Przestańmy myśleć, bo… jest wojna!

Od początku widzimy wyparcie faktów i obiektywnych relacji przez propagandę. Próbuje się nami manipulować dla uzyskania określonej reakcji. Obie strony, ukraińska i rosyjska, chcą na nas wpłynąć. Zatem, powinniśmy przestać myśleć? Zachwyciło mnie wczorajsze zdjęcie na Niezalezna.pl

Pod kołem ostrzelanego samochodu widzimy dziecięcą szmacianą zabawkę. Ujęcie godne reportera wojennego. Aż postanowiłem sprawdzić, który z dzielnych fotoreporterów uwiecznił tę scenkę. Okazało się, że pochodzi z FB Ministerstwa Obrony Ukrainy. Kiedyś nazywało się to fotomontaż.

Zerknąłem okiem na inny tekst na tym samym portalu, a tam: „Przerażająca skala rosyjskiego barbarzyństwa. Żołdacy Putina zabili 1417 cywilów”.

Dla porządku przypomnę, że w wojnie na Ukrainie zginęło już kilkanaście tysięcy żołnierzy rosyjskich i kilka tysięcy ukraińskich. Za chwilę zabraknie nam słów. Jeżeli przerażająca skala barbarzyństwa na wojnie to 1417 zabitych cywilów, to jak nazwiemy miliony zamordowanych w czasie II wojny światowej? Jak nazwiemy holocaust? Jak nazwiemy masowe zbrodnie, które kiedyś nastąpią?

Zabraknie nam odpowiednich słów i pozostaną tylko wyzwiska i wulgaryzmy – co już się na masową skalę dzieje. I przekleństwa wykrzykiwane przez nominalnych chrześcijan. Najbardziej przerażające (dla mnie) jest wyparcie faktów i obiektywnych relacji przez prymitywną propagandę. Bo przypomnę, każda propaganda jest próbą manipulacji na nas. Obie strony, ukraińska i rosyjska, posługują się nią od początku tej wojny. Po to, żeby nas oszukać. Uzyskać określoną reakcję.

Wiem kto w interesie Polski powinien zwyciężyć. Ukraina powinna zwyciężyć, a Rosja przegrać. Ale nie powinna przegrać prawda, bo owoce zwycięstwa będą gorzkie.

Prawda jest na tyle wystarczająca, co za chwilę udokumentuje Bucza(?), że epatowanie fałszem i dezinformacją niesie skutek odwrotny od zamierzonego. Coraz więcej Polaków, chcących jeszcze posługiwać się własnym rozumem (pomimo ostatnich dwóch lat tresury), zastanawia się, co w tej wojnie jest nie tak.

A jeżeli 90% medialnych faktów to pięknie opakowane kłamstwo, jak ta dziecięca zabawka na zdjęciu, albo minione dwa lata?

Autorstwo: Jan A. Kowalski
Źródło: ABCNiepodleglosc.pl




Anonymous włamali się do kolejnego rosyjskiego banku. 800 GB danych

Anonymous poinformowało, że udało im się włamać do bazy danych banku kraju-agresora Rosji. Zagrozili wyciekiem do sieci 800 GB poufnych informacji.

Stało się to znane z anonimowej wiadomości na portalu społecznościowym Twitter . Został opublikowany w poniedziałek 18 kwietnia.

Mówimy o Społecznym Banku Handlowym w Petersburgu – PSCB. Klientami tej instytucji finansowej są rosyjscy oligarchowie.

https://twitter.com/Anonymous_Link/status/1516116675078377474?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1516116675078377474%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1

„Anonymous złamał inny rosyjski bank. Planujemy uwolnić 800 GB poufnych danych! Zespół hakerów podpisujących papiery wartościowe Anonymous złamał rosyjski bank JSC Bank PSKB, z którego korzystają oligarchowie” – podał portal społecznościowy.

W przeddzień okazało się, że Anonymous złamał jedną z firm Gazpromu . Hakerzy umieścili w Internecie 768 000 listów od pracowników Gazprom Linde Engineering, które są częścią rosyjskiego giganta gazowego. Firma specjalizuje się w projektowaniu obiektów dla rafinerii ropy naftowej.

Ponadto otrzymali dostęp do 700 GB danych rządu rosyjskiego. Anonymous przejął także kontrolę nad systemem monitoringu Kremla i pokazał pierwszy materiał filmowy z wnętrza.