Niemcy: Problemy z sercem i udary – Senat tłumaczy nagły wzrostu tych problemów

Niemiecki poseł SPD Robert Schaddach zapytał, jak często trzeba było wywoływać berlińską straż pożarną z powodu problemów z sercem i udarów w ciągu ostatnich czterech lat. Otrzymał ciekawe odpowiedzi.

Według odpowiedzi Senatu Berlina liczba ta gwałtownie wzrosła w 2021 roku. Liczba incydentów związanych z chorobami serca, bólem w klatce piersiowej i innymi schorzeniami klatki piersiowej wzrosła o co najmniej 31,2% w 2021 r. w porównaniu ze średnią. Ponadto liczba uderzeń wzrosła o 27,4 proc. w porównaniu do średniej z poprzedniego roku.

Senat tłumaczy wzrost „intensywniejszym korzystaniem z dziennika pokładowego” i „zmianami demograficznymi”. Społeczność berlińskiej straży pożarnej, zrzeszająca setki strażaków, którzy są krytyczni wobec szczepień, z dużym zainteresowaniem przyjęła reakcję Senatu.

Grupa domaga się wyjaśnienia tego wzrostu. Rzeczniczka powiedziała do Berliner Zeitung, że liczba przypadków problemów z sercem i udarów w 2018 i 2019 roku jest stosunkowo zbliżona. Nastąpi wzrost w 2020 r. i drugi, jeszcze silniejszy wzrost w 2021 r.

Wydaje się, że w 2021 roku w grę wchodzi nieznany czynnik. Zauważalne jest, że według rzecznika szczególnie dotknięte są grupy wiekowe, które nie należą do grup ryzyka koronowego.

Grupa strażaków chce zbadać, czy istnieje związek przyczynowy między incydentami a skutkami ubocznymi szczepionki Corona, które cieszą się coraz większym zainteresowaniem mediów.




Głupota sięga zenitu. Hiszpańskie miasto zmienia czasowo nazwę na Ukraina

Szczyt Głupoty! Miasto Fuentes de Andalucia na południu Hiszpanii zmieniło na okres Wielkiego Tygodnia swoją nazwę na „Ukraina”, podkreślając tym solidarność z pogrążonym w wojnie krajem – poinformowała ambasada Ukrainy w Madrycie.

Nazwy ulic zamieszkanej przez ponad 7 tys. osób miejscowości zmieniono na nazwy ukraińskich miast: Kijowa, Odessy, Mariupola.

– Naszym celem jest podniesienie świadomości na temat toczonej na Ukrainie wojny – powiedział burmistrz miasta Francisco Martinez, cytowany w sobotę przez agencję Reutera.

Mieszkańcy miasta zebrali również 3 500 euro na pomoc ukraińskim uchodźcom. Miasto chce przyjąć do 25 osób, które miałyby znaleźć schronienie w specjalnym centrum dla uchodźców lub w domach mieszkańców andaluzyjskiego miasta.

Źródło: Lega Artis




Stan na wieczór 18.04.2022 [+18]

Większość zawartych tu materiałów pochodzi z różnych źródeł. Redakcja prosi o rozsądne podejście do zawartych w poniższym materiale tłumaczeń. Jak wiadomo każda ze stron ma swoje racje. Analizuj informacje i wyrabiaj sobie swoje własne zdanie.

***

Babcia w swoim mieszkaniu w Mariupolu

Nazywany „Trofeum”. Pies służbowy nacjonalistów azowskich, którzy przeszli na stronę DRL.

Naziści, którzy siedzieli na terenie zakładu Iljicza, pomalowali go na niebiesko – „swoich”, a następnie porzucili przed wycofaniem się.

Ale farba wkrótce odejdzie, a pies będzie służył dobru, a nie przeciwko mieszkańcom Mariupola – tłumacz google.

Rezultatem pracy czeczeńskich wolontariuszy w zakładzie Iljicza w Mariupolu jest minus ośmiu nacjonalistów azowskich w samych tylko tych warsztatach.

Wśród nich przynajmniej jeden muzułmański najemnik. Czeczeni traktują takich ludzi negatywnie


Pozycje ukraińskiego wojska w okolicach Popasnej sfotografowane z drona przed zniszczeniem przez artylerię armii rosyjskiej.


Kierunki rosyjskiej ofensywy w ostatnich dniach (z 12 po 18 kwietnia) według Izraelczyków. Kierunek Izium-Sławiańsk jest pokazany dość nieźle.


Część z tłumu ukraińskich bojowników, którzy poddali się (i wciąż się poddają) w Mariupolu.


Według doniesień ze Lwowa, w mieście płonie stacja kolejowa. Charakter i skala zniszczeń nie jest znana, jednak prawdopodobnie w dostawach broni, sprzętu i amunicji z Zachodu przewidywana jest przerwa.


Bojownicy Azowu dumnie opublikowali nagranie, na którym atakują z zasadzki rosyjskich żołnierzy, którzy przywieźli mieszkańcom Mariupola pomoc humanitarną. Z filmu wycięto części, na których widać zabijanie cywilów, którzy przyszli w oczekiwaniu rozdania pomocy. Po co komentować? Nagranie jest przed Państwem.

Wydaje mi się, że bojowników Azowa po tej akcji do niewoli brać nie będą…


W mediach rozpowszechniło się wideo z kobietą w Charkowie, w pobliżu której eksplodował pocisk moździerzowy. Ale czyj to dokładnie był pocisk: rosyjski czy ukraiński? Ukraińskie media, oczywiście, od razu obarczyły wina za to „rosyjskich orków”.

Ale zaraz po przeprowadzeniu przez analityków wojennych rzetelnej analizy miejsca zdarzenia i ustalania kierunku, z którego nadleciał pocisk, nagle (?) okazało się, że nadleciał stąd, gdzie w promieniu zasięgu moździerzy nie było żadnych rosyjskich pozycji, a cały obszar był kontrolowany przez wojsko ukraińskie. Przy czym taką analizę można przeprowadzić w ciągu 15 minut i upewnić się samodzielnie.

Kobieta, nawiasem mówiąc, przeżyła, i nawet nie została ranna


Zwykły dzień podczas walk w Mariupolu. Na nagraniu widać, jak podczas oczyszczenia miasta od ukraińskich formacji zbrojnych pocisk z wrogiego granatnika trafia w bok transportera opancerzonego dowódcy batalionu rosyjskiej piechoty morskiej o pseudonimie Struna. Załoga nie odniosła żadnych obrażeń, a pozycja bojowników nazistowskich, z której prowadzono ogień, została zniszczona przez rosyjską piechotę morską i oddziały milicji ludowej.


Trochę wyników dzisiejszego ostrzału Azowstalu. Co ciekawe, 3000-kilogramowych bomb jeszcze nie zostało użyte, ale bojownicy Azowa już wymyślają najróżniejsze preteksty, aby ich stąd wypuścili.


Według najnowszysch informacji, we Lwowie przez siły powietrzne armii rosyjskiej zostało zniszczone 124. zjednoczone centrum logistyczne ukraińskiego dowództwa. Oprócz kilkudziesięciu ukraińskich wojskowych, w tym wysokich rangą oficerów, zniszczono zostało duże partie zagranicznej broni, która w ciągu ostatnich sześciu dni przybyła na Ukrainę z USA i krajów europejskich.


Ekskluzywny materiał filmowy przedstawiający trafienie rosyjskiego pocisku rakietowego w ukraiński samolot szturmowy Su-25 w okolicach miasta Izium. Nagranie nakręcone 15 kwietnia za pomocą wojskowej kamery termowizyjnej.


EMERCOM of Russia dostarczył ponad 700 ton pomocy mieszkańcom Donbasu i regionów Ukrainy
Ludzie otrzymywali wodę pitną, żywność dla niemowląt, środki medyczne, materiały budowlane. Ponadto przekazano 10 wozów strażackich, elektrownie i stacje uzdatniania wody.


