochronę granicy Polski z Białorusią.

W 2021 r., podczas „pandemii” koronawirusa (COVID-19) w Wuhan, Unia Europejska oskarżyła prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenkę o celowe zalanie granicy Polski migrantami z Bliskiego Wschodu jako formę wojny hybrydowej. Chiny rozpoczęły również niedawno ćwiczenia wojskowe w Brześciu na Białorusi, mieście położonym zaledwie kilka kilometrów od granicy z Polską.

„Przemawiając na tym samym wydarzeniu, wiceminister obrony Paweł Bejda powiedział, że od sierpnia liczba żołnierzy strzegących wschodniej granicy Polski zostanie zwiększona do 8 000 z obecnych 6 000, a dodatkowa straż tylna w liczbie 9 000 będzie mogła zostać wzmocniona w ciągu 48 godzin od powiadomienia”, donosi raport o tym, jak Polska wzmacnia patrole na granicy z Białorusią.

Polska podwaja „muskularną, jastrzębią postawę wobec Rosji”

Obecnie Polska ma około 190 000 żołnierzy w swoich siłach zbrojnych. W ciągu najbliższych kilku lat celem jest zwiększenie tej liczby do 300 000, ponieważ „wschodnia flanka” NATO coraz bardziej zależy od losu Ukrainy.

Premier Polski Donald Tusk spotkał się niedawno z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, aby podpisać coś, co media opisują jako „bezprecedensowe” porozumienie wojskowe. Traktat ten pozwala Polsce na przechwytywanie rosyjskich pocisków rakietowych nad terytorium Ukrainy, gdy tylko taka broń zagrozi Polsce i jej ludności.

Od czasu inwazji Rosji na Ukrainę na początku 2022 r. Polska utrzymywała coś, co jeden z mediów określił jako „muskularną, jastrzębią postawę wobec Rosji”, która wielokrotnie polegała na odrzucaniu przez Polskę wszelkich prób pokojowego rozwiązania konfliktu.

W ubiegłym tygodniu prezydent Polski Andrzej Duda powtórzył wcześniejsze oświadczenia o tym, że Ukraina nie może oddać Rosji żadnego terytorium jako warunku pokoju.

„Jeśli jest ktoś, kto chce oddać Rosji kawałek ukraińskiej ziemi, a nie jest Ukraińcem, to niech odda Rosji kawałek swojej ziemi, bo łatwo jest oddać kawałek cudzej ziemi” – powiedział Duda.

„Chciałbym, żeby ta wojna zakończyła się jak najszybciej. Jednak nie może się ona zakończyć, nie może zakończyć się zwycięstwem Rosji, ponieważ jeśli tak się stanie, wkrótce będziemy mieli kolejną wojnę, ponieważ Rosja ponownie zaatakuje”.

Prezydent Joe Biden również mówił o wielkiej grze na szczycie NATO, deklarując, że Ukraina w jakiś sposób zwycięży z Rosją, mimo że wszystkie dostępne dowody wskazują obecnie na zwycięstwo Rosji w wojnie.

„Ukraina może i powstrzyma Putina” – oświadczył Biden ze swojego scenariusza.

Źródło




Szczepionka przeciwko Covid powiązana z chorobą Parkinsona – badanie

Powracające badanie z 2021 r., które krąży w mediach społecznościowych, udokumentowało związek między szczepieniem Covid a chorobą Parkinsona.

https://anty-press.pl/wp-content/uploads/2024/07/COVID-19-Vaccine-Associated-Parkinsons-Disease-A-Prion-Disease-Signal-in-the-UK-Yellow-Card-Adverse-Event-Database.pdf

Być może najbardziej niepokojące jest to, że wyzwalacz Parkinsona, który badanie powiązało ze szczepieniem Covid, jest zakorzeniony w formacjach prionowych lub nieprawidłowo sfałdowanych strukturach białkowych, na które nie ma znanego lekarstwa.

„Wielu twierdziło, że białko kolca SARS-CoV-2 i jego sekwencja mRNA, znajdujące się we wszystkich szczepionkach COVID-19, są priongenne. Brytyjska baza danych Yellow Card zawierająca raporty o zdarzeniach niepożądanych związanych ze szczepionką COVID-19 została oceniona pod kątem sygnałów zgodnych z oczekującą epidemią choroby prionowej wywołanej szczepionką COVID” – napisano w sekcji „Streszczenie”. „Analiza wykazała wysoce statystycznie istotny i klinicznie istotny (2,6-krotny) wzrost zachorowań na chorobę Parkinsona, chorobę prionową, w raportach o działaniach niepożądanych AstraZeneca w porównaniu z raportami o działaniach niepożądanych szczepionki Pfizer.”