Siły Zbrojne Ukrainy zaatakowały pociskiem Toczka-U miasto Tokmak w obwodzie zaporoskim. Zniszczone okoliczne zagrody i domy rolników. Personel Ministerstwa Obrony Rosji.


W Karaczajo-Czerkiesji FSB zatrzymała zwolenników ISIS (zakazanych w Federacji Rosyjskiej), którzy przygotowywali atak terrorystyczny z użyciem IED.


Poranny raport Ministerstwa Obrony Rosji o sytuacji w strefie operacji specjalnej

Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej kontynuują specjalną operację wojskową na Ukrainie.

Precyzyjne pociski wystrzeliwane z powietrza zniszczyły w nocy 16 ukraińskich obiektów wojskowych. W tym: pięć nieprzyjacielskich stanowisk dowodzenia, magazyn paliwa, trzy składy amunicji, a także personel i sprzęt wojskowy skoncentrowany na terenach osiedli Barwenkowo, Gulajpole, Kamyszewach, Zelenoje Pole, Wielikomichajłowka i Nikołajew.

Lotnictwo operacyjno-taktyczne Rosyjskich Sił Powietrzno-Kosmicznych przeprowadziło strajki na 108 obszarach koncentracji personelu i ukraińskiego sprzętu wojskowego.

Ponadto ukraiński samolot bezzałogowy został zestrzelony w rejonie Budy przez rakietę powietrze-powietrze.

Lotnictwo wojskowe zniszczyło 8 czołgów i innych opancerzonych wozów bojowych, a także do kompanii siły roboczej wroga w rejonach Paszkowa, Wesele i Iljiczewka.

Oddziały rakietowe przeprowadziły ataki za pomocą precyzyjnych pocisków naziemnych Iskander. Zniszczono cztery składy broni i ukraińskiego sprzętu wojskowego, a także trzy obszary koncentracji siły roboczej wroga w pobliżu osad Popasnaja, Jampol i Kramatorsk.

W nocy rosyjskie oddziały artylerii zaatakowały 315 obiektów wojsk ukraińskich.
Dotknięte: 18 stanowisk dowodzenia, 22 baterie artylerii, system rakiet przeciwlotniczych Osa-AKM, a także 275 twierdz i obszarów koncentracji siły roboczej wroga.

Rosyjskie systemy obrony przeciwlotniczej zestrzeliły w powietrzu trzy ukraińskie samoloty bojowe: dwa myśliwce MiG-29 pod wsią Izjum i jeden Su-25 pod Awdijewką. Również 11 ukraińskich bezzałogowych statków powietrznych zostało zestrzelonych w powietrzu na terenach osiedli Klimowo, Newelskoje, Nowotrojskoje, Izyum, Pantelejmonowka, Sładkowodnoje, Jasnoje. Przechwycono 10 rakiet dużego kalibru wystrzelonych przez ukraińskie systemy rakiet wielokrotnego startu w osiedlu Czernobajewka.

W sumie od początku specjalnej operacji wojskowej zniszczeniu uległy:
▪️139 samolotów,
▪️483 bezzałogowe statki powietrzne,
▪️250 przeciwlotniczych zestawów rakietowych,
▪️2326 czołgów i innych opancerzonych wozów bojowych,
▪️254 instalacje wieloprowadnicowych systemów rakietowych,
▪️1004 artyleria polowa i moździerze,
▪️2184 szt. specjalnych pojazdów wojskowych.


Kijów szykuje straszną prowokację na Wielkanoc – Ministerstwo Obrony Rosji
Kijów, przy wsparciu Zachodu, kończy przygotowania do prowokacji ostrzałem cerkwi w wielu regionach Ukrainy w noc wielkanocną.
Rosja wzywa ONZ, OBWE i MKCK do wpłynięcia na Kijów, aby zapobiec prowokacji ze ostrzałem ukraińskich kościołów w noc wielkanocną.
Ministerstwo obrony Rosji ostrzega z wyprzedzeniem kraje „cywilizowanego Zachodu” kierowanego przez Stany Zjednoczone, że Rosja ma operacyjną bazę dowodową na temat nadchodzących straszliwych zbrodni reżimu kijowskiego.
„Aby kręcić w noc wielkanocną o rzekomych „rosyjskich okrucieństwach” i podrabiać spiny, Kijów planuje przyciągnąć dużą liczbę reporterów zachodnich mediów.
Zbliżające się prowokacje władz ukraińskich pokazują ich całkowitą obojętność na los własnych obywateli.
W noc Wielkanocną szykują się prowokacje:
▪️Reżim kijowski, przy wsparciu szeregu krajów zachodnich, kończy przygotowywanie wyrafinowanych potwornych prowokacji z licznymi ofiarami w obwodach zaporoskim, mikołajowskim, odeskim, sumskim i charkowskim;
▪️W tym celu sformowano ponad 70 grup mobilnych spośród batalionów narodowych na furgonetkach i pojazdach terenowych wyposażonych w moździerze (tzw. „moździerze wędrowne”), których zadaniem jest ostrzeliwanie cerkwi i cerkwi w noc wielkanocną ( od 23 kwietnia do 24 kwietnia 2022 r.);
▪️Ta prowokacja zostanie wykorzystana do późniejszego oskarżenia rosyjskiego personelu wojskowego o masakrę cywilów w to święte święto dla wierzących.


Szef Państwowej Rady Krymu powiedział, że nauczyciele z półwyspu wyjadą na wyzwolone terytoria Ukrainy, by budować edukację

Po zakończeniu operacji specjalnej konieczne jest przede wszystkim zbudowanie nowego systemu edukacji.

Poprzedni system, w którym dzieci w wieku szkolnym wypchano banderowską propagandą, wypaczał historię, doprowadził do zniszczenia ukraińskiej państwowości. Ale najważniejsze jest to, że moralne i psychologiczne zdrowie społeczeństwa zostało znacznie naruszone.

Na Ukrainie powstało pokolenie, które nie ma korzeni, nie zna swojej historii. Na tym tle junta, która w wyniku zamachu stanu przejęła władzę w Kijowie, próbowała ukształtować nową mentalność narodową, opartą na obrzydliwej dla ludzkości ideologii – nazizmie. Ten straszny eksperyment dał początek żołnierzom zombie, gotowym bezwzględnie zabić swoich współobywateli i umrzeć w imię fałszywych bożków stworzonych z katów i upiorów.

Bez radykalnego oczyszczenia tego skorumpowanego systemu edukacyjnego żadna denazizacja terytorium byłej Ukrainy nie jest po prostu niemożliwa.

Ale nie możesz sobie poradzić z samymi podręcznikami. Potrzebujemy uczciwych, ideologicznie pozytywnych nauczycieli. Teraz wielu z tych, na których mogliśmy polegać, zostało zmuszonych do ewakuacji z wojny. Ale jestem przekonany, że po oczyszczeniu Ukrainy z nazistowskich najeźdźców właśnie ich wysiłkiem będzie budowana praca edukacyjna.

Krym jest gotowy do pomocy. Rada Państwa już zbiera literaturę dla młodzieży szkolnej na terenach wyzwolonych. Ponadto jesteśmy gotowi do przekwalifikowania nauczycieli, a jeśli to konieczne, do sformowania naszej desantowej grupy nauczycieli-wolontariuszy. Ci ludzie będą naszymi towarzyszami, odbudują to, co zostało zniszczone nie w domach i na ulicach, ale w duszach ludzi.

Władimir Konstantinow


„Gdy tylko wystawisz stopę z piwnicy, natychmiast przybędziesz” – ewakuowani mieszkańcy Popasny opowiadają o okropnościach tego doświadczenia

Zostali wywiezieni na transportery opancerzone przez żołnierzy Armii LPR.

„Spaliśmy na podłodze przez dwa tygodnie na mrozie. I to był czołg Ukrowski, który bez przerwy jeździł po ulicach i przez całą dobę strzelał do każdego domu. Dlaczego? Zapytaj nazistów, z którymi mieszkaliśmy przez 8 lat, dlaczego są przeciwko ludowi. Dranie”


Intensywne ostrzały rosyjskiej artylerii na linii frontu wydają się zwiastować początek drugiej fazy rosyjskiej operacji na Ukrainie.