W badaniu przeanalizowano dane dotyczące skutków ubocznych zarejestrowane przez rząd Wielkiej Brytanii.

„Cztery dokumenty zostały pobrane z brytyjskiej rządowej bazy danych. W dokumentach podano, że data blokady danych to 16 czerwca 2021 r., a data uruchomienia raportu to 17 czerwca 2021 r.” – czytamy w sekcji „Wyniki”.

„Analiza danych „Zaburzenia nerwowe”, Tabela 2, wykazała wysoce znaczący i specyficzny wzrost liczby reakcji na chorobę Parkinsona w raportach AstraZeneca w porównaniu z raportami dotyczącymi szczepionek Pfizer” – stwierdzono w badaniu w sekcji „Wyniki”. „t=W raportach AstraZeneca było 185 reakcji wymieniających reakcje na chorobę Parkinsona w porównaniu do zaledwie 20 w raportach dotyczących szczepionek Pfizer (p=0,000024). Tabela 3 pokazuje, w jaki sposób pacjenci z chorobą Parkinsona zostali sklasyfikowani w reakcjach. Te przypadki choroby Parkinsona zostały zidentyfikowane przede wszystkim przy użyciu wysoce specyficznego, patognomonicznego objawu „zjawiska zamrożenia”. Tabela 3 pokazuje, że „drżenie”, mniej specyficzny, ale bardziej czuły objaw występujący u pacjentów z chorobą Parkinsona, występował w 9 288 reakcjach zgłoszonych dla szczepionki AstraZeneca, ale występował tylko w 937 reakcjach zgłoszonych dla szczepionki Pfizer (p=0,00001).”

Niektórzy twierdzili, że prezydent Joe Biden ma chorobę Parkinsona po jego słabym występie w debacie. Co ciekawe, Biden rzekomo otrzymał szczepionkę Covid marki Pfizer, która według badania miała niższy wskaźnik ryzyka Parkinsona niż AstraZeneca.

Naukowcy kończą badanie w bardzo poważny sposób, wzywając nazistowskich tyranów Covid.

„Ta analiza powinna służyć jako pilne ostrzeżenie dla tych, którzy bezmyślnie podążają za radami polityków i urzędników zdrowia publicznego w zakresie szczepień przeciwko COVID. Obie grupy mają fatalne wyniki w zakresie ochrony zdrowia publicznego. Amerykańscy urzędnicy zdrowia publicznego przeprowadzili niesławne badanie nad kiłą Tuskegee, pozwalając ludziom kolorowym umrzeć z powodu kiły, ponieważ urzędnicy zdrowia publicznego odmówili poinformowania pacjentów, że mają kiłę i że istnieje leczenie” – napisano w sekcji „Dyskusja”. „W Ameryce Północnej przeprowadzono wiele mniej znanych eksperymentów na więźniach i innych wrażliwych populacjach. Niesławny nazistowski lekarz Josef Mengele był lekarzem zdrowia publicznego”.

Wiadomo, że zastrzyki Covid opóźniają ludzi, zwiększają śmiertelność po wielokrotnych dawkach i podwajają śmiertelność pacjentów z Covid, podczas gdy zaszczepione dzieci mają o 4,423% wyższy wskaźnik śmiertelności ze wszystkich przyczyn, a 74% zaszczepionych, którzy zmarli, zostało zabitych przez zastrzyki, Mimo to wskaźnik zgonów jest nadal wyższy niż podawany, a także zwiększa wskaźniki zakażeń Covid i śmiertelność ze wszystkich przyczyn, oprócz zwiększenia liczby zgonów, powoduje mnóstwo dziwacznych i nietypowych zaburzeń skórnych, szalonych i rażących turbokanceroz, zniszczenia reprodukcyjne, poronienia, paraliż, szum w uszach, zapalenie wątroby, skrzepy krwi w mózgu, zaburzenia inne niż poważne, śmierć z powodu zaburzeń neurologicznych, zwiększoną śmiertelność, zaburzenia autoimmunologiczne tarczycy, a także śmiertelne bóle głowy, drgawki i stany zapalne serca, w tym u dzieci, jednocześnie powodując „erupcję” skóry zaszczepionych osób, oprócz wielu poważnych dolegliwości obserwowanych w masowych badaniach populacyjnych, a także zawierających setki razy więcej niż dopuszczalne poziomy zanieczyszczenia DNA, co prowadzi do efektów mutagennych, Zanieczyszczając układ krwionośny, a także trwale zmieniając DNA szczepionych i ich potomstwa, ale chociaż niektóre partie są gorsze od innych, zastrzyki nadal zabijają ludzi i oczekuje się, że będą zabijać ludzi przez bardzo długi czas w przyszłości.

W Stanach Zjednoczonych CDC zaleca, aby wszyscy Amerykanie otrzymali zastrzyk Covid i aby małe dzieci otrzymały dodatkowy zastrzyk, a także aby wszyscy Amerykanie otrzymali kolejny zastrzyk, mimo że otrzymali je wcześniej, podczas gdy Kanada zaleca kolejny zastrzyk Covid dla kobiet w ciąży, rdzennych mieszkańców, „zasługujących na sprawiedliwość”.




Ciemna strona GEOLOKACJI: Jak nasze gadżety stały się cichymi prześladowcami dzięki pozycjonowaniu WiFi

W dzisiejszym cyfrowo połączonym świecie geolokalizacja odgrywa kluczową rolę w sposobie nawigacji, interakcji z usługami, a nawet zachowania bezpieczeństwa.

Geolokalizacja to proces identyfikacji dokładnego położenia geograficznego urządzenia lub osoby przy użyciu technologii takich jak systemy pozycjonowania WiFi i globalne systemy nawigacji satelitarnej (GNSS). Chociaż technologie te oferują ogromne korzyści, wiążą się również z poważnymi zagrożeniami i lukami w zabezpieczeniach, budząc obawy o prywatność i bezpieczeństwo.

Korzyści z geolokalizacji

Wprowadzenie technologii geolokalizacji do szerszego społeczeństwa zasadniczo zmieniło sposób, w jaki ludzie nawigują i wchodzą w interakcje z otoczeniem. Ułatwia znalezienie najszybszej drogi do domu, a także innych miejsc docelowych i pomaga firmom usprawnić operacje dostawy – zwiększając ogólną wydajność i wygodę. Co więcej, precyzyjne dane lokalizacyjne mają kluczowe znaczenie dla służb ratunkowych – umożliwiając szybki czas reakcji, który może uratować życie w krytycznych sytuacjach.

Systemy pozycjonowania wewnątrz budynków, określane również jako śledzenie lokalizacji wewnątrz budynków, są niezbędne w dużych zamkniętych przestrzeniach, takich jak szpitale, centra handlowe i stacje kolejowe. Systemy te umożliwiają dokładne śledzenie lokalizacji za pomocą urządzeń mobilnych, takich jak smartfony lub tablety, poprawiając nawigację i wydajność operacyjną w budynkach.

Dla profesjonalistów pracujących w środowiskach odizolowanych lub wysokiego ryzyka, geolokalizacja wewnątrz budynków jest nieoceniona dla zapewnienia bezpieczeństwa. Śledzenie pozycji pracowników w czasie rzeczywistym może mieć kluczowe znaczenie w sytuacjach awaryjnych, umożliwiając szybką interwencję w razie potrzeby. W scenariuszach takich jak pożary lub incydenty terrorystyczne w miejscach publicznych, geolokalizacja wewnątrz budynków pomaga służbom ratowniczym w szybkim zlokalizowaniu osób znajdujących się w niebezpieczeństwie.

Zewnętrzne usługi geolokalizacyjne, zasilane przez GNSS – takie jak Galileo w Unii Europejskiej i GPS w Stanach Zjednoczonych – stały się wszechobecne. Te konstelacje satelitów transmitują sygnały, które umożliwiają odbiornikom obsługującym GNSS określenie dokładnych danych o lokalizacji, wspierając szeroki zakres zastosowań w różnych sektorach i demonstrując ich szerokie zastosowanie w nowoczesnej technologii i życiu codziennym.