Odnotowano wybuchy w Charkowie, Nikołajewie i północno-zachodnim Doniecku


Ujęcia płonących obiektów we Lwowie po trafieniu pociskami manewrującymi


materiał z uderzeń rakietowych w bazę broni USA i NATO we Lwowie
Zniszczenie 124. centrum wsparcia logistycznego dowództwa sił logistycznych wojsk ukraińskich.


Klęska elitarnych sił specjalnych Zełenskiego w bitwie pod Borowają
Oddzielna kompania MTR została wrzucona w trudny teren dla Sił Zbrojnych Ukrainy pod Izjum – jednostka elitarna – rezerwa kwatery głównej Zełenskiego. Zgodnie z planem siły specjalne miały udać się na tyły wojsk rosyjskich nacierających na Słowiańsk.
Ale zwiadowcy uralskiej brygady uderzeniowej szybko zidentyfikowali siły specjalne Sił Zbrojnych Ukrainy i siły 79. brygady powietrznodesantowej i pokonali je w ulotnej bitwie.
Znaczna część wojska Sił Zbrojnych Ukrainy została zniszczona, część została schwytana, w tym wysoki rangą oficer SOF, który posiada wiele cennych informacji.


Alarm przeciwlotniczy znów ryczy prawie na całej Ukrainie


ROZPOCZĘŁA SIĘ BITWA O DONBASS! Apel nadzwyczajny Zełenskiego


Przemówienie dowódcy pułku azowskiego podpułkownika Denisa Prokopenko do światowych przywódców

Jestem dowódcą Pułku Azowskiego Denis Prokopenko. Wzywam przywódców świata. W tej chwili w Mariupolu, w hucie „Azovstal” ukrywają się setki cywilów. Wśród nich ludzie w każdym wieku, kobiety, dzieci, rodziny obrońców Mariupola. Schronili się w bazach i bunkrach z „rosyjskiego świata”
Swoje jedyne dostępne schronienie znaleźli obok ukraińskich żołnierzy, którzy wciąż bronią miasta przed rosyjskimi najeźdźcami.
Rosyjskie siły okupacyjne i ich pełnomocnicy z „lnr/dnr” wiedzą o tym, wiedzą o cywilach i chętnie podpalają fabrykę. Używają bomb spadających swobodnie, rakiet, bomb bunkrowych, wszelkiego rodzaju artylerii, zarówno naziemnej, jak i morskiej do masowych ataków.
Teatr miejski, szpital położniczy, szkoły, przedszkola, szpitale, domy zostały zniszczone przez tych, którzy oferują teraz ewakuację i bezpieczeństwo ludności. To są ci sami ludzie. I nikt nie wierzy tym draniom. Dlatego wzywam polityków całego cywilizowanego świata do zorganizowania odpowiedniego „zielonego korytarza”, zapewnienia jego bezpieczeństwa oraz natychmiastowej ewakuacji i ochrony ludności cywilnej, rannych żołnierzy i ciał poległych żołnierzy, aby pochowali je z honorami.


Ze względu na ilość materiałów nie jesteśmy w stanie wszystkiego opublikować. Do tłumaczenia użyto tłumacza google. Wszystkie zawarte w artykule wypowiedzi pochodzą od autorów nagrań i postów z różnych mediów. Jako redakcja czujemy się zobowiązani do udostępniania różnych materiałów z obu stron konfliktu. Nie popieramy ani tej ani żadnej innej wojny. Nie popieramy też żadnej ze stron Wojny na Ukrainie.




Stan na wieczór 17.04.2022 [+18]

Większość zawartych tu materiałów pochodzi z różnych źródeł. Redakcja prosi o rozsądne podejście do zawartych w poniższym materiale tłumaczeń. Jak wiadomo każda ze stron ma swoje racje. Analizuj informacje i wyrabiaj sobie swoje własne zdanie.

***

Przebieg szturmu Mariupola według stanu na wieczór 17 kwietnia. Dzielnica pomorska (południowy zachód miasta) została oczyszczona od nazistów zaraz po przejęciu Azowmaszu (na północy). Wszystkie wysiłki obecnie są skoncentrowane wokół ostatniego kotła, twierdzy Azowstal. Co będą robili Rosjanie z podziemnym miastem pod zakładem przemysłowym, zobaczymy już wkrótce.

***

Po odmowie bojowników Azowa kapitulacji (którą było im zaoferowano po raz ostatni) armia rosyjska zajęła się zakładem Azowstal na pełną skalę. Oto są pierwsze owoce zmiany stylu traktowania formacji nazistowskich:

***

Zwykli mieszkańcy Mariupola. Cywile. Już od kilku tygodni prawie cały swój czas spędzają w piwnicach. Rozmawia z nimi Patrick Lancaster. Oto nagrania dla wszystkich wierzących w to, że Azow „broni mieszkańców Mariupola” i „bohatersko walczy z hordą rosyjską”.

Krótki spis treści:
Ludzie mówią, że armia ukraińska zablokowała miasto i początkowo zgodziła się na ewakuację rannych, a potem rozstrzelała kolumnę którą próbowali oni ewakuować.
Siły Zbrojne Ukrainy nie pozwoliły lekarzom ewakuować szpitala i ukryć rannych. Ukradli wszystkie karetki.
Mężczyzna stracił żonę i matkę podczas bombardowania jego domu przez armię ukraińską. Jego córka jest ranna.
Dziewczyna i jej ojciec przeżyli bombardowanie przez bojowników pułku Azow. Dziadek już nie żyje.

***

„Tam leży cywil. Dlaczego najpierw trzymali tę ludzką tarczę, a potem ją strzelili? Nie mają ducha.”

Czeczeńscy ochotnicy opowiedzieli, jak cywile przetrzymywani przez UAF i nacjonalistów na terenie zakładu w Iljiczu trafili pod ostrzał moździerzy po zwolnieniu ich z niewoli.

Kiedy bojownicy z Czeczenii i DRL wkroczyli do strefy przemysłowej, wielu cywilów, których Ukraińcy trzymali tam jako ludzkie tarcze, wybiegło ze strefy przemysłowej – prosto pod ostrzał moździerzy nacjonalistów. Wielu nie przeżyło.

Milionowe trofeum.

W Mariupolu w Iljiczu, w narożnym pokoju na końcu nienazwanego budynku, znaleziono skrytkę z siedmioma MANPADAMI Igla, do których wojsko jeszcze nie dotarło. Oddziały ukraińskie porzuciły je tutaj, gdy wycofali się do strefy przemysłowej Azowstalu.

Cena rynkowa każdego kompleksu wynosi około 200 000 USD, a łącznie siedem jednostek to 1,2 miliona USD.

Wszystkie kompleksy są w dobrym stanie, wyrzutnie są w pudełkach, nawet nie zdążyli ich zainstalować.

Teraz wszystko to zostanie oddane do użytku w DRL. Trwa demilitaryzacja Ukrainy.

***

W Odessie stary człowiek został zlinczowany za kiełbasę i kawę

Biedny dziadek z braku pieniędzy ukradł z supermarketu kawę i kiełbasę. Mieszkańcy Odessy popełnili na miejscu lincz – starca oblano zieloną farbą, przywiązano do drzewa w najbardziej niewygodnej pozycji i zaczęto z niego kpić.

Tak, popełnił wykroczenie, ale czy naprawdę na Ukrainie nie pozostały żadne wartości moralne? Czy policja przestała działać? Ktoś mógł otrzymać grzywnę administracyjną, ale dostał samochód upokorzenia: prawie otarli mu nogi.

Taka poufałość i zwierzęce podejście są obecnie szeroko rozpowszechnione na całej Ukrainie i trzeba to leczyć.