Niebezpieczeństwa, zagrożenia i słabe punkty geolokalizacji

Technologia geolokalizacji stwarza poważne zagrożenia dla prywatności i bezpieczeństwa użytkowników. Systemy pozycjonowania WiFi, które są używane zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz budynków, gromadzą obszerne dane, które mogą zostać niewłaściwie wykorzystane przez nieupoważnione podmioty.

Integracja geolokalizacji z krytycznymi systemami bezpieczeństwa wprowadza wyzwania związane z cyberbezpieczeństwem. Cyberataki mogą manipulować danymi o lokalizacji, zagrażając bezpieczeństwu służb ratowniczych i osób znajdujących się w niebezpieczeństwie. Dlatego też ochrona wewnętrznych systemów geolokalizacji przed cyberzagrożeniami ma kluczowe znaczenie.

Przykłady solidnych środków cyberbezpieczeństwa obejmują wdrażanie silnych protokołów szyfrowania w celu zabezpieczenia przesyłanych danych o lokalizacji; stosowanie uwierzytelniania wieloskładnikowego w celu kontrolowania dostępu do poufnych informacji; oraz przeprowadzanie regularnych testów penetracyjnych w celu identyfikacji i naprawy luk w zabezpieczeniach.

Usługi geolokalizacji wewnątrz budynków są podatne na zagrożenia cybernetyczne, podobnie jak każdy inny sektor technologiczny. Cyberprzestępcy wykorzystują luki w oprogramowaniu i protokołach komunikacyjnych, aby uzyskać dostęp do danych o lokalizacji w czasie rzeczywistym lub przechowywanych informacji z tych systemów. Ponadto ataki spoofingowe wprowadzają w błąd sygnały lokalizacji, prowadząc do błędów nawigacji i potencjalnego zagrożenia bezpieczeństwa użytkowników.

Urządzenia infrastrukturalne zintegrowane z systemami geolokalizacji, takie jak beacony i bramy, mogą być również celem ataków cybernetycznych. Komponenty te służą jako punkty wejścia dla zdalnych ataków lub nieautoryzowanego dostępu za pośrednictwem połączeń Bluetooth.

Zabezpieczenie tych punktów dostępu ma zasadnicze znaczenie dla zapobiegania naruszeniom i ochrony poufnych danych związanych z geolokalizacją w pomieszczeniach. Na przykład konfiguracja zapór ogniowych i systemów wykrywania włamań może pomóc w monitorowaniu i blokowaniu podejrzanej aktywności sieciowej.

Powszechne przyjęcie geolokalizacji rodzi obawy o niewłaściwe wykorzystanie osobistych danych o lokalizacji. Reklamodawcy wykorzystują te dane do ukierunkowanych reklam, podczas gdy złośliwe podmioty mogą wykorzystywać je do inwigilacji lub kradzieży tożsamości. Ochrona wrażliwych informacji jest najważniejsza w usługach geolokalizacji wewnątrz budynków, wymagając solidnych środków bezpieczeństwa, takich jak bezpieczne praktyki programistyczne, szyfrowanie, silne uwierzytelnianie i regularne audyty bezpieczeństwa.

Aby skutecznie ograniczyć to ryzyko, osoby fizyczne i organizacje powinny priorytetowo traktować zabezpieczanie sieci Wi-Fi za pomocą szyfrowanych połączeń. Wdrożenie rygorystycznych ustawień prywatności na urządzeniach i aplikacjach pomaga ograniczyć informacje o lokalizacji udostępniane stronom trzecim. Ponadto podnoszenie świadomości na temat zagrożeń cyberbezpieczeństwa i promowanie najlepszych praktyk wzmacnia ogólne bezpieczeństwo IT, zapewniając bezpieczne i odpowiedzialne korzystanie z technologii geolokalizacji.




Wielka Brytania wykorzystuje sztuczną inteligencję opracowaną przez Amazon do odczytywania nastrojów ludzi na stacjach kolejowych

Seria testów sztucznej inteligencji (AI) w Wielkiej Brytanii z udziałem tysięcy pasażerów pociągów, którzy zostali nieświadomie poddani oprogramowaniu wykrywającemu emocje, wzbudziła obawy o prywatność.

Technologia opracowana przez Amazon i stosowana na różnych głównych stacjach kolejowych, w tym londyńskich Euston i Waterloo, wykorzystywała sztuczną inteligencję do skanowania twarzy i oceny stanów emocjonalnych wraz z wiekiem i płcią. Dokumenty uzyskane przez grupę wolności obywatelskich Big Brother Watch za pośrednictwem wniosku o wolność informacji ujawniły te praktyki, które mogą wkrótce wpłynąć na strategie reklamowe.

W testach tych wykorzystano technologię CCTV i starsze kamery połączone z systemami opartymi na chmurze w celu monitorowania szeregu działań, w tym wykrywania wtargnięcia na tory kolejowe, zarządzania wielkością tłumu na peronach i identyfikowania zachowań antyspołecznych, takich jak krzyki lub palenie. Testy monitorowały nawet potencjalne kradzieże rowerów i inne incydenty związane z bezpieczeństwem.

Dane pochodzące z tych systemów mogłyby zostać wykorzystane do zwiększenia przychodów z reklam poprzez ocenę zadowolenia pasażerów poprzez ich stany emocjonalne, uchwycone, gdy osoby przekroczyły wirtualne tripwires w pobliżu barier biletowych.Krytycy twierdzą, że technologia ta jest zawodna i wzywają do jej zakazania.

W ciągu ostatnich dwóch lat osiem stacji kolejowych w Wielkiej Brytanii przetestowało technologię nadzoru AI, z kamerami CCTV, które mają ostrzegać personel o incydentach związanych z bezpieczeństwem i potencjalnie zmniejszyć niektóre rodzaje przestępstw.

Szeroko zakrojone testy, nadzorowane przez organ infrastruktury kolejowej Network Rail, wykorzystywały rozpoznawanie obiektów – rodzaj uczenia maszynowego, które może identyfikować elementy w kanałach wideo. W oddzielnych testach wykorzystano czujniki bezprzewodowe do wykrywania śliskich podłóg, pełnych pojemników i odpływów, które mogą się przepełnić.

„Wdrożenie i normalizacja nadzoru AI w tych przestrzeniach publicznych, bez większych konsultacji i rozmów, jest dość niepokojącym krokiem” – powiedział Jake Hurfurt, szef badań i dochodzeń w Big Brother Watch.

Wykorzystanie technologii do wykrywania emocji jest zawodne

Badacze sztucznej inteligencji często ostrzegali, że wykorzystanie technologii do wykrywania emocji jest „niewiarygodne”, a niektórzy twierdzą, że technologia ta powinna zostać zakazana ze względu na trudności w ustaleniu, jak ktoś może się czuć na podstawie dźwięku lub obrazu. W październiku 2022 r. brytyjski organ regulacyjny ds. danych, Information Commissioner’s Office, wydał publiczne oświadczenie ostrzegające przed stosowaniem analizy emocji, mówiąc, że technologie te są „niedojrzałe” i „mogą jeszcze nie działać, a nawet nigdy”.

Obrońcy prywatności są szczególnie zaniepokojeni nieprzejrzystym charakterem i potencjałem nadmiernego wykorzystania sztucznej inteligencji w przestrzeni publicznej.Hurfurt wyraził poważne obawy dotyczące normalizacji takiego inwazyjnego nadzoru bez odpowiedniego publicznego dyskursu lub nadzoru.

„Network Rail nie miała prawa wdrażać zdyskredytowanej technologii rozpoznawania emocji przeciwko nieświadomym osobom dojeżdżającym do pracy na niektórych z największych stacji w Wielkiej Brytanii, a ja złożyłem skargę do komisarza ds. informacji na temat tej próby” – powiedział Hurfurt.

„Niepokojące jest to, że jako organ publiczny zdecydował się na przeprowadzenie zakrojonej na szeroką skalę próby nadzoru AI stworzonego przez Amazon na kilku stacjach bez świadomości publicznej, zwłaszcza gdy Network Rail zmieszał technologię bezpieczeństwa z pseudonaukowymi narzędziami i zasugerował, że dane mogą być przekazywane reklamodawcom” – dodał.

„Technologia może odegrać rolę w zwiększaniu bezpieczeństwa kolei, ale potrzebna jest solidna debata publiczna na temat konieczności i proporcjonalności stosowanych narzędzi. Nadzór oparty na sztucznej inteligencji może zagrozić naszej prywatności, zwłaszcza jeśli zostanie niewłaściwie wykorzystany, a lekceważenie tych obaw przez Network Rail pokazuje pogardę dla naszych praw”.