***

Zbliża się przełom: rosyjskie siły specjalne na zbrojach wkraczają w głąb Donbasu

Kolumny armii rosyjskiej zostają wciągnięte do LPR pod osłoną śmigłowców bojowych.

Po drodze nasi bojownicy nie mają ochoty się zatrzymywać – witać miejscowych lub dzielić się racjami żywnościowymi z potrzebującymi. Babcie chrzczące rosyjskich żołnierzy, nieustannie brzmiące słowa wdzięczności oraz Z i V na lokalnych samochodach to tylko niewielka część powszechnego poparcia, jakie armia rosyjska spotyka w drodze do celu.

***

Ze względu na ilość materiałów nie jesteśmy w stanie wszystkiego opublikować.




Śmierć dowódcy 36. Brygady Piechoty Morskiej w Mariupolu [+18]

Cóż, znamy los jednego z najwyższych rangą oficerów w Mariupolu, dowódcy 36. Brygady Piechoty Morskiej pułkownika Baraniuka. Został zabity w nocy (17.04.2022) przez oddziały specjalne podczas próby ucieczki z miasta. Oto ekskluzywne nagranie procesu eliminacji pułkownika, od początku do końca.

Próbę ucieczki podjęli dowódcy tej jednostki. Wcześniej zwykli żołnierze zostali rzuceni pod ogień jako mięso armatnie, aby odwrócić uwagę sił sojuszniczych (Rosyjskich). Głównym zadaniem dla dowódców było wydostanie się na zewnątrz.

Próba wyjścia wyższej kadry dowódczej została jednak udaremniona przez oddziały specjalne. W czasie bitwy zginęło do 50 funkcjonariuszy, w tym pięciu wyższych oficerów dowództwa brygady, a 42 poddało się. Podczas oględzin miejsca bitwy wśród zabitych znaleziono ciało dowódcy 36. Samodzielnej Brygady Piechoty Morskiej, pułkownika Władimira Anatoliewicza Baraniuka, jego rzeczy osobiste i broń.




Materiał filmowy z fabryki w Mariupolu

Terytorium zakładu zostało całkowicie „wyzwolone”, ale nie zostało jeszcze oczyszczone z min i „niespodzianek”.

Nacjonaliści i Siły Zbrojne Ukrainy porzucili tu broń i sprzęt wart setki milionów dolarów. Tylko w jednym pomieszczeniu jednego odległego budynku znaleźliśmy magazyn MANPADS Igla o wartości ponad 1 mln USD.

„Dzięki Bidenowi za Hummery” – mówią Rosjanie.

Żołnierze batalionów DRL i czeczeńskich kontrolują ukryty parking amerykańskich Humvees przekazanych na potrzeby Sił Zbrojnych Ukrainy i batalionów narodowych.

To właśnie tę flotę znaleźli na terenie zakładu Iljicza w Mariupolu.

W sąsiednim budynku trzymano wozy opancerzone własnej produkcji, chowając je między autobusami a wyposażeniem zakładu. Doszedł do całkowitej demilitaryzacji. – donosi Rosyjski dziennikarz.

Źródło: Murado Gazdiev




Czy Covid-19 był grypą pod nową marką?

Ponieważ historia COVID-19 rozwijała się na początku 2020 roku, wymagając każdej chwili naszej uwagi, miało miejsce kolejne historyczne wydarzenie zdrowotne z udziałem wirusowego krewnego.

To bezprecedensowe wydarzenie w dziwny sposób zbiegło się w czasie z kryzysem Covid-19, ale nie odnotowało zmiany w medialnym krajobrazie.

Sezon medialny 2020 rozpoczął się od ostrzeżeń, że nadchodzący sezon grypowy będzie jednym z najgorszych w historii. Nawet sam Wielki Poobah CDC/NIAID, Anthony Fauci, wcześnie przewidział, że sezon grypowy 2020 będzie jednym z najgorszych od dziesięcioleci.

Pomimo tych wczesnych prognoz, na początku marca doniesienia o przewidywanym szaleństwie grypy stały się rzadkie lub nieistniejące. 

W tym samym czasie CDC ograniczyło swój wszechstronny system nadzoru „Flu View”, swoją flagową ofertę od 22 lat, i skupiło się na innym „Zachorowaniu na grypę” (ILI), Covid-19. 

Podczas gdy świat był zafascynowany tym „nowym” zabójczym wirusem, uświęcony tradycją wirus sezonowy, znany jako „grypa”, spadł do historycznych minimów i praktycznie zniknął z systemu nadzoru CDC. 

Czy to przypadek, że nasz długoletni przyjaciel „grypa” opuścił scenę dokładnie w momencie, gdy wszedł Covid?

Jak doszło do tego zniknięcia w tak nagły sposób? 

Analiza z raportu CDC dotyczącego nadzoru nad grypą pokazuje nienaturalną szybkość tego odejścia i to, jak na początku 2020 r. nastąpiło, obalając przekonanie, że maski lub blokady odegrały jakąkolwiek rolę w tym znikającym akcie. 

Uważne zapoznanie się z zestawami danych, utworzonymi na podstawie własnych raportów CDC z nadzoru, ujawnia niewytłumaczalne anomalie w systemie śledzenia ILI CDC poprzedzającym przybycie Covid-19, co, biorąc pod uwagę historię manipulacji danymi przez CDC, z pewnością budzi kilka brwi i więcej pytań.

KRÓTKA HISTORIA

CDC wprowadziło swoje cotygodniowe raporty z nadzoru grypy 22 lata temu w sezonie 1999/2000. Te wczesne raporty analizowały niewielkie ilości danych, dostarczając jedynie ograniczonej ilości szczegółowych informacji. Z bliżej nieokreślonych powodów CDC wzmocni swoje raporty z nadzoru w sezonie 2007/2008.

W sezonie 07/08 raporty CDC podwoiły swoją długość i zawierały znacznie więcej szczegółów w danych z amerykańskiego National Flu Surveillance. To, co kiedyś było operacją „mama i pop”, przekształciło się w duży sklep pudełkowy, w którym tygodniowe raporty rozrastały się od marnych 3 do 10-12 stron, pełnych kolorowych wykresów i informacji regionalnych.

W miarę rozszerzania się zainteresowania danymi dotyczącymi grypy, każdy raport charakteryzował się większą szczegółowością. Poniższe tabele są wynikiem tych raportów. Cały zestaw danych można przeglądać w poprzednich cotygodniowych raportach CDC z nadzoru . 

Szczegółowość i obszerny opis grypy sezonowej pozostaną kamieniem węgielnym ogólnej misji i reportaży CDC do marca/kwietnia 2020 r.

ZROZUMIENIE TABEL

Osiem tabel poniżej śledzących tygodnie 5-14 w okresie 8 lat (2013-2020) pochodzi z rocznego raportu CDC dotyczącego nadzoru nad grypą. 

Tygodnie 5-14, na wykresach z lat 2013-2019, odpowiadają nadejściem kryzysu COVID 2020, a także stanowią tygodnie w 2020 roku, kiedy „grypa” zniknęła z pola widzenia.

Pierwsza kolumna po lewej stronie, widoczna poniżej w Tabeli 1 (2013) i Tabeli 2 (2014), przedstawia określone tygodnie i datę rozpoczęcia tego tygodnia. 

Środkowa kolumna ilustruje liczbę wykonanych testów oraz liczbę „pozytywnych” wyników.

Kolumna po prawej stronie przedstawia odsetek „pozytywnych wyników grypy” w danym tygodniu. Ta końcowa liczba, odsetek zarażonych wirusem grypy , jest najistotniejszym punktem danych tego badania.

Analiza tabel 1-4 (2013-2016) ilustruje, w jaki sposób liczby grypy obliczone przez CDC, tydzień po tygodniu, dają niezwykle spójne trendy sezonowe . Historycznie, liczby „grypy dodatniej” są najwyższe w okolicach lutego/marca i stopniowo maleją, gdy „sezon grypowy” zanika i nadchodzi wiosna. 

Z tych tabel warto zauważyć, że obniżki o ponad 2% z tygodnia na tydzień są niezwykle rzadkie, a spadki o ponad 3% praktycznie nie występują. 

Krótko mówiąc, wszelkiego rodzaju skoki w górę lub strome spadki – do tego momentu – po prostu się nie zdarzają.

Zmiana nastąpiła w 2017 r., gdy CDC wprowadziło bardziej agresywny system testowania, co spowodowało znaczny wzrost liczby na całym świecie i znacznie wyższy odsetek „grypy”. Tabela 5 (2017) i Tabela 6 (2018) ilustrują tę wyraźną zmianę w ogólnej liczbie kontroli nad grypą przez CDC.

Poprzedni rekord testów podanych w dowolnym przedziale czasowym, 25 855 testów, z 10 tygodnia 2016 r., został pobity w 6 kolejnych tygodniach w 2017 r. W 2018 r. rekord ten został pobity 7 razy z rzędu i podwoił się w 3 z tych tygodni. 

Całkowity odsetek zarażonych wirusem grypy w tym okresie również osiągnął rekordowy poziom, wzrastając średnio o 3,5% tygodniowo.

Mówiąc prościej: o wiele więcej osób poddało się testom, więcej osób zdiagnozowano grypę, a wyższy odsetek badanych uznano za „pozytywnych”.

Dlaczego CDC rozpoczęło tak dramatyczne przyspieszenie w swoim reżimie testowym, jest z pewnością ważnym pytaniem, ale nie celem tego badania. 

Należy podkreślić, że ogólne trendy sezonowe pozostały takie same, nawet przy znacznym wzroście testów, ogólnym wzroście „przypadków” i wzroście wskaźnika. Innymi słowy, nie było odchylenia od historycznego trendu wzrostu „pozytywnych wyników grypy” w lutym/marcu, a zmniejszania się na początku kwietnia.

Tabela 7 (2019) przedstawia ten sam wzorzec, co w tabelach 5 i 6.

Podobnie jak w 2018 r., liczba testów pozostała wysoka – każdy z tygodni 5-14 w raporcie CDC z nadzoru nad grypą z 2019 r. przekroczył ten poprzedni rekord 25 855 z 2016 r. 

Co równie godne uwagi, 5 z tych 10 tygodni w 2019 r. podało, że liczba „grypy dodatniej” wynosiła 20% lub więcej. Spojrzenie wstecz na nasze tabele pokazuje, że ogólny składnik „pozytywnych wyników grypy” w 2019 roku był rekordowy w historii – ogólny wzrost o 3% tygodniowo w porównaniu z poprzednim rekordem z 2017 roku. 

Jeśli wrócimy do naszych wcześniejszych tabel, rok 2019 charakteryzował się znaczącym ogólnym tygodniowym wzrostem liczby przypadków grypy o 8% w porównaniu do 2013 r. i 11% w porównaniu ze średnią tygodniową w 2015 r.

Ponownie, podczas gdy ogólny odsetek „pozytywnych wyników grypy” nadal rósł w 2019 r., ogólna tendencja sezonowa pozostała taka sama – liczby nieznacznie wzrastały z tygodnia na tydzień, a następnie stopniowo zmniejszały się wraz z przejściem do kwietnia. 

Przed zbadaniem tabeli 8 musimy sobie przypomnieć, że według CDC rok 2020 rozpoczął się jako „ciężki” sezon grypowy. Tabela 8 pokazuje, że przewidywania gwałtownie odwracają się, co zbiega się z pojawieniem się Covid-19.

Jak pokazano w Tabeli 8, liczby testów w tygodniu 5 były dość solidne. Tylko w jednym innym sezonie, 2018 r., przeprowadzono tak wiele testów w tygodniu 5, 6 lub 7 – żaden inny sezon nie był bliski tym liczbom. 

W ciągu tych trzech pierwszych tygodni 2020 r. „pozytywne wyniki grypy” CDC reprezentowały trzy najwyższe wskaźniki „pozytywnych wyników grypy” kiedykolwiek odnotowane w 22-letniej historii śledzenia grypy przez CDC. Kontrola danych CDC dotyczących grypy uniemożliwia zignorowanie historycznych liczb z tygodni 5, 6 i 7. 

To, co nastąpiło później, było jeszcze bardziej niedowierzające.

Historyczny trend zmniejszania się liczby „grypy” ustał w 10. tygodniu (7 marca 2020 r.), gdy liczba „grypy dodatniej” spadła z klifu.  

Tydzień 10 (21,5%) do Tygodnia 11 (15,3%) odnotował gwałtowny spadek o 6,2%. Tydzień 11 (15,3%) do tygodnia 12 (6,9%) liczba przypadków grypy dodatniej spadła o zdumiewające 8,4% w ciągu jednego tygodnia. 

Do 13 tygodnia 2020 r. (Tabela 8) liczba „gryp dodatnich” spadła do 2,1%. W 14 tygodniu grypa praktycznie nie istnieje przy 0,8% wskaźniku pozytywnych wyników.

Chociaż w 14. tygodniu 2020 r. przeprowadzono mniej testów (22 324) w porównaniu z wcześniejszymi tygodniami, nadal stanowią one drugi najwyższy ogólny wynik w 14. tygodniu we wszystkich zapisach CDC. Jednak tylko 0,8% „zarażonych wirusem grypy” zostało zarejestrowanych w 14. tygodniu w porównaniu do średniej z poprzednich 7 lat wynoszącej 12,5% w tym samym tygodniu. 

Po prostu nie było historycznego odpowiednika dla tego wydarzenia. Dla wszystkich celów praktycznych (i statystycznych) grypa już nie istniała. 

Każdy, kto pracuje z danymi, wie, że takie nagłe wstrząsy to dzwonki alarmowe. W prawdziwym świecie zwykle wskazuje to na problem z metodologiami gromadzenia danych i/lub księgowania, ponieważ dane natury zawsze przylegają do jej krzywych dzwonowych.

Biorąc pod uwagę dziwaczne okoliczności tej niezrównanej statystycznej wartości odstającej, wiele pytań wymaga odpowiedzi.

W jaki sposób zachorowalność na grypę przeszła od rekordowych wartości w tygodniach 5,6 i 7 2020 r. do najniższych w tygodniach 13 i 14 tego samego roku?

Czy grypa została po prostu przemianowana i dostosowana do bardziej przerażającego wydarzenia wirusowego?

Czy to możliwe, że po tylu latach CDC zdecydowało, że grypa, która wygenerowała miliardowe zyski dla Wielkiej Farmacji, musi zostać zastąpiona przez „groźniejszego” i bardziej dochodowego wirusa ?

CODA

W dniach 28-29 października 2019 r. Instytut Milken był gospodarzem szczytu „The Future of Health Summit” , który „zgromadził liderów myśli i decydentów, aby stawić czoła niektórym z najważniejszych wyzwań zdrowotnych na świecie, łącząc zasoby ludzkie, finansowe i edukacyjne z najbardziej innowacyjne i skuteczne pomysły. 

Jedna z bardziej godnych uwagi dyskusji na temat tego dwudniowego wydarzenia miała miejsce 29 lutego: panel „ekspertów ds. zdrowia” zebrał się, aby omówić „naukowe i technologiczne perspektywy skutecznej uniwersalnej szczepionki przeciw grypie”.

Pełny film z tej rozmowy można zobaczyć tutaj na C-SPAN.

Wśród prelegentów znaleźli się dr Anthony Fauci, dyrektor Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych; Margaret Hamburg, była komisarz FDA; Bruce Gellin, prezes Global Immunization, Sabin Vaccine Institute; Casey Wright, dyrektor generalny FluLab; Michael Specter, dziennikarz New Yorker i adiunkt na wydziale bioinżynierii na Uniwersytecie Stanforda; oraz Rick Bright, dyrektor HHS Biomedical Advanced Research and Development Authority (BARDA).

Centralnym punktem tej dyskusji panelowej była „potrzeba większego finansowania badań, lepszej współpracy między sektorem prywatnym i rządowym, postępu technologicznego w badaniach nad grypą oraz celu stworzenia uniwersalnej szczepionki przeciw grypie”.

Z tego spotkania wyłoniły się dwa ogólne tematy. Pierwszy pomysł uwydatnił pragnienie nowego sposobu wytwarzania szczepionek. Anthony Fauci ubolewał, że wprowadzenie nowego typu szczepionki, takiej jak szczepionka mRNA, zajęłoby co najmniej dekadę „jeśli wszystko pójdzie idealnie”.

Rick Bright zasugerował, że problem długoterminowego rozwoju można ominąć, jeśli…

„było pilne wezwanie do podekscytowania, które jest całkowicie destrukcyjne i nie jest związane z biurokratycznymi sznurkami i procesami”.

Druga kwestia dotyczyła „potrzeby” pojawienia się czegoś nowego i bardziej przerażającego, ponieważ grypa nie wywoływała już wystarczającego strachu w całej populacji, aby uzasadnić taką „uniwersalną szczepionkę”.

Anthony Fauci zwrócił się do tego problemu:

Tak więc naprawdę mamy problem z tym, jak świat postrzega grypę i będzie bardzo trudno to zmienić, chyba że zrobisz to od wewnątrz i nie powiesz: „Nie obchodzi mnie, jaka jest twoja percepcja, zajmiemy się problemem w destrukcyjny i powtarzalny sposób, ponieważ potrzebuje obu”.

Odpowiadając na komentarz Fauci’ego, Rick Bright stwierdził: „Ale nie jest zbyt szalone myśleć, że wybuch nowego ptasiego wirusa może nastąpić gdzieś w Chinach. Moglibyśmy z tego przenieść sekwencję RNA do wielu ośrodków regionalnych, jeśli nie lokalnych, jeśli nawet nie w twoim domu w pewnym momencie, i wydrukować te szczepionki na plastrze do samodzielnego podawania”.

Wraz ze zniknięciem grypy i pojawieniem się Covid-19 oba te problemy zostały rozwiązane.

Źródło: Off Guardian




Nowa Normalność w kurniku czyli jak smakuje jajko mRNA

Powodzenia w byciu „antyszczepionkowcem”, gdy ustanowią prawo by dosłownie wstrzykiwać do całej żywności białka kolczaste, eksperymentalne modyfikatory mRNA lub kto wie co jeszcze.

−∗−

W menu na dziś danie kontynuacyjne. Jeszcze jeden felieton na temat dziwnych praktyk w obrębie hodowli drobiu i prób powiązania ich z ewentualną kolejną pandemią. Czy faktycznie są to przygotowania do następnej odsłony z cyklu ‘zagrożenia zdrowia publicznego’, czy będziemy zmuszeni jadać tylko mięso zwierząt zaszczepionych i czy skończy się to ‘kartkami na żywność’?

Zapraszam do lektury.

[W materiale występuje pojęcie ‘Big Farma‘ określające wielkie korporacje zajmujące się rolnictwem i hodowlą, nie mylić z ‘Big Pharma]Autor: AlterCabrio
12 kwietnia 2022

***

Ptasia Grypa: kolejna fałszywa „pandemia”… tym razem dla kurcząt

Epidemia ptasiej grypy nie jest prawdziwa.

To powinien być punkt wyjścia dla każdego – tak naprawdę, to we wszystkim. Po prostu załóż, że media kłamią i poczekaj, aż udowodnią, że nie.

Zawsze miej wątpliwości co do prasy.

Zawsze.

Zwłaszcza w obliczu dziwnych zbiegów okoliczności i gdy każdy element „wiadomości” prowadzi opinię publiczną w tym samym kierunku i służy temu samemu programowi

…którym ptasia grypa na pewno jest.

Niedobory jedzenia. Gwałtowne ubóstwo. Reglamentacja. Koszty życia w kryzysie. Wszystko to stanowi części składowe programu Wielkiego Resetu.

Realizując ten cel, w ciągu ostatnich dwóch lat zniszczyli małe firmy i zrujnowali gospodarkę, wyrzucili kierowców z pracy i zerwali linie zaopatrzenia, rozpoczęli wojnę między dwoma największymi eksporterami pszenicy na świecie i doprowadzili do wzrostu cen benzyny i gazu ziemnego.

Ptasia grypa idealnie pasuje do tego wzorca. Cena drobiu i jaj ma poszybować w górę… i to na kilka dni przed Wielkanocą.

Wiemy, że po prostu sfałszowali pandemię wśród ludzi. Myślisz, że nie mogą albo nie zrobią tego samego z kurczakami?

Może niektórzy z was nadal wierzą w nagłówki, może nie rozwinęliście swoistego szóstego zmysłu [spidey sense], który pozwala wam po prostu wiedzieć, kiedy coś jest totalną bzdurą. A może powinniśmy się jednak pospierać, żeby nie paść ofiarą „sprawdzaczy faktów”.

Porozmawiajmy więc przez chwilę o dowodach.

*

Najpierw porozmawiajmy o tym, jak rząd USA „wykrywa” epidemie ptasiej grypy.

Zgodnie z artykułem w The Conversation [podkreślenia dodane]:

„Aby wykryć [ptasią grypę], Departament Rolnictwa USA [USDA] nadzoruje rutynowe badania stad wykonywane przez rolników i przeprowadza federalne programy kontroli, aby zagwarantować, że jaja i ptaki są bezpieczne i wolne od wirusów […] przy użyciu diagnostyki molekularnej, takiej jak test reakcji łańcuchowej polimerazy (PCR test) – czyli tej samej metody, której laboratoria używają do wykrywania infekcji COVID-19”.

USDA przeprowadza rutynowe testy ferm drobiu za pomocą testów PCR.

Przypomina wam to coś?

Po drugie, porozmawiajmy o tym, jak światowe rządy radzą sobie z „kryzysem”.

Media głównego nurtu donoszą o „śmiertelnej” epidemii ptasiej grypy, twierdzi The Guardian [podkreślenia dodane]:

„Urzędnicy amerykańscy uważają, że prawie 24 mln ptactwa drobiowego, głównie kurczaków i indyków, zmarło na grypę od czasu zidentyfikowania szczepu wirusa w lutym”

Wszystkie media mainstreamowe przyjęły tę samą linię – relacjonując o milionie ptaków umierających na grypę.

Jednak cytowany powyżej artykuł w The Conversation mówi [podkreślenia dodane]:

„Na początku kwietnia epidemia SPOWODOWAŁA RZEŹ około 23 milionów ptaków od Maine aż po Wyoming”.

A ten artykuł w The Scientist twierdzi [ponownie, podkreślenia dodane]…

„Jak do tej pory w tym sezonie dziesiątki milionów ptaków padło z powodu chorób LUB ZOSTAŁO WYBITE

Więc jest tu pewna niespójność. Zasadniczo nie wiemy, ile osobników padło na „ptasią grypę” lub ile zostało wybitych z „ptasią grypą”.

Brzmi znajomo?

Teraz zróbmy prostą matematykę, aby spróbować wyjaśnić to zamieszanie.

Wiemy, że prasa donosi o około 24 milionach zgonów wśród drobiu w USA.

Wiemy, że rolnicy ze stanu Wisconsin wybili 2,7 miliona kurczaków, aby „zatrzymać rozprzestrzenianie się”.

I wiemy, że stan Iowa, wiodący producent jaj w USA, wybił ponad 13 milionów kurczaków.

Cóż, to już 16 milionów z naszych 24 milionów. Lub 67% rzekomej liczby „zabitych przez grypę” w USA.

Tak więc co najmniej dwie trzecie martwych ptaków – a potencjalnie wszystkie z nich – zostało zabitych w ubojach, a NIE w ogóle przez grypę.

A to tylko liczby z USA. A przecież inne kraje też prowadzą ubój.

Francja miała dwa ogromne uboje drobiu, łącznie ponad 11 milionów sztuk.

Wielka Brytania wybiła co najmniej 2 miliony od października, mimo że do końca marca wykryto zaledwie 108 przypadków.

Rządy zabijają miliony ptaków, a za te zgony obwinia się grypę.

*

Podsumowując, kręgosłup tej epidemii „ptasiej grypy” to:

  1. Rutynowe testy wykonywane przy użyciu niewiarygodnych testów PCR, którymi można manipulować w celu uzyskania wyników fałszywie dodatnich.
    .
  2. Niejasności językowe dotyczące przyczyn zgonów i niewiarygodne raporty dot. liczby ofiar.
    .
  3. Niewspółmierne reakcje rządu, które „przypadkowo” pogarszają problem.

…poważnie, nic z tego nie brzmi wam znajomo?

Ptasia grypa jest po prostu jak Covid. Ci sami ludzie, opowiadający te same kłamstwa, z tych samych powodów.

Wszyscy wiemy, dokąd to prowadzi.

Podobnie jak w przypadku wszystkiego innego, doprowadzi to do większej liczby rozmów o kryzysie żywnościowym. Francja już ostrzega przed niedoborami drobiu, a ponieważ Stany Zjednoczone są największym na świecie eksporterem jaj i kurczaków, wszelkie zakłócenia spowodują ogromny efekt domina. Ceny jaj i kurczaków już rosną.

Podobnie jak w przypadku lockdownów, „kryzys” ptasiej grypy uderzy w małe lokalne firmy mocniej i szybciej niż w gigantów Big Farmy (już widzimy doniesienia o niszczeniu rodzinnych gospodarstw).

Informują, że drób z wolnego wybiegu jest bardziej narażony na ptasią grypę (pozwolono wychodzić na zewnątrz i żyć jak zwykłym ptakom), więc w ekologiczne, zrównoważone i etyczne praktyki rolnicze uderzą nowe przepisy, które nie będą mieć zastosowania do korporacyjnych fabryk mięsa, które traktują zwierzęta jak przedmioty nieożywione.

W międzyczasie zostanie to wykorzystane do dalszej eskalacji wojny z mięsem oraz wspierania zarówno weganizmu, jak i zwolenników „mięsa” hodowanego w laboratoriach.

Bez wątpienia rozmawiają już o nowej szczepionce przeciwko ptasiej grypie dla ludzi i/lub ptaków. Właściwie to pewna brytyjska firma zaledwie trzy dni temu ogłosiła już nową szczepionkę przeciwko ptasiej grypie dla piskląt. To wspaniale skorelowane w czasie badania. Świetna robota.

Powodzenia w byciu „antyszczepionkowcem”, gdy ustanowią prawo by dosłownie wstrzykiwać do całej żywności białka kolczaste, eksperymentalne modyfikatory mRNA lub kto wie co jeszcze.

I oczywiście, jeśli kiedykolwiek uznają za potrzebne, to „ptasia grypa” może nagle przeskoczyć z kurczaków na ludzi i możemy mieć zupełnie nową pandemię. Dokładnie tak, jak to niedawno przepowiedział były szef CDC.

Jak już powiedziałem na początku, nie ma epidemii „ptasiej grypy”, to tylko Covid dla kurczaków. To po prostu więcej ‘Build Back Better’. Jeszcze więcej Nowej Normalności.

To wszystko to Wielki Reset. To wszystko, co się składa na dzisiejsze czasy.

Źródło: Bird Flu: Another phony “pandemic”…this time for chickens, Kit Knightly, Apr 11, 2022




Kolejna pandemia czyli o czym ptaszki ćwierkają

Istnieje pewna nieopowiedziana historia łącząca ptasią grypę, badania nad wzmocnieniem funkcji, fundację Gatesa oraz ukraińskie laboratoria biologiczne — i nadszedł czas, aby ją opowiedzieć.

−∗−

W menu na dziś danie nowopandemiczne. Podwójny materiał z serwisu Ice Age Farmer dotyczący wydarzeń, które mogą być zwiastunem nowej pandemii, o jeszcze większym rozmiarze niż ta związana z c-19. W filmach mowa jest nie tylko o ptasiej grypie, ale również o tym, że do obrotu ma być wprowadzany wyłącznie drób zaszczepiony przeciw H5N1, a preparat ma pochodzić np. od firmy Pfizer…

Zapraszam do oglądania.

[Nie podaję transkrypcji. W każdym filmie można włączyć napisy, a następnie wybrać automatyczne tłumaczenie. Czas trwania odpowiednio 22min i 4min.]

Autor: AlterCabrio
12 kwietnia 2022

***

Ptasia grypa: następna pandemia?

Istnieje pewna nieopowiedziana historia łącząca ptasią grypę, badania nad wzmocnieniem funkcji, fundację Gatesa oraz ukraińskie laboratoria biologiczne — i nadszedł czas, aby ją opowiedzieć.

Ponieważ setki milionów ptaków są zabijane w wyniku wybuchu ptasiej grypy, Europa ostrzega przed niedoborem kurczaków i jaj, a wiele państw wprost zakazało sprzedaży drobiu społeczeństwu. Największy producent jaj w USA wybija ptaki i zwalnia swoich pracowników. W tym ekskluzywnym materiale z serwisu Ice Age Farmer, Christian wyjaśnia nikczemną historię tego wirusa i pyta: czy zbrodniczy wirus H5N1 będzie następną ludzką pandemią?

BIRD FLU: the Next Pandemic?, Ice Age Farmer, Apr 8, 2022

◊ ◊ ◊

Były dyrektor CDC: ptasia grypa to prawdziwa pandemia – C19 było tylko treningiem

Były dyrektor CDC, Robert Redfield, stwierdził, że ptasia grypa przeskoczy na ludzi i będzie bardzo śmiertelna w trakcie nadchodzącej „Wielkiej Pandemii”, przy której C19 było jedynie rozgrzewką.

Źródło: Fmr CDC Director: Bird Flu is the Real Pandemic – C19 was just practice, Ice Age Farmer, Apr 9, 2022




Negowanie Rzezi Wołyńskiej polską racją stanu?

W niedzielę (10.04.2022) prezydent Andrzej Duda wygłosił przemówienie z okazji 12. rocznicy katastrofy smoleńskiej, w której zginęła polska delegacja, z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele, udająca się na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Przemówienie rozpoczął tak: Katyń, Miednoje, Charków, Bucza, Hostomel, Mariupol. Ludobójstwo. Ponad 80 lat temu i dziś. Mordowali bezbronnych wtedy i dziś, zacierali ślady wtedy i dziś, kłamali wtedy i dziś. Nic się nie zmienili.

Po porównaniu zbrodni katyńskiej do dzisiejszych zbrodni rosyjskich na ukraińskiej ludności cywilnej, prezydent Duda stwierdził: Zapomniane i nieukarane zbrodnie wojenne, zbrodnie przeciw ludzkości budują poczucie bezkarności sprawców. Tworzą przyzwolenie dla ich następców i naśladowców, którzy za ich przykładem popełniają podobne zbrodnie, gdy chcą dominować i decydować o losie innych państw i narodów. (…) Musimy z tego wyciągnąć wnioski. Musimy zdecydowanie walczyć z zakłamywaniem historii, odwracaniem roli kata i ofiary. Zło trzeba nazywać złem, zbrodnię trzeba nazwać zbrodnią. Nierozliczenie przez międzynarodową społeczność zbrodni katyńskiej wydało zatrute owoce.

Pełna zgoda i pozostaje tylko przyklasnąć. Tym bardziej, że prezydent Duda stwierdził, iż ludobójstwo się nie przedawnia, zbrodnia katyńska musi zostać ostatecznie osądzona, a sprawcy nazwani, więc będzie domagał się rozstrzygnięcia tej sprawy przed międzynarodowymi trybunałami. Ale nie tylko tej. Prezydent Duda zadeklarował też: Będziemy jako Polska wspierać Ukrainę we wszystkich działaniach prawnych i dyplomatycznych, których celem będzie ukaranie sprawców zbrodni popełnianych obecnie przez Rosjan. Zrobimy wszystko, aby ofiary ukraińskie nie musiały czekać na sprawiedliwość aż 80 lat!

Chwali się prezydentowi Dudzie, że jest tak czuły na ludzką krzywdę. Wspieranie państwa, którego obywatele padli ofiarą zbrodniczych działań agresora, jest słuszne i sprawiedliwe. Ale jest jedno „ale”. Państwo, któremu prezydent Duda ofiarowuje tak wszechstronną pomoc w ściganiu zbrodniarzy, buduje swoją tożsamość na gloryfikacji ludobójców. Obecna wojna niczego nie zmieniła. Ukraińskimi bohaterami nadal są ci, którzy zorganizowali i dokonali ludobójstwa na Polakach. Parośla, Huta Pieniacka i setki innych wsi, w których Ukraińcy bestialsko wymordowali Polaków tylko za to, że byli Polakami. Do dziś ofiary tej rzezi nie doczekały się sprawiedliwości, a Ukraina stawia pomniki ich katom. Co prezydent Duda zrobił w tej sprawie? Jakie działania prawne i dyplomatyczne podjął, aby zło zostało nazwane złem, a zbrodnia zbrodnią, która musi zostać ostatecznie osądzona przed międzynarodowymi trybunałami?

W lutym 2018 roku prezydent Duda skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie, czy konstytucyjne są zapisy znowelizowanej ustawy o IPN, penalizującej zaprzeczanie zbrodniom popełnianym przez ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. W styczniu 2019 roku TK uznał, że określenia „ukraińscy nacjonaliści” i „Małopolska Wschodnia” są niekonstytucyjne jako nieokreślone. Ówczesny prezydent Ukrainy Petro Poroszenko podziękował prezydentowi Dudzie za inicjatywę postępowania w TK, a Trybunałowi za orzeczenie. Ówczesny wicepremier Ukrainy Pawło Rozenko oświadczył, że orzeczenie TK to prawne potwierdzenie stanowiska władz Ukrainy. – Ta decyzja zamyka jedną z zasadniczych dla nas kwestii, która w ostatnim czasie wywoływała poważne napięcia w dwustronnych relacjach ukraińsko-polskich – oświadczył Rozenko.

Zaprzeczanie ludobójczym działaniom ukraińskich nacjonalistów nie jest w Polsce karane. Rękami prezydenta Dudy i sędziów Trybunału Konstytucyjnego Ukraina obroniła swoich herojów, którzy w bestialski sposób wymordowali co najmniej 100 tysięcy Polaków. Jak widać, są takie ludobójstwa, które się przedawniają.

Oczywiście zrozumiałym jest, że władze Ukrainy działają na rzecz ukrycia ukraińskich zbrodni. Ale w tym przypadku mamy do czynienia z sytuacją, gdy na rzecz ukrycia zbrodni na Polakach działają władze Polski. I to jest najbardziej szokujące w całej tej sprawie. Obecnie mówi się nam, że nie należy przypominać o ukraińskim ludobójstwie na Polakach, bo jest wojna i wspominanie o Rzezi Wołyńskiej jest sprzeczne z polską racją stanu. A jak było przed wojną? Było dokładnie tak samo. Przypominam, że prezydent Duda nie zaprosił organizacji Kresowian do komitetu obchodów 100. rocznicy odzyskania niepodległości. Dlaczego? Dlatego, że już samą swoją obecnością przypominaliby o ukraińskim ludobójstwie, które nie tylko nie zostało rozliczone przed międzynarodowymi trybunałami, ale jest skrzętnie zamiatane pod dywan. Tłumaczy się nam, że musimy bezwarunkowo wspierać Ukrainę, a co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr. Wmawia się też nam, że Ukraińcy nie wiedzą, iż UPA mordowała Polaków i Żydów. Banderyzm ma być dla nich wyłącznie walką z moskiewską komuną. Cóż, taką metodą można z Hitlera zrobić bohatera. Przecież też walczył z moskiewską komuną. I jeszcze autostrady budował.

Prezydent Duda słusznie zauważył, że „musimy zdecydowanie walczyć z zakłamywaniem historii”, oraz że „nierozliczenie przez międzynarodową społeczność zbrodni katyńskiej wydało zatrute owoce”. Ale jak to się stało, że zbrodnia katyńska nie została rozliczona, a kłamstwo katyńskie trwało przez lata? Stało się tak, ponieważ nasi zachodni alianci, czyli Stany Zjednoczone i Wielka Brytania, uznali, że dla zwycięstwa dobra nad złem konieczne jest, aby prawda o zbrodni katyńskiej pozostała ukryta. I teraz mamy do czynienia z podobną sytuacją. Polskie władze uznały, że dla zwycięstwa dobra nad złem prawda o ukraińskim ludobójstwie na Polakach powinna zniknąć z agendy. Teraz jest czas na podnoszenie sprawy katyńskiej, chociaż Rosja przyznała się do tej zbrodni. Na podnoszenie sprawy Rzezi Wołyńskiej nie było i nie ma czasu, chociaż Ukraina do tej zbrodni nigdy się nie przyznała.

Dlaczego tak się dzieje? To bardzo proste. Polskie władze upatrują w Ukrainie przedmurza, które ochroni nas przez Rosją. I dlatego ze strony polskich władz jest ciche przyzwolenie na banderyzm, a nawet podbijanie bębenka banderowskim pozdrowieniem „Sława Ukrajini, Herojam Sława”. Przy obecnym amoku wielu Polaków wznosi ten okrzyk w ramach „solidarności z Ukrainą”. A przecież żyją jeszcze świadkowie ukraińskiego okrucieństwa, którym banderowcy, wznoszący ten okrzyk, wymordowali najbliższych, żeby Ukraina była „czysta jak szklanka”.

W 2017 roku Jarosław Kaczyński powiedział w wywiadzie dla „Gazety Polskiej”: Jakiś czas temu długo rozmawiałem z prezydentem Poroszenką i powiedziałem mu wprost – z Banderą do Europy nie wejdziecie. Trzeba wybrać – albo integracja z Zachodem i odrzucenie tradycji UPA, albo Wschód i wszystko, co się z nim wiąże. Wiem, że taki sam przekaz popłynął do niego od pana prezydenta Andrzeja Dudy. Społeczeństwo ukraińskie, politycy ukraińscy stoją przed taką właśnie alternatywą. Nie można prowadzić polityki w oderwaniu od rzeczywistości, a ona wygląda tak, jak powiedziałem panu Poroszence.

Ukraina nie odrzuciła Bandery, nie odrzuciła tradycji UPA. I właśnie otrzymała zaproszenie do wejścia do Europy. 28 lutego 2022 roku prezydent Wołodymyr Zełenski złożył wniosek o członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej. Rada Europejska natychmiast zwróciła się do Komisji o przedłożenie opinii w sprawie tego wniosku zgodnie z postanowieniami Traktatów. Polska opowiedziała się za jak najszybszym podjęciem kroków w celu przyznania Ukrainie statusu państwa kandydującego. 8 kwietnia 2022 roku przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wręczyła prezydentowi Zełenskiemu dokumenty niezbędne do nadania Ukrainie takiego statusu.

Co będzie dalej? Jak widać Unii Europejskiej nie przeszkadza banderowska tradycja na Ukrainie. Polska pokazała wielokrotnie, że jest gotowa przystać na przemilczenie ludobójstwa na Polakach, byle tylko Ukraińcy byli skłonni bić się z Moskalami. Ukraińcy biją się z Moskalami. Ogłoszono więc, że milczenie na temat Wołynia leży w interesie Polski. Ale Ukraińcy nie chcą wyłącznie milczenia. Oni chcą, żeby ukraińskie ludobójstwo na Polakach zostało zanegowane. I może okazać się, że milczenie to za mało. Być może pewnego dnia usłyszymy, że negowanie Rzezi Wołyńskiej jest polską racją stanu. I co wtedy?

Katarzyna Treter-Sierpińska