Badanie wykazało, że szczepionki przeciw COVID wywołują 723 razy więcej zakrzepów mózgu niż szczepionki przeciw grypie

Nowe badanie pre-print przeprowadzone przez dr Petera McCullougha i kilku współpracowników ujawnia, że „szczepionki” na koronawirusa Wuhan (COVID-19) są znacznie bardziej niebezpieczne niż sezonowe szczepionki przeciw grypie, jeśli chodzi o wywoływanie mózgowych zespołów zakrzepowo-zatorowych, znanych również jako zakrzepy mózgowe.

W populacyjnym retrospektywnym badaniu kohortowym, które nie zostało jeszcze poddane wzajemnej weryfikacji, przeanalizowano wskaźniki zdarzeń niepożądanych obejmujących mózgową chorobę zakrzepowo-zatorową (CTE) po wstrzyknięciu COVID. Obejmuje ono dane z bazy danych Vaccine Adverse Event Reporting System (VAERS), zarządzanej przez U.S. Centers for Disease Control and Prevention (CDC) i U.S. Food and Drug Administration (FDA), w okresie od 1 stycznia 1990 r. do 31 grudnia 2023 r.

Dr. McCullough i jego koledzy porównali wskaźniki CTE po zaszczepieniu COVID z wskaźnikami CTE po zaszczepieniu grypą, co doprowadziło ich do odkrycia, że szczepionki COVID są znacznie bardziej ryzykowne niż szczepionki przeciw grypie.

W ciągu trzech lat po uwolnieniu szczepionek COVID w ramach operacji Warp Speed zgłoszono 5 137 przypadków CTE. Dla porównania, szczepionki przeciw grypie w ciągu ostatnich 34 lat spowodowały tylko 52 przypadki CTE.

Należy zauważyć, że w ciągu ostatnich 34 lat wszystkie szczepionki łącznie spowodowały tylko 282 przypadki CTE w porównaniu do 5 137 przypadków CTE spowodowanych zastrzykami COVID w ciągu zaledwie trzech lat. To tylko pokazuje, jak bardzo niebezpieczne są zastrzyki COVID w porównaniu do wszystkich innych zastrzyków farmaceutycznych pod względem krzepnięcia ludzkich mózgów.

Obejrzyj poniższy film, w którym dr McCullough mówi o ryzyku rozwoju „raka turbo” po wstrzyknięciu COVID:

Pomiń zastrzyki

Kobiety mają większe niż mężczyźni ryzyko rozwoju CTE po wstrzyknięciu COVID, jak wykazało badanie. Migotanie przedsionków, najczęstsza możliwa do zidentyfikowania przyczyna CTE, jest również znacznie częstsze po wstrzyknięciu COVID niż w przypadku jakiegokolwiek innego zastrzyku obecnie dostępnego na rynku.

W swoim wniosku dr McCullough i jego koledzy zdecydowanie ostrzegają przed niebezpieczeństwami związanymi z wstrzyknięciem COVID, wzywając jednocześnie do wycofania wszystkich takich zastrzyków z rynku.

„Istnieje alarmujące naruszenie progu sygnału bezpieczeństwa dotyczącego AE zakrzepicy mózgowej po szczepionkach COVID-19 w porównaniu ze szczepionkami przeciw grypie, a nawet w porównaniu ze wszystkimi innymi szczepionkami” – napisali.

„Konieczne jest natychmiastowe globalne moratorium na stosowanie szczepionek przeciwko COVID-19 z bezwzględnym przeciwwskazaniem u kobiet w wieku rozrodczym”.

Dr McCullough jest zaniepokojony faktem, że Donald Trump, który wielokrotnie nazywał siebie „ojcem szczepionki” w odniesieniu do zastrzyków COVID, które szybko wprowadził na rynek, nie mówi nic o zagrożeniach związanych z zastrzykami, które forsował przez ostatnie prawie pięć lat.

„Trump musi przeprosić za operację Warp Speed i za swoją rolę w uwolnieniu broni biologicznej, która jest ludobójstwem dla nas i naszych dzieci” – napisał ktoś na X, popierając apele dr McCullougha o śledztwo w sprawie Trumpa i wszystkich innych, którzy wypchnęli zastrzyki na Amerykanów.

„Ludzie z branży medycznej muszą przestać kryć firmy farmaceutyczne”